Polska podkreśla znaczenie dywersyfikacji źródeł energii dla UE

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 04-01-2006, 17:48

Polska, podobnie jak inne kraje UE, z zadowoleniem powitała porozumienie między Ukrainą a Rosją w sprawie dostaw gazu, ale nadal opowiada się za daleko idącą dywersyfikacją dostaw źródeł energii i takie stanowisko przedstawiła w środę na zwołanym w trybie pilnym w Brukseli spotkaniu ekspertów z 25 krajów UE - powiedziała po spotkaniu szefowa departamentu bezpieczeństwa

Polska, podobnie jak inne kraje UE, z zadowoleniem powitała porozumienie między Ukrainą a Rosją w sprawie dostaw gazu, ale nadal opowiada się za daleko idącą dywersyfikacją dostaw źródeł energii i takie stanowisko przedstawiła w środę na zwołanym w trybie pilnym w Brukseli spotkaniu ekspertów z 25 krajów UE - powiedziała po spotkaniu szefowa departamentu bezpieczeństwa energetycznego w Ministerstwie Gospodarki Halina Bownik-Trymucha.

"Na ile (to porozumienie) będzie stabilne i jakie będą jego dalsze konsekwencje - czas pokaże" - dodała Bownik-Trymucha.

Zapytana, czy porozumienie rozwiązuje problem pewności dostaw z Rosji, powiedziała, że "rozwiązania na dłuższą metę zależą od polityki poszczególnych państw". "Nasz rząd wyraźnie zapowiedział kierunek tych działań politycznych" - dodała. Zapowiedziała, że w ciągu kilku tygodni zostanie ogłoszona "spójna koncepcja" dywersyfikacji dostaw gazu dla Polski.

Bownik-Trymucha powiedziała, że na spotkaniu "praktycznie wszyscy" wskazywali na konieczność szeroko rozumianej dywersyfikacji. Chodzi nie tylko o kierunek dostaw czy trasy zaopatrzenia, ale także o różne źródła energii.

Stanowisko to wyraził na konferencji prasowej Martin Bartenstein, minister gospodarki Austrii, która sprawuje obecnie przewodnictwo w UE. Cieszył się z zawarcia porozumienia, ale zaznaczył, że "problem nie jest całkiem za nami". "Musimy wyciągnąć konsekwencje z tego, co się stało, nie tylko jeśli chodzi o gaz, ale także zaopatrzenie w ropę czy energię elektryczną" - powiedział. Zaznaczył przy tym, że "przez ostatnie 40 lat Rosjanie byli bardzo wiarygodnymi partnerami handlowymi", i wyraził przekonanie, że tak samo będzie w przyszłości.

Środowe spotkanie "grupy koordynacyjnej w sprawie gazu" miało charakter informacyjny i techniczny, to znaczy służyło wymianie informacji o obecnym zapotrzebowaniu na gaz w poszczególnych krajach, jego rezerwach i problemach technicznych z tym związanych.

Polska przedstawiła ocenę własnej sytuacji. Bownik-Trymucha powiedziała, że obecne zapasy wynoszą ok. miliarda metrów sześciennych, co wystarczyłyby na ok. 30 dni (biorąc pod uwagę średnie zimowe temperatury). Zapasy są jeszcze duże, bo to dopiero początek zimy, kiedy zużycie gwałtownie wzrasta. Polskie prawo zakłada, że zapasy powinny wynosić 3 proc. rocznego krajowego zużycia, wynoszącego ok. 13 mld metrów sześciennych.

Bownik-Trymucha podkreśliła, że w wyniku kryzysu gazowego między Rosją i Ukrainą nie zostały w Polsce narażone na szwank dostawy dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, które ze względów technologicznych potrzebują ciągłości dostaw.

Z braku wspólnej polityki energetycznej Komisja Europejska nie dysponuje pełnymi i aktualnymi danymi z różnych krajów na temat rezerw, zapotrzebowania i zużycia gazu w UE. Każdy kraj stosuje własne metody obliczeń, co powoduje, że dane są nieporównywalne. Ma to się zmienić w wyniku prac "grupy koordynacyjnej", przewidzianej w dyrektywie z 2004 roku, która ma wejść w życie w maju.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

W obliczu ukraińsko-rosyjskiego kryzysu Komisja Europejska zdecydowała się na wcześniejsze zwołanie spotkania grupy. Obserwatorzy w Brukseli odebrali to jako oznakę zaangażowania KE w rozwiązanie sporu i sukces sam w sobie. Jeden z anonimowych ekspertów powiedział, że nieprzypadkowo do podpisania porozumienia między Moskwą a Kijowem doszło w dniu spotkania grupy. Nieprzypadkowo też - jego zdaniem - nie przybyli na nie przedstawiciele Rosji, chociaż strona ukraińska była szeroko reprezentowana.

"Po co Rosjanie mieli przyjeżdżać i się z czegoś tłumaczyć, odpowiadać na jakieś pytania - powiedział ekspert. - Ponieważ zdecydowali się dogadać z Ukrainą, problem znikł, okazało się, że nie ma o czym rozmawiać, a poza tym można wyjaśnić nieobecność koniecznością przygotowania kontraktu z Ukrainą". Przyznał jednocześnie, że opinii publicznej może być trudno uwierzyć, że Moskwa pod wpływem UE zdecydowała się na ustępstwa wobec Kijowa.

Na konferencji prasowej minister Bartenstein i komisarz ds. energii Andris Piebalgs przypisali Unii Europejskiej zasługę doprowadzenia do porozumienia między Kijowem a Moskwą. Pytani, na czym polegały działania UE w tej sprawie, nie zdradzili szczegółów, ograniczając się do mówienia o "uruchomieniu mechanizmu dialogu" i "działaniach dyplomatycznych".

Piebalgs podkreślił na konferencji, że UE potrzebuje jasnej i spójnej polityki energetycznej, ubolewając, że dziś kwestia zaopatrzenia w surowce energetyczne jest domeną poszczególnych krajów. Austria zapowiedziała już, że sprawy energii będą głównym tematem najbliższego szczytu UE w marcu. Do tego czasu Komisja Europejska ma przedstawić "zieloną księgę", która wytyczy kierunek coraz ściślejszej współpracy w tej dziedzinie między krajami członkowskimi.

Na razie o wspólnej polityce energetycznej UE nie może być mowy. Dyrektywa, która do maja powinna zostać wcielona do porządku prawnego państw członkowskich, nie przewiduje na przykład limitów zapasów gazu. Zdaniem Bownik-Trymuchy Polska nie będzie miała kłopotów z wprowadzeniem dyrektywy, gdyż większość rozwiązań już uwzględniono w polskim prawodawstwie. Reszta zostanie wprowadzona w kolejnej nowelizacji ustawy Prawo Energetyczne, która jest "w końcowej fazie" uzgodnień w Ministerstwie Gospodarki i w ciągu kilku dni ma trafić do konsultacji społecznych, a potem - międzyresortowych.

Michał Kot

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane