Polski biznes na Ukrainie oczekuje od nowego rządu większego wsparcia

PAP
10-12-2017, 18:50

Polski biznes na Ukrainie oczekuje od nowego rządu w Warszawie wsparcia politycznego i lepszego dostępu do środków na ekspansję gospodarczą – powiedział PAP prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Polskich na Ukrainie (MSPPU) Piotr Ciarkowski.

MSPPU zrzesza polskich inwestorów działających przede wszystkim w Kijowie i należy do niego 80 zarejestrowanych tam firm z polskim kapitałem. Jest to przeważnie mały i średni biznes.

Ciarkowski ma nadzieję, że desygnowany na premiera Mateusz Morawiecki jako człowiek o rodowodzie biznesowym będzie lepiej rozumiał potrzeby przedsiębiorców na Ukrainie, którzy - jak podkreślił szef MSPPU - działają w warunkach całkowicie odmiennych od polskich.

"Nasza działalność na Ukrainie jest bardzo specyficzna. Obracamy się w dość toksycznym środowisku ze względu na korupcję, wrogie przejęcia firm (tzw. rejderstwo) i nieefektywny aparat sprawiedliwości. Polski biznes oczekiwałby więc od nowego rządu mocnego wsparcia politycznego i merytorycznego dla inwestorów, którzy tutaj działają" – zaznaczył Ciarkowski.

Prezes MSPPU zwrócił ponadto uwagę, że polskie firmy na Ukrainie obawiają się m.in. trwającego obecnie procesu likwidacji działających przy ambasadach Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji (WPHI).

"Były one bardzo pomocne w sytuacjach kryzysowych, ponieważ miały status dyplomatyczny. Wiem, że są plany zastąpienia ich przedstawicielstwami handlowymi bez tego statusu, jednak wydaje mi się, że bez niego placówki te nie będą miały rangi, z którą liczono by się na Ukrainie" – podkreślił Ciarkowski.

Kolejnym problemem biznesmenów z Polski na Ukrainie jest brak dostępu do instrumentów finansowych przeznaczanych w kraju na zagraniczną ekspansję gospodarczą.

"Chodzi mi głównie o instrumenty Banku Gospodarstwa Krajowego czy Polskiego Funduszu Rozwoju. Kilka polskich spółek na Ukrainie próbowało nawiązać z nimi współpracę, jednak ich podejście do Ukrainy jest bardzo ostrożne. Moim zdaniem należy to ujednolicić i uprościć, by było to dostępne zarówno dla inwestorów działających w Afryce, jak i na Ukrainie" – powiedział Ciarkowski.

Jedną z największych przeszkód w prowadzeniu interesów za wschodnią granicą Polski jest - według szefa MSPPU - sytuacja na granicy. "Duże firmy i top menedżerowie tego nie odczuwają, bo latają samolotami, ale jak taki polski biznesmen, który rozważałby współpracę z Ukrainą, przyjedzie samochodem na tę granicę, poczeka dziesięć godzin w kolejce, to straci serce do inwestowania w tym kraju" – powiedział.

W ocenie prezesa MSPPU Ukraina wciąż jednak jest krajem, w którym mimo trudności można robić interesy. "Potencjał jest bardzo duży. W jaką dziedzinę by nie inwestować, to na pewno jest miejsce, można być konkurencyjnym i odnieść sukces" – powiedział Ciarkowski w rozmowie z PAP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Polski biznes na Ukrainie oczekuje od nowego rządu większego wsparcia