Polska jest wielką szansą branży centrów handlowych

Marta Burek
opublikowano: 23-05-2006, 00:00

Ogłoszenie wyników konkursu, organizowanego przez europejską część Międzynarodowej Rady Centrów Handlowych (ICSC), na najlepsze centra handlowe w Europie (w kilku kategoriach związanych m.in. z ich wielkością) każdorazowo budzi wielkie nadzieje deweloperów i inwestorów nominowanych projektów. Długa lista nagrodzonych już centrów obejmuje w dużej mierze obiekty w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii czy innych krajach Europy Zachodniej. Jednak trzy kolejne edycje z rzędu laureatami nagród europejskiej edycji ICSC były centra zlokalizowane w Polsce: w 2003 r. — Galeria Łódzka w Łodzi, w 2004 r. — Stary Browar w Poznaniu, w ubiegłym roku — stołeczna Arkadia. Ta ostatnia została nagrodzona podczas konferencji ICSC, która odbyła się pod koniec kwietnia w Kopenhadze. Automatycznie projekt Arkadii został nominowany do ogólnoświatowej części konkursu. I choć tu jest jeszcze większa rywalizacja, polskie obiekty z powodzeniem konkurują z najlepszymi centrami Stanów Zjednoczonych czy krajów arabskich, czego dowodem jest ubiegłoroczna nagroda dla Starego Browaru. Warto podkreślić, że Polska to jedyny kraj z regionu Europy Środkowej, którego projekty wygrywały trzy razy z rzędu europejskie konkursy.

Podczas spotkań wśród delegatów mówiło się także o kolejnych polskich centrach: Manufakturze w Łodzi i Złotych Tarasach w Warszawie. Dyskutowano, czy jeśli dojdzie do otwarcia obu projektów w bieżącym roku, rywalizacja o najwyższe podium rozegra się w przyszłym roku właśnie między nimi i jaki będzie wynik tej rywalizacji... Polska nie może narzekać na brak zainteresowania profesjonalistów, działających w sektorze centrów handlowych. Wynika ono z olbrzymich nadziei pokładanych w naszym kraju przez branżę, która widzi tu nie tylko możliwość dalszego rozwoju, ale i miejsce, skąd można rozwijać się dalej — w kierunku Europy Wschodniej. Wyrazem tego zainteresowania jest fakt, że Warszawa została wybrana jako miejsce obrad europejskiej edycji Międzynarodowej Rady Centrów Handlowych w przyszłym roku.

Na dalszy rozwój centrów handlowych będzie miało wpływ kilka czynników. Przede wszystkim już na etapie projektowania nie są one traktowane wyłącznie jako miejsce zakupów, lecz jako miejsce spędzania wolnego czasu. Kierunek rozwoju nowych centrów handlowych będzie również wyznaczać realizacja obiektów w krajach, które weszły do UE razem z Polską, ale nie mają tak rozbudowanej struktury handlowej, a także rozpoczęcie inwestycji w państwach aspirujących do UE oraz tworzenie nowych koncepcji handlu przez samych detalistów.

Zwłaszcza ten ostatni czynnik jest interesujący dla klientów i deweloperów centrów handlowych. Rozwój sieci detalicznych to nowe koncepcje sklepów, w których ważne jest nie tylko dokonanie zakupu, ale przede wszystkim doświadczenie, możliwość identyfikacji ze swoim środowiskiem, wyrażenia swoich aspiracji i stylu życia. Pionierskim konceptem była Ikea, której pomysły, np. na obniżanie cen sprzedawanych towarów czy wzornictwo, uważane są za trendy, które zrewolucjonizowały rynek. W Polsce działają już przedstawiciele detalu, uważani za najbardziej nowatorskich na świecie. Funkcjonują u nas sklepy Apple Store, Zara, Nike Town, Sephora. Krajową marką, która tworzy sklepy oparte na stylu życia, jest np. Cropp Town — młodsza siostra Reserved, należąca do giełdowej spółki LPP. Obecnie firma odświeża wizerunek, aby jeszcze lepiej zintegrować go z grupą odbiorców. Odpowiedni nastrój w punktach tworzony jest za pomocą muzyki, prezentowania najnowszych spotów reklamowych, odpowiednio rozmieszczonych świateł. Nawet personel ubrany jest w stylu reprezentowanym przez klientów sklepu. Takich przykładów mamy wiele, w ramach całościowych strategii marek lub tylko stoisk. Na przykład w Smyku w Warszawie działa stoisko podobne do popularnego w Stanach Zjednoczonych sklepu, gdzie można samodzielnie stworzyć własne zabawki — misie. Być może wkrótce zobaczymy całą sieć?

Popularność takich ofert handlowych wynika głównie z potrzeby wyrażania przez klientów swojej indywidualności, stylu życia — a to pociąga za sobą tworzenie raczej miejsc nie tylko do zakupów, ale do przybywania i doświadczania.

Marta Burek, dyrektor ds. rozwoju i marketingu Donaldsons Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Burek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu