Polska znowu będzie zieloną wyspą

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 06-10-2011, 00:00

Zdaniem HSBC, w drugiej fali kryzysu możemy okazać się najbardziej odporną gospodarką Unii Europejskiej.

W czasie światowego kryzysu z lat 2008-09 Polska była jedyną gospodarką UE, która uniknęła recesji. Dzięki temu relatywnie zyskaliśmy na kryzysie — odrobiliśmy część strat w rozwoju do średniej unijnej. Wszystko wskazuje na to, że w rozpoczynającej się drugiej fali spowolnienia znowu będziemy pozytywnie wyróżniać się na tle kontynentu. Według najnowszych prognoz HSBC, w przyszłym roku PKB Polski wzrośnie o 3 proc. — będzie to najlepszy wynik ze wszystkich dziesięciu unijnych gospodarek, dla których brytyjski bank przygotowuje prognozy.

— Spowolnienie gospodarcze w Niemczech spowoduje pewne wyhamowanie polskiego eksportu. Polska jest jednak dość zamkniętą gospodarką, opartą głównie na rynku krajowym, co zapewnia jej odporność na zewnętrzne zawirowania — przekonuje Murat Ulgen, ekonomista HSBC. Według niego, popyt krajowy pozostanie silny. Konsumpcja będzie w przyszłym roku rosła w tempie 2,6 proc. To także najlepszy wynik spośród krajów

UE. Będziemy zawdzięczać go przede wszystkim poprawiającej się sytuacji na rynku pracy. HSBC prognozuje, że bezrobocie w Polsce będzie stopniowo spadać — na koniec 2012 r. wyniesie 10,5 proc., wobec 11,4 proc. na koniec bieżącego roku. Żaden inny kraj UE nie zanotuje takiego spadku. — W przyszłym roku wzrost gospodarczy w Polsce będzie solidny, choć nieco niższy niż w bieżącym roku — podsumowuje Murat Ulgen. HSBC to niejedyny bank, który wierzy w odporność Polski. W ankiecie agencji Bloomberg wśród instytucji finansowych mamy na przyszły rok najwyższą medianę prognoz spośród wszystkich 12 badanych krajów UE.

— Polska ma duży potencjał do tego, żeby znowu wyróżniać się na tle Europy. Najważniejsze czynniki, które wtedy obroniły nas przed recesją, pozostały bez zmian — konsumpcja nadal jest silna i nadal mamy płynny kurs walutowy. Nawet gdyby kryzys na Zachodzie znacząco się pogłębił, 2-procentowy wzrost jest do obronienia — uważa Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK. Michał Dubuła, główny ekonomista BNP Paribas, zwraca jednak uwagę, iż Polska nie powinna liczyć na to, że przez każdy kryzys będzie przechodzić śpiewająco.

— Ta odporność nie jest nam dana raz na zawsze. Musimy pozbywać się narastających nierównowag, głównie nierównowagi finansów publicznych. Nie możemy już sobie pozwolić na stymulowanie gospodarki luźną polityką fiskalną jak w czasie poprzedniego kryzysu — ostrzega Micha Dubuła. Zwraca na to uwagę też HSBC. Prognozuje, że sytuacja finansów publicznych Polski będzie gorsza, niż zapewnia rząd. W 2012 r. deficyt wyniesie 4,5 proc. PKB, a nie 2,9 proc., jak zakłada resort finansów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu