Polska gospodarka notuje plusy i minusy

Marek Matusiak
opublikowano: 26-05-1999, 00:00

Polska gospodarka notuje plusy i minusy

Ze wstępnych wyliczeń GUS wynika, że kwiecień — podobnie jak marzec — był dla polskiej gospodarki w miarę udany. Przede wszystkim dlatego, że po wyraźnym osłabieniu dynamiki w poprzednim okresie, był to drugi z kolei miesiąc, w którym produkcja sprzedana przemysłu i budownictwa kształtowała się na poziomie nieco wyższym niż przed rokiem. I chociaż — na co zwracaliśmy już uwagę — w przemyśle produkcja jest nadal niższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, a w budownictwie tylko nieznacznie wyższa, to jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa można postawić tezę, iż mamy do czynienia z odbudową naszego potencjału gospodarczego. Tym samym w niepamięć odchodzi forsowana swego czasu przez wicepremiera Leszka Balcerowicza polityka schładzania gospodarki i tendencyjnego osłabiania tempa jej wzrostu.

STAN TAKI może zadowalać, zwłaszcza że gospodarka odrabia poniesione w ciągu minionego półrocza straty. Nie jest to jedyny odnotowany pozytyw. Zadowalać może również poziom wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych. W kwietniu wzrósł on wprawdzie o 0,8 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca, ale w ciągu czterech pierwszych miesięcy roku ceny zwiększyły się tylko o 3,9 proc., co zdaje się potwierdzać optymizm niektórych ekonomistów twierdzących, iż zupełnie realne jest obniżenie całorocznego wskaźnika inflacji (grudzień do grudnia) poniżej 8,1 proc., a więc poziomu zapisanego w ustawie budżetowej.

OBA TE statystycznie potwierdzone fakty dają powód do optymizmu. Nie jest to jednak — czemu często dajemy wyraz — kres społecznych i gospodarczych kłopotów. Obok pozytywów nadal występuje bowiem cały szereg zjawisk negatywnych, których wyeliminowanie wydaje się bardzo trudne. Przede wszystkim martwi sytuacja na rynku pracy. Wprawdzie stopa bezrobocia w kwietniu ukształtowała się na poziomie o 0,3 pkt proc. niższym niż przed miesiącem, ale odnotowane 11,8 proc. i tak oznacza jej wzrost aż o 1,8 pkt proc. w stosunku do sytuacji sprzed roku. Być może jednak nastąpi delikatna poprawa sytuacji na tym rynku, bowiem po raz pierwszy od kilku miesięcy lekko wzrosła liczba ofert pracy zgłaszanych przez przedsiębiorstwa.

TRUDNOŚCI odczuwa nadal budżet państwa. Jego deficyt po czterech miesiącach wyniósł 9298,5 mln zł, co stanowi 72,6 proc. kwoty założonej w ustawie budżetowej na cały rok. Przed miesiącem było to 70,2 proc. tej kwoty. I chociaż deficyt rośnie znacznie wolniej niż w pierwszym kwartale, to jednak jego wysokość musi niepokoić — tym bardziej że osiągnięto go przy 32,9 proc. upływu czasu.

RÓWNOCZEŚNIE utrzymała się trudna sytuacja produkcyjno-rynkowa w rolnictwie. Ceny zbóż i żywca wieprzowego lekko wzrosły w ciągu miesiąca, ale do ich wyrównania do poziomu sprzed roku nadal bardzo daleko. Przy nadal pasywnej postawie rządu nader realna jest zatem kolejna fala chłopskich protestów.

W WIĘKSZOŚCI obszarów gospodarki obserwowano utrzymujący się od wielu miesięcy znacznie szybszy wzrost kosztów niż przychodów badanych podmiotów gospodarczych, co spowodowało głębokie pogorszenie ich sytuacji finansowej. Notowany w ostatnich pięciu latach dodatni wynik finansowy netto dla całej zbiorowości przedsiębiorstw obniżył się w pierwszym kwartale do wartości ujemnej. Oznacza to, iż w gospodarce jest więcej podmiotów deficytowych niż rentownych.

TAK WIĘC — reasumując — wprawdzie prognoza krótkookresowa wskazuje na osłabienie efektów schładzania polskiej gospodarki i odbudowę możliwości przyspieszenia jej wzrostu, to jednak istnieją na tej drodze realne zagrożenia, których konsekwentne eliminowanie jest warunkiem odniesienia sukcesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Matusiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polska gospodarka notuje plusy i minusy