Polska stoi wielką konsumpcją

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 27-11-2007, 00:00

Producenci aut, ubrań, mebli, sprzętu RTV i AGD, kosmetyków, lekarstw, książek — im wszystkim mocno rośnie sprzedaż. I to się nie zmieni.

Rewelacyjny wzrost sprzedaży bardzo dobrze wróży dynamice PKB. Gorzej z cenami

Producenci aut, ubrań, mebli, sprzętu RTV i AGD, kosmetyków, lekarstw, książek — im wszystkim mocno rośnie sprzedaż. I to się nie zmieni.

Sprzedaż detaliczna nie rosła tak szybko od lat. Dokładnie od marca 2004 r., gdy — m.in. ze względu na obawy o wzrost cen związany z wejściem do UE — Polacy ruszyli do zmasowanych zakupów, co wywindowało dynamikę sprzedaży do ponad 30 proc. Przedsiębiorcy zacierają ręce. Choć nie zawsze wzrost sprzedaży wynika tylko z tego, że kupujemy więcej. W przypadku żywności dużą rolę odegrały szybko rosnące ceny (dynamika sprzedaży podawana jest w cenach bieżących) — większe wydatki na jedzenie są konsekwencją wyższych cen.

Znów dobry kwartał

Ekonomiści spodziewali się dużego wzrostu sprzedaży, ale nie przewidzieli aż tak mocnych danych.

— Okazały się zdecydowanie lepsze od spodziewanych. Jednak jeśli przyjrzymy się innym danym płynącym z gospodarki, nie powinniśmy być mocno zaskoczeni: od miesięcy widzimy wyraźny przyrost zatrudnienia i wzrost wynagrodzeń — tłumaczy Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.

W październiku bezrobocie rejestrowane w urzędach pracy spadło do 11,3 proc. Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL), powstające na podstawie ankiet, wskazują na jeszcze mniejsze bezrobocie — 9-procentowe. Zatrudnienie rosło w ujęciu rocznym o 5 proc., a płace — o 11 proc.

— Radykalnie rosną dochody gospodarstw domowych. Ponieważ jesteśmy narodem, który chętniej wydaje pieniądze na konsumpcję, niż je oszczędza, skutkuje to wzrostem popytu — tłumaczy Marta Petka, ekonomistka Raiffeisen Banku.

Rafał Benecki, ekonomista ING, zauważa, że wynikom sprzedaży posłużyły wyższe ceny żywności i paliw, a także to, że pierwszego listopada sklepy były pozamykane — co spowodowało nieco większy popyt pod koniec października.

Piotr Kalisz, ekonomista Citibanku Handlowego, zwraca uwagę, że wczorajsze dane o sprzedaży dobrze wróżą dynamice PKB w IV kwartale.

— Szybko rosnąca sprzedaż w połączeniu z 11-procentowym wzrostem produkcji w październiku zapowiadają dość dobry, około 6-procentowy wzrost gospodarczy w IV kwartale — przewiduje Piotr Kalisz.

Siła napędowa

Przedsiębiorcy nie muszą się martwić. Według ekonomistów wysoka dynamika sprzedaży utrzyma się w najbliższych miesiącach.

— Nie ma przesłanek sugerujących spowolnienie wzrostu płac czy koniec spadków bezrobocia. Oznacza to, że utrzyma się wzmożona konsumpcja — w kolejnych miesiącach sprzedaż powinna rosnąć o 15-20 proc. I właśnie konsumpcja będzie głównym motorem napędzającym wzrost gospodarczy — przewiduje Marta Petka.

Podobne zdanie ma Marcin Mróz.

— Najbardziej prawdopodobne jest utrzymanie dwucyfrowej dynamiki sprzedaży. Przemawiają za tym m.in. ankiety przeprowadzane wśród przedsiębiorców, z których wynika, że sytuacja na rynku pracy — z perspektywy pracownika — nie pogorszy się — uważa ekonomista Fortis Banku.

Także zdaniem Rafała Beneckiego nie należy spodziewać się wyraźnego spowolnienia konsumpcji.

— W tym roku spodziewam się jej wzrostu o 5,8 proc., w przyszłym — o 5,7 proc. — szacuje ekonomista ING.

Uwaga! Inflacja

Gospodarka napędzana konsumpcją jest jednak wariantem mniej bezpiecznym dla inflacji niż sytuacja, gdy wzrost PKB tworzą np. inwestycje (wzrosły w trzech kwartałach o prawie 31 proc.). To właśnie negatywnych skutków wzmożonego popytu konsumpcyjnego obawiają się m.in. członkowie Rady Polityki Pieniężnej (RPP), którzy głosują za podwyżkami stóp. Po serii ostatnich dobrych danych inwestorzy zaczęli się zastanawiać, czy RPP nie podniesie stóp o 50 pkt baz. I to już jutro.

— Na rynku obligacji pojawiły się takie obawy. Jednak myślę, że podwyżka wyniesie 25 pkt — mówi Rafał Benecki.

Zdaniem Marcina Mroza nie będzie to ostatnie słowo RPP.

— W 2008 r. główna stopa procentowa NBP wzrośnie do 6 proc., czyli jeszcze o 1,25 pkt. proc. — przewiduje ekonomista Fortis Banku.

Producenci liczą, że dobra passa sprzedaży nie skończy się prędko

Grzegorz Koterwa

członek zarządu Artmana

Sprzedaż detaliczna w mojej branży rośnie, bo Polacy więcej zarabiają. Tak dużych podwyżek płac, jak w tym roku, dawno nie było. Poza tym coraz więcej pieniędzy spływa do Polski z zagranicy. Polacy, którzy wyjechali, znaczną część zarobionych za granicą pieniędzy przesyłają do naszego kraju. To kolejny zastrzyk kapitału. I wreszcie Polacy z coraz większym optymizmem zadłużają się. Myślę, że taka tendencja będzie się utrzymywać.

Janusz Płocica

prezes Zelmera

Dynamika sprzedaży podana przez GUS jest wyższa, niż prognozowaliśmy. Spodziewamy się bardzo dobrej końcówki roku, bo to szczyt sezonu dla branży małego AGD. W ujęciu procentowym dynamika może nie być jednak aż tak wysoka jak w październiku — z powodu wysokiej ubiegłorocznej bazy. Co potem? Początek tego roku był dla nas bardzo dobry, choć, biorąc pod uwagę trend sezonowy — zwykle jest to dla branży gorszy okres.

Tomasz Kisiel

ekspert ds. rynku leków w PGF

Dane GUS obejmują sprzedaż kosmetyków, które nie są przedmiotem dystrybucji farmaceutycznej, a których sprzedaż w ostatnim czasie rośnie bardzo dynamicznie i zapewne przed świętami jeszcze ulegnie intensyfikacji. Zauważamy również pozytywny trend w sektorze dystrybucji farmaceutycznej, zwłaszcza w segmencie leków OTC, czyli leków nie na receptę. Tutaj notujemy dwucyfrową dynamikę sprzedaży, szczególnie w asortymencie suplementów diety, witamin.

Wraz z wraz z rozwojem gospodarki rosną dochody Polaków, więc przeznaczają oni więcej pieniędzy na ochronę zdrowia. Zaczyna u nas pojawiać się „moda na zdrowie”, która od dawna jest częścią zachodniego stylu życia. Z pewnością ten trend będzie się rozwijał i przełoży na lepsze wyniki finansowe w sektorze ochrony zdrowia.

Marek Moczulski

prezes ZPC Mieszko

Nie jestem zaskoczony dużym wzrostem wartości sprzedaży detalicznej w październiku. W tym miesiącu zaczęły się ujawniać skutki dużych podwyżek cen żywności, wywołanych drożyzną podstawowych surowców rolnych. Żeby w pełni ocenić dynamikę sprzedaży, trzeba by przeanalizować — poza wartością sprzedaży — także wzrost jej wolumenu. A ten, przynajmniej w naszej firmie, nie był w październiku tak wielki, jak wartościowy skok sprzedaży żywności i napojów. W grudniu wartość może znowu bardzo wzrosnąć, w związku z kolejnymi podwyżkami, a także wzmożonymi zakupami w okresie świątecznym.

Waldemar Czarnocki

prezes Pagedu

W ostatnich miesiącach, nie tylko w październiku, mieliśmy do czynienia z bardzo dobrą koniunkturą. Potwierdzają to dane GUS. Dotyczy to zarówno segmentu sklejek, jak i mebli. Spodziewamy się utrzymania tego trendu i bardzo dobrej końcówki roku. A początek przyszłego? Wszyscy w branży jesteśmy ciekawi, jak będzie wyglądał.

samochody, motocykle, części

41,4%

Tak dobrze nie było od lat 90.

Polacy chętnie robią zakupy, bo oceny rozwoju sytuacji w kraju są najlepsze od dziesięciu lat. Z sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej wynika, że po raz pierwszy od końca lat 90. oceny pozytywne wyraźnie przeważają nad negatywnymi. Prawie połowa badanych (47 proc.) uważa, że sprawy w Polsce idą w dobrym kierunku, a mniej niż jedna trzecia (29 proc.) — że przeciwnie.

Jedna trzecia badanych (33 proc.) pozytywnie ocenia stan gospodarki, dwie piąte (41 proc.) określa jej kondycję jako przeciętną, a 22 proc. wystawia oceny negatywne. Stabilne są opinie badanych o warunkach materialnych ich rodzin. Nadal najwięcej osób (44 proc.) określa je jako przeciętne, niemal jedna trzecia (31 proc.) ocenia je pozytywnie, a jedna czwarta (25 proc.) negatywnie. Mocno poprawiły się przewidywania rozwoju sytuacji w kraju. Jedna trzecia (36 proc., +10 pkt proc. w porównaniu z październikiem) spodziewa się poprawy, dwie piąte (40 proc., -8 pkt proc.) uważa, że nic się nie zmiani, a tylko co dziewiąty (11 proc., tyle samo co miesiąc temu) boi się zmian na gorsze. Poprawiły się też przewidywania dotyczące sytuacji gospodarczej. Optymiści (41 proc., +7 pkt proc.) znacznie przeważają nad pesymistami (7 proc., +2 pkt proc.). Dwie piąte (42 proc., spadek o 7 pkt proc.) uważa, że sytuacja w gospodarce się nie zmieni.

Bezrobocie się kurczy…

...płace szybko rosną...

…dzięki czemu coraz więcej wydajemy na zakupy:

29,9%

odzież, obuwie, włókno

27,3%

farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny

26,4%

meble, RTV i AGD

24%

prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach

16%

żywność, napoje, tytoń

13,3%

paliwa

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane