Polska to nie Ameryka

KZ
04-12-2007, 00:00

W naszej gospodarce związek ceny pieniądza z zachowaniem rynku akcji jest dużo mniej wyraźny niż za oceanem. Rozbieżności widać zwłaszcza w ostatnich trzech latach.

Kiedy na przełomie 1998 i 1999 r. seria obniżek stóp zmierzała ku końcowi, WIG odbijał się od dna, by w następnych 15 miesiącach zyskać ponad 75 proc. W tym czasie (do kwietnia 2000 r., miesiąc wcześniej pękła internetowa bańka spekulacyjna), stopa referencyjna NBP wzrosła z 12 proc. do 17,5 proc. W sierpniu tamtego roku cenę pieniądza podniesiono do 19 proc., ale już od marca 2001 r. stopy zaczęły spadać, by zatrzymać się na 5,25 proc. w czerwcu 2003 r. Ceny akcji lekko już wtedy odbiły po trwającej w latach 2000 i 2001 bessie, która sprowadziła WIG niemal do punktu wyjścia z końca 1998 r.

Przez ponad rok Rada Polityki Pieniężnej nie podejmowała żadnych ruchów w polityce monetarnej. Dopiero skok inflacji po wejściu do Unii Europejskiej wymógł zaostrzenie kursu. Stopy procentowe w trzech ruchach podniesiono wtedy o 1,25 pkt proc. zaledwie w dwa miesiące. Wzrost cen skutecznie został stłumiony, a indeksy warszawskiej giełdy kontynuowały hossę zapoczątkowaną jeszcze pod koniec 2003 r.

Pierwsza poważniejsza korekta trendu wzrostowego, do której doszło w okresie marzec-czerwiec 2005 r. (WIG spadł o blisko 10 proc.), zbiegła się z początkiem cyklu obniżek stóp. Trwał on do marca 2006 r. i sprowadził główną stopę z 6,5 do 4 proc. W tym okresie WIG zwiększył jednak swoją wartość o trzy czwarte. Ta korelacja rozjechała się też w tym roku, kiedy podwyżkom stóp procentowych (pierwsza nastąpiła w kwietniu) w ostatnich miesiącach towarzyszą spadki cen akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polska to nie Ameryka