Polska to raj podatkowy...

BEATA HUDZIAK
05-06-2012, 00:00

KOMENTARZ

Prawdziwą niespodziankę niektórym podatnikom sprawił minister finansów, który ostatnio wypowiedział się w sprawie opodatkowania podatkiem dochodowym akcjonariuszy będących zarówno osobami prawnymi, jak i osobami fizycznymi w spółce komandytowo-akcyjnej. Specyfika spółki komandytowo-akcyjnej w powiązaniu z wydaną interpretacją ogólną ministra finansów (sygn. DD5/033/1/12/KSM/ DD-125) spowodowały, że spółka taka stała się obecnie najkorzystniejszą formą dla prowadzenia biznesu w Polsce z punktu widzenia możliwości nieopodatkowywania reinwestowanych zysków.

Spółka komandytowo-akcyjna to bowiem bezpieczeństwo akcjonariuszy jak w spółce akcyjnej czy spółce z o.o., transparentność podatkowa, czyli podatek tylko na poziomie wspólników, oraz opodatkowanie według stawki liniowej — 19 proc. Na domiar wszystkiego w spółkach tego typu następuje przesunięcie momentu opodatkowania do czasu podjęcia uchwały o wypłacie dywidendy bądź do dnia dywidendy. Dopóki zatem nie zostanie podjęta uchwała, nie ma żadnych obciążeń w podatku CIT i PIT po stronie akcjonariuszy. Zyski mogą więc być reinwestowane, a dopiero podjęcie decyzji o wypłacie kończy się obowiązkiem zapłaty podatku.

Dla akcjonariuszy tych spółek przepisy w zakresie podatkowych kosztów czy też przychodów przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Opodatkowaniu podlega zysk bilansowy, a nie podatkowy. Powstaje zatem sytuacja, w której opodatkowaniu będzie podlegał zysk bilansowy niezależnie od wysokości dochodów ustalonych na podstawie przepisów podatkowych. Oznacza to, że koszty niestanowiące kosztów uzyskania przychodów w rozumieniu ustaw podatkowych staną się podatkowe, jeżeli są uwzględniane jako pomniejszające zysk bilansowy (np. koszty reprezentacji, rezerwy bilansowe itp.). To samo jednak dotyczy przychodów niestanowiących przychodów podatkowych, które staną się podatkowe, jeżeli powiększają zysk bilansowy (np. rozwiązane rezerwy bilansowe, naliczone odsetki). Pomimo jednak tej okoliczności wydaje się, że ogół pozostałych korzyści daje przewagę tym spółkom w stosunku do każdej innej — czy to osobowej, czy tez kapitałowej.

Opisane korzyści owocują też tym, że śmiało możemy pokusić się o stwierdzenie, iż Polska stała się rajem podatkowym dla inwestorów, którzy prowadzą lub zdecydują się prowadzić biznes w formie spółki komandytowo-akcyjnej.

Minister finansów zaskoczył wielu przedsiębiorców. Spółki tego typu już wcześniej cieszyły się ogromnym zainteresowaniem wśród inwestorów. Obecnie, po opublikowaniu omawianej interpretacji ogólnej, z pewnością będzie powstawało ich jeszcze więcej. O zmianie formy prawnej zaczną myśleć również Ci, którzy w tej chwili prowadzą działalność w formie spółek komandytowych czy też jawnych. Polska rzeczywistość biznesowa ulegnie pewnym zmianom. Aż trudno uwierzyć , że fiskus pozwolił na korzystanie z tak optymalnych rozwiązań. Dopóki jednak nie nastąpi pogorszenie tych optymalnych warunków, przedsiębiorcy mogą spokojnie korzystać z przywilejów podatkowych płynących z prowadzenia biznesu w formie spółki komandytowo-akcyjnej.

BEATA HUDZIAK

Grant Thornton

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BEATA HUDZIAK

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Polska to raj podatkowy...