Polska już nie jest okazem zdrowia

  • Jacek Kowalczyk
06-12-2012, 00:00

Zajmujemy 16. pozycję w rankingu najbezpieczniejszych gospodarek UE. W Europie Środkowej i Wschodniej za nami jest tylko Bułgaria

Kryzys gospodarczy dał Unii Europejskiej dotkliwą lekcję ekonomii. Pokazał, że na dłuższą metę państwa nie mogą wydawać więcej, niż zarabiają, ani — jeżeli mają wspólną walutę — konsumować więcej, niż produkują. W innym wypadku z roku na rok narastają nierównowagi, które prowadzą prosto do załamania gospodarczego.

Żeby w przyszłości unikać tego typu zdarzeń, władze wspólnoty budują system wczesnego ostrzegania. Tworzą pion analityczny, który ma wykrywać pojawiające się nierównowagi, alarmować o nich przywódców Unii oraz je usuwać. Komisja Europejska zakończyła właśnie ważny etap budowania tego mechanizmu.

Wspólnie z krajami członkowskimi wybrała 11 wskaźników gospodarczych, które kompleksowo i najbardziej skutecznie wskazują na potencjalne zagrożenia. Selekcję przeszły m.in. odpowiednio ujęta stopa bezrobocia, wskaźnik przepływów kapitałowych między krajami, poziom zadłużenia czy zmiany kosztów pracy (patrz dokładnie na infografice). Eurostat utworzył specjalny portal, który prezentuje tylko te wskaźniki w ujęciu historycznym.

Na podstawie tych danych Komisja opublikowała po raz pierwszy tzw. „Raport mechanizmu alarmowego”. Zebrała w nim najnowsze odczyty wszystkich 11 wskaźników dla poszczególnych krajów członkowskich. Niestety, analitycy z Brukseli nie podsumowali tego zestawienia jednoznacznymi wnioskami — które kraje są najbardziej narażone na kryzys, a które mają najzdrowsze fundamenty. Postanowiliśmy zrobić to za nich.

Południowa choroba

Dla każdego wskaźnika stworzyliśmy ranking 27 krajów. Państwo z najlepszym wynikiem (czasem oznacza to najwyższą wartość, czasem najniższą, a czasem najbliższą zera) otrzymywało 27 pkt, a państwo z najgorszym — jedynie 1 pkt. Następnie zsumowaliśmy wszystkie zebrane przez kraje punkty i ułożyliśmy z nich ranking zbiorczy, pokazujący w prosty, syntetyczny sposób, w jak dużym stopniu zrównoważone są poszczególne gospodarki UE. Co z niego wynika? Najbardziej niezdrową gospodarkę ma obecnie Cypr (tylko 97 pkt).

Odnotowuje potężny napływ zagranicznego zadłużenia, przez co narażony jest na strzał, gdyby nastroje na rynkach finansowych nagle się pogorszyły. W dodatku kraj ma dużą dziurę w obrotach bieżących (bo znacznie więcej importuje, niż eksportuje) i doświadcza dość dużego spadku cen nieruchomości, co zwykle jest sporym zagrożeniem dla systemu finansowego. Grecja, prawdopodobnie dzięki wprowadzonym w ostatnich latach przymusowym reformom, nie jest już najbardziej niezdrową gospodarką UE — jest drugą w kolejności (105 pkt).

Co prawda, ma jeszcze większą niż Cypr dziurę w obrotach bieżących i gigantyczny dług publiczny, ale greckie banki zmuszone są do drastycznego naprawiania swoich wskaźników finansowych, a firmy i gospodarstwa domowe otrzymały zimny prysznic i znacząco ograniczają zadłużenie w bankach. Najbardziej zrównoważoną gospodarkę mają natomiast — co nie powinno być zaskoczeniem — Niemcy (195 pkt). Niemal pod każdym względem plasują się w czołówce UE. Blado wypadają tylko w dwóch kategoriach: mają dość wysoki dług publiczny i spory wzrost zagranicznego zadłużenia.

Daleko za peletonem

Polska na tle innych 26 krajów UE wypada dość słabo. Zajmujemy dopiero 16. lokatę, co dla kraju będącego niedawno zieloną wyspą Unii nie jest zadowalającym wynikiem. Mamy kilka mocnych stron: najbardziej sprzyjający ze wszystkich 27 państw realny kurs walutowy (słaby złoty sprzyja eksporterom, co zwiększa zamówienia rodzimych producentów i podnosi nasz PKB) oraz bardzo niskie jak na europejskie standardy zadłużenie (głównie dzięki temu, że nasze firmy nie lubią kredytów).

Pięt achillesowych jednak też Polsce nie brakuje. Mamy sporą dziurę w bilansie płatniczym (m.in. dlatego, że podobnie jak Cypr czy Grecja, więcej importujemy, niż eksportujemy), dość szybko uzależniamy się od zagranicznych kredytów i spadają nam ceny nieruchomości. Na dziesięć krajów Europy Środkowej i Wschodniej zajmujemy przez to dopiero dziewiątą pozycję — wyprzedzamy jedynie Bułgarię.

Liderem regionu są natomiast Czechy, które tylko o jedną pozycję (i 1 pkt) ustępują Niemcom. Skąd ten sukces naszych południowych sąsiadów? Mają najbardziej stabilny w UE rynek nieruchomości, niskie wskaźniki zadłużenia, niewielkie bezrobocie i szybko rosnący eksport.

Polska na tle innych 26 krajów UE wypada dość słabo. Zajmujemy dopiero 16. lokatę, co dla kraju będącego niedawno zieloną wyspą Unii nie jest zadowalającym wynikiem.

Metodologia badania:

Komisja Europejska w tym roku zaczęła publikować „Raport mechanizmu alarmowego”. Ma to być swoisty system wczesnego ostrzegania, który będzie wykrywał potencjalne nierównowagi makroekonomiczne, zanim przerodzą się one w kryzys gospodarczy. Żeby wykryć te nierównowagi, twórcy raportu po długich negocjacjach wybrali 11 kluczowych dla tej oceny wskaźników gospodarczych, np. poziom bezrobocia, przepływy kapitałowe między krajami, zmiany kosztów pracy czy poziom długu publicznego.

OKIEM EKSPERTA

Słabe i mocne strony Polski

PIOTR ŁYSIENIA

ekonomista Banku Pocztowego

Wskaźniki wyłonione przez Komisję Europejską pokazują, że Polska nadal ma dość stabilne fundamenty. Nie pojawiają się na horyzoncie żadne poważne, nietypowe zagrożenia, które mogą wywołać w przyszłości kryzys. Mamy co prawda słabe strony, głównie jeśli chodzi o transfery kapitału. Notujemy spory deficyt w bilansie płatniczym [mamy zbyt mało oszczędności w kraju i musimy korzystać z zagranicznego kapitału — red.]. Zjawisko to jednak występuje od lat i w ostatnim czasie, zwłaszcza w okresie spowolnienia, zmniejsza się. Mamy też mocne strony. Po pierwsze, zarówno sektor publiczny, jak i prywatny mają niskie wskaźniki długu. To ważne zwłaszcza teraz, kiedy Europa zmaga się z kryzysem zadłużenia. Polska jest na taki rodzaj kryzysu stosunkowo odporna. Naszą mocną stroną jest też to, że od wejścia do Unii Europejskiej udaje nam się utrzymywać na umiarkowanym poziomie wzrost kosztów pracy. Niektórym gospodarkom naszego regionu koszty te wymknęły się spod kontroli, co rodzi zagrożenia dla konkurencyjności tych krajów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Polska już nie jest okazem zdrowia