Polski hi-tech bez kompleksów wchodzi na nowe rynki

opublikowano: 11-01-2019, 11:02

Dzięki urządzeniom firmy Allcomp powstają nie tylko meble, lecz także tapicerka do porsche, baseny ogrodowe i deski snowboardowe

Kierowany przez Andrzeja Zająca Allcomp planuje w tym roku zwiększyć
sprzedaż o prawie 20 proc., z nieco ponad 29 mln zł do 35 mln zł. Konieczne
będzie też powiększenie kadry — do około 150 osób.
Zobacz więcej

DALSZY WZROST:

Kierowany przez Andrzeja Zająca Allcomp planuje w tym roku zwiększyć sprzedaż o prawie 20 proc., z nieco ponad 29 mln zł do 35 mln zł. Konieczne będzie też powiększenie kadry — do około 150 osób. Fot. Dawid Markysz

Chociaż tapicerowane meble to jeden z polskich hitów eksportowych, ich krajowi producenci często korzystają z importowanych maszyn, głównie niemieckich i włoskich. Jedynym wyjątkiem na liście dostawców takiego sprzętu jest katowicki Allcomp.

— Nasza firma działa od ćwierć wieku, a własne urządzenia produkuje i sprzedaje od ponad 10 lat — mówi Andrzej Zając, założyciel i prezes Allcomp Polska oraz współtwórca pierwszych maszyn.

Początkowo, w latach 90., oferowała domowe maszyny do szycia, potem skupiła się na obsłudze przedsiębiorstw. Sprzedaż pierwszego urządzenia trwała… trzy lata.

— Po jakimś czasie mój klient uznał, że chce zmodernizować kupioną maszynę, ale zagraniczny dostawca wcale nie był tym zainteresowany. Głoszone przez niego szumne hasła o tym, że to klient jest najważniejszy, okazały się puste. Uznałem, że skoro dostawca nie stanął na wysokości zadania, muszę to zrobić ja. Tak właśnie w 2008 r. powstała firma Allcomp Polska — wspomina Andrzej Zając.

50-latek z USA

Specjalnością firmy są automatyczne krojownie, czyli urządzenia służące do wielowarstwowego cięcia tkanin, potocznie nazywane katerami (od angielskiego cutter). Pierwszą tego typu maszynę skonstruowano w 1969 r. w Stanach Zjednoczonych. Początki katowickiej firmy nie były łatwe. Pierwsze zbudowane przez nią urządzenie w ogóle nie działało. Aby ruszyło, konieczna była pomoc profesorów z Politechniki Śląskiej. Zaintrygowani tym, że ktoś w Polsce chce tworzyć takie autorskie technologie, zaoferowali wsparcie.

— W pierwszym roku sprzedaliśmy... dwie maszyny, obie producentom mebli. Jestem wdzięczny polskim klientom za to, że nam zaufali, choć urządzenia były jeszcze pełne błędów — wspomina właściciel Allcompu.

Firma kooperuje z przedsiębiorstwami, które produkują kamizelki kuloodporne, namioty i plandeki, a nawet wykorzystywane na poligonach… nadmuchiwane atrapy czołgów.

Wady sprzętu stopniowo eliminowano, wprowadzano poprawki, dzięki czemu te pierwsze maszyny działają do dziś. W ciągu 10 lat działalności przedsiębiorstwo zainstalowało u klientów w Polsce i poza granicami około 800 maszyn.

Nie tylko meble

— Zaczynaliśmy od branży meblowej i kiedyś to ona była naszym głównym klientem. Od długiego czasu równie ważny jest dla nas sektor odzieżowy, a także automotive — mówi Andrzej Zając.

Dodaje, że kontrakty dla tego ostatniego segmentu są bardzo atrakcyjne finansowo, ale też poprzeczka w tej branży jest zawieszona niezwykle wysoko. Dzisiejsze krojownie katowickiej firmy są wszechstronne, tną bardzo różne materiały: wszystkie typy obiciowych tkanin używanych w produkcji mebli tapicerowanych, ale także nietkane, tzw. watoliny, służące jako wypełniacze do mebli tapicerowanych czy materacy.

— Praktycznie wszystkie materace, jakie w Europie sprzedaje sieć IKEA, powstają dzięki naszym maszynom — podkreśla właściciel firmy.

Oprócz tego urządzenia kroją całą gamę surowców wykorzystywanych w branży odzieżowej — od wszelkich dzianin, poprzez szyfon, tiul, jeans, tkaniny na garnitury czy płaszcze po elastyczne tkaniny na stroje sportowe i kąpielowe. Przedsiębiorstwo ma też własną technologię służącą do rozkroju wszelkich sztucznych skór i pracuje nad podobną do skór naturalnych.

— Na potrzeby branży motoryzacyjnej produkujemy urządzenia do cięcia materiałów kompozytowych, które składają się z wielu rożnych warstw: tkaniny, gumy, ekoskóry itd. To surowce bardzo trudne do rozkroju, szczególnie że ta branża stawia dostawcom wyśrubowane wymogi — wyjaśnia prezes.

Czołgi z poligonów

Allcomp ma już kilku klientów z tego segmentu, w tym jednego giganta, który swoje produkty montuje w samochodach większości europejskich marek. Jak wspomina Andrzej Zając, zanim ta firma zdecydowała się na zakup rozwiązań, przez trzy lata prowadziła audyt w Allcompie. Badała, czy polski producent będzie w stanie sprostać wymogom, nie tylko technologicznym, ale też dotyczącym wiarygodności i stabilności finansowej. Dziś przy pomocy urządzeń z Katowic wytwarzane są fotele, podłokietniki, zagłówki i tapicerka do aut takich marek, jak opel, mercedes, a nawet porsche.

— Obecnie rozmawiamy z dużym producentem z branży motoryzacyjnej o dostawie linii produkcyjnej do jednego z ich zakładów w Meksyku. Ta firma korzysta już zresztą z naszych urządzeń w innych swoich fabrykach — dodaje Andrzej Zając.

Allcomp, którego urządzenia kroją także najróżniejsze tkaniny kompozytowe (np. szklane, węglowe, aramidowe), ma wśród klientów też m.in. producentów ogrodowych basenów czy zjeżdżalni na place zabaw. Z takich maszyn korzystają też wytwórcy desek snowboardowych. Firma kooperuje też z przedsiębiorstwami, które produkują na potrzeby wojska kamizelki kuloodporne, namioty i plandeki, a nawet wykorzystywane na poligonach… nadmuchiwane atrapy czołgów. Rozwiązania Allcomp są stosowane w 26 krajach z trzech kontynentów.

Polska to za mało

W 2017 r. 90 proc. urządzeń Allcompu trafiło na krajowy rynek, w 2018 r. zgodnie z planami miało to być około 65 proc.

— Chcemy zwiększyć udział eksportu, ale i wzmacniać pozycję w kraju — mówi prezes.

Dodaje, że choć rodzimy rynek jest dla niego wciąż bardzo ważny, to szersze wyjście za granicę jest dziś koniecznością. Jednak na globalnym rynku robi się coraz ciaśniej.

— Gdy rozpoczynaliśmy produkcję, na świecie było dokładnie 19 producentów katerów, teraz jest ich prawie 40. Nowi powstali głównie w Azji, choć nie tylko w Chinach, lecz także np. w Turcji — mówi Andrzej Zając.

Dobre wyniki sprawiły, że spółka została laureatką organizowanego przez „Puls Biznesu” rankingu „Gazele Biznesu” — najbardziej dynamicznie rozwijających się firm w Polsce. Allcomp jest jedynym polskim producent katerów, ale na rodzimym rynku konkuruje z dystrybutorami zagranicznych producentów. W ciągu ostatnich trzech lat zatrudnienie spółki podwoiło się, a jego przychody rosły średnio o 25 proc. rocznie. Receptą na utrzymanie wzrostu ma być regularne inwestowanie w rozwój około 10 proc. rocznych przychodów spółki.

— Dostarczamy polskim odbiorom kilkadziesiąt linii do rozkroju rocznie, co daje nam 1. pozycję w kraju z — jak szacuję — nawet 40-procentowym udziałem w rynku. Mamy ambicje i pomysły, jak w niedługim czasie zdobyć ponad połowę rynku — zapowiada szef Allcompu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy