Polska straci koszulkę lidera

RAV
opublikowano: 04-11-2009, 00:00

W 2010 r. polską gospodarkę będzie czekać sporo wyzwań. Mimo to PKB urośnie o 1,8 proc. — przewiduje KE.

W 2010 r. polską gospodarkę będzie czekać sporo wyzwań. Mimo to PKB urośnie o 1,8 proc. — przewiduje KE.

Jeszcze w kwietniu Komisja Europejska (KE) wróżyła polskiej gospodarce w 2009 r. jazdę na wstecznym — PKB miał spaść o 1,4 proc. (we wrześniu zrewidowano przewidywania do +1,0 proc.). Z najnowszej prognozy wynika, że pojedziemy na jedynce — wzrost sięgnie 1,2 proc. (żaden inny kraj w UE nie przeskoczy zera; według KE, gospodarka UE skurczy się w 2009 r. o 4,1 proc., a strefy euro o 4,0 proc.).

W przyszłym roku drugiego biegu jednak nie wrzucimy. Gospodarka wzrośnie o 1,8 proc. To znacznie lepszy scenariusz niż ten pisany przez KE w kwietniu, kiedy prognozowała wzrost jedynie na 0,8 proc. Jeśli się sprawdzi, pod względem dynamiki lepsza od Polski będzie tylko Słowacja (+1,9 proc.).

— Prognoza poszła w górę, bo sytuacja w globalnej gospodarce jest bardzo dynamiczna — ocenia Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK.

Zdaniem ekonomistów, obecne prognozy KE pokrywają się z konsensusem rynkowym.

— To bardzo prawdopodobny scenariusz — mówi Dariusz Winek, główny ekonomista banku BGŻ.

Jego zdaniem, w przyszłym roku polską gospodarkę wspierać będzie odbudowywanie zapasów przez firmy oraz popyt indywidualny.

Ekonomiści podkreślają jednak, że polską gospodarkę czekać będzie dużo zagrożeń.

— Jednym z nich będzie kiepska sytuacja na rynku pracy, która szybko się nie poprawi — twierdzi Adam Antoniak, ekonomista Banku BPH.

Rosnące bezrobocie wraz z malejącą dynamiką wynagrodzeń może się negatywnie odbyć na popycie konsumpcyjnym.

KE skrytykowała też plany poluzowania budżetu w 2010 r. Według niej, w 2011 r. dług publiczny przekroczy 61 proc., czyli znajdzie się powyżej zapisanego w konstytucji limitu (co zmusiłoby rząd do drastycznych cięć wydatków).

Dariusz Winek zauważa, że w 2009 r. hamować gospodarkę będą trudne warunki kredytowania oraz eksport netto (różnica między dynamiką eksportu a importu).

— W tym roku eksport netto wspierał polską gospodarkę, w 2010 r. sytuacja się odwróci — uważa ekonomista BGŻ.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RAV

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu