Polski eksport korzysta na zerwaniu łańcuchów dostaw

  • Materiał partnera
opublikowano: 27-05-2021, 18:15
aktualizacja: 28-05-2021, 10:42

Wyzwaniem jest zwiększenie eksportu towarów wysoko przetworzonych. Czas też na nowe rynki – mówili uczestnicy katowickiego EKG – online’owego wstępu do planowanego na jesień Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Dywersyfikacja dostaw, cyfryzacja, zrównoważony rozwój... Jak wykorzystać szanse, które wynikają ze zmian w światowym handlu? O tym rozmawiali (w trybie zdalnym) uczestnicy panelu dyskusyjnego „Międzynarodowa ekspansja w nowych realiach” w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Ze zmian w globalnych łańcuchach dostaw rodzą się szanse, które polscy eksporterzy powinni wykorzystać – podkreślał Krzysztof Drynda, prezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu panelu dyskusyjnego „Międzynarodowa ekspansja w nowych realiach”.

W poszukiwaniu luk i nisz

– Krajowe przedsiębiorstwa szybko dostosowały się do pandemicznej rzeczywistości, o czym świadczy dodatnie saldo w handlu zagranicznym – zwracał uwagę Krzysztof Drynda, prezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH). Liczby napawają optymizmem: gdy w 2020 r. światowy eksport wyrażony w dolarach zmalał o 8 proc., polski zwiększył się o 1,1 proc. Zanotowaliśmy też nadwyżkę w handlu ze światem. Było to 13,7 mld USD.

– Poza utrzymaniem dynamiki eksportu naszym celem powinna być presja na towary przetworzone i wysokiej jakości, a także mocniejsze wyjście poza UE. Obecnie do krajów Unii wysyłamy aż 80 proc. naszych produktów. Ogromnym wyzwaniem jest również wypełnienie luk i nisz, które pojawiły się po brexicie oraz po zmianach w łańcuchach dostaw w czasie pandemii. Kolejne zadanie to poszukiwanie nowych eksporterów. Są u nas świetni producenci, ale skupiają się tylko na rynku wewnętrznym, bo nie doceniają siebie i swojej oferty – mówił Krzysztof Drynda.

– Polscy eksporterzy – dodawał – mogą liczyć na wsparcie Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju, w której skład oprócz PAIH wchodzą m.in. Bank Gospodarstwa Krajowego oraz Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Pomocne jest także Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które uruchamia kanały dyplomatyczne w poszukiwaniu nowych rynków zbytu.

Wsparciem w gospodarczym podboju świata mogą być też partnerzy finansowi, na co wskazywał Michał H. Mrożek, wiceprezes ING Banku Śląskiego, biorąc za przykład swoją instytucję.

– Służymy za pas transmitujący wiedzę. Jesteśmy bankiem informacji, a nie tylko kapitału. Możemy się dzielić doświadczeniami ze współpracy z biznesem poza Polską. Prowadzimy badania, które pokazują, co się dzieje na innych rynkach – zaznaczał Michał H. Mrożek.

Głód wystaw i targów

Głównymi partnerami handlowymi Polski są Niemcy, Czechy, Wielka Brytania, Francja i Włochy. Tylko nieliczne przedsiębiorstwa są obecne w najdalszych zakątkach globu. Należy do nich Maspex, który działa na wszystkich kontynentach poza Antarktydą – jak z uśmiechem stwierdziła Barbara Wieczorek, dyrektor ds. eksportu w tym koncernie spożywczym. W ubiegłym roku jego zagraniczna sprzedaż podskoczyła aż o 17 proc.!

– Nie pamiętam takich wzrostów w eksporcie, choć wcale nie było łatwo. Sprawdziła się zdalna komunikacja ze stałymi klientami, ale nowych trudno było pozyskiwać w trybie online – wspominała menedżerka, która nie może się już doczekać największych targów dla światowego przemysłu spożywczego, czyli Anuga w Kolonii.

Z kolei Krzysztof Drynda dużo sobie obiecuje po wystawie Expo 2020 w Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie), która z powodu pandemii została przeniesiona na rok obecny. Targi zaczną się jesienią, potrwają sześć miesięcy i Polska będzie miała na nich swój pawilon. Dzięki temu krajowi przedsiębiorcy nawiążą kontakty biznesowe nie tylko z firmami z Bliskiego Wschodu, lecz także z Czarnego Lądu – przewiduje prezes PAIH, który rynek afrykański uważa za tyleż trudny, co obiecujący. Zwłaszcza że zarządzana przez niego agencja stworzyła tam sieć biur handlowych niwelujących ryzyko działalności.

Tak jak Dubaj będzie (prawdopodobnie) bramą do Afryki, tak Hiszpania mogłaby być drzwiami do Ameryki Łacińskiej. Co do tego nie ma wątpliwości Javier Sosnowski, prezes Hiszpańsko-Polskiej Izby Handlowej (HPIH). Żałuje, że w państwach latynoamerykańskich produkty z metką „made in Poland” nie są propagowane z taką intensywnością, na jaką zasługują.

– To szerszy problem promowania Polski na arenie międzynarodowej. Jako PAIH pracujemy nad nowym dokumentem dotyczącym tego zagadnienia – ujawnił Krzysztof Drynda.

Po wybuchu pandemii zaczęto wieszczyć erę deglobalizacji. Niektóre państwa wprowadziły nawet zakazy wywozu za granicę towarów strategicznych dla gospodarki i walki z koronawirusem. Znów ożył pomysł przeniesienia fabryk z Chin do krajów Unii Europejskiej i USA. Poza tym wrażliwy na ekologię biznes chce coraz ściślej kontrolować swoje emisje w całym łańcuchu dostaw. To wszystko według panelistów EKG przemawia za produkcją bliżej domu i dywersyfikacją siatki dostawców. Co zdoła na tym ugrać polski eksport?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane