Polska.pl, czyli klejnot NASK dla Agory

Karol Jedliński
opublikowano: 06-12-2011, 00:00

Firma po cichu wydzierżawiła kluczowe narodowe domeny. Już teraz ich podstrony przekierowują na gazetę.pl.

Czy niedługo dwie najbardziej prestiżowe domeny z końcówką „pl” będą przekierowywać na strony internetowe Agory, właściciela m.in. serwisu gazeta.pl? Możliwe. Od piątku to koncern z Czerskiej dzierżawi dwie kluczowe, z punktu widzenia promocji Polski za granicą, domeny. Chodzi o Polska.pl i Poland.pl. Już część adresów z Polska.pl (np. wideo.polska.pl czy literatura. polska.pl) przekierowuje na pełne reklam serwisy Agory. Dotychczas oba narodowe adresy należały do NASK, publicznego instytutu zarządzającego m.in. domenami z końcówką pl. Przekazanie ich Agorze wywołało poruszenie na rynku, wśród osób zajmujących się biznesem internetowym. NASK nie ogłosił bowiem żadnego otwartego przetargu ani publicznego konkursu ofert. Dyskrecja obowiązuje zresztą obie strony do dziś.

V liga MSZ

— Portale Polska.pl i Poland.pl nie zostały sprzedane. Ich ostatecznym dysponentem w dalszym ciągu pozostaje NASK. Zaprosiliśmy do składania ofert czołowe koncerny medialne i internetowe w Polsce. Nie obowiązują nas procedury przetargowe. O niuansach nie będziemy informować — przekonuje Radosław Musiał z NASK.

— Ciekawe, jak to się w ogóle stało, że domeny z takim potencjałem nie należą do Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ), które do promocji Polski na świecie używa dłuższych i mniej intuicyjnych domen polska.gov.pl i poland.gov.pl — zastanawia się Daniel Dryzek, inwestor i analityk rynku domen.

Na świecie dominuje zwyczaj, zgodnie z którym najcenniejsze narodowe domeny prowadzi i rozwija instytucja publiczna, tak jest np. w Niemczech, we Francji, w Hiszpanii, we Włoszech, w Szwecji oraz Czechach. Zdarzają się przypadki, że biorą się do tego prywatne firmy. Internetowe wizytówki Polski z końcówkami gov. pl wykorzystywane przez MSZ, choć są niezłej jakości, cieszą się małą popularnością. Mając znacznie poniżej 100 tys. użytkowników, są w internetowej piątej lidze. Polska.pl była pod tym względem wyjątkiem, notując we wrześniu niemal 160 tys. użytkowników.

Zdaniem specjalistów, obecnie adresy pod opieką NASK mają wizerunek nawet gorszy niż jej właściciel, za którym ciągnie się sprawa 14 mln zł straconych na opcjach walutowych i opinia instytucji zdominowanej przez służby specjalne.

Tragedia i porno

— Strony z gov.pl są może nieco ubogie w treść, ale dość nowoczesne i funkcjonalne. Te z samym „pl” natomiast to kompletny anachronizm. Tragedia — recenzuje Barbara Górecka, szefowa Eskadry Marketplace, zajmującej się marketingiem miejsc. Z tego punktu widzenia oddanie nadzoru nad nimi na rzecz Agory wydaje się nie najgorszym ruchem. Można założyć, że medialny koncern będzie umiał zrobić z dwóch domen produkt o wiele lepszy niż podopieczni pułkownika Michała Chrzanowskiego, byłego pracownika ABW. Tym bardziej że umowa zakłada comiesięczny czynsz na rzecz NASK. Dlatego też Polska.pl i Poland.pl zostaną włączone do sieci reklamowej Agory, która będzie mogła umieszczać tam dowolną liczbę reklam,zobowiązując się do zachowania obecnego profilu portali. Projekt ma ruszyć najpóźniej do Euro 2012. NASK przekonuje, że tylko Agora złożyła ofertę zgodną z jego oczekiwaniami.

— Nie będziemy ujawniać szczegółów umowy — zastrzega Jolanta Jędrysek z Agory.

A co w związku z tym, że NASK, zdaniem krytyków, niepotrzebnie zawęził grono oferentów, ukrywając swoje zamiary przed szeroką publiką?

Nic — instytucja działała w szczytnym celu. Dochody z dzierżawy wspomogą rozwijaną przez NASK działalność w zakresie zwalczania pornografii dziecięcej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy