Polski Monopol Loteryjny przeciwny połączeniu z Totalizatorem Sportowym

26-10-2003, 15:08

ISB: Polski Monopol Loteryjny (PML) nie zgadza się na fuzję z inną wykonującą monopol państwa w dziedzinie hazardu spółką - Totalizatorem Sportowym (TS). Sprawujące wspólną kontrolę na obydwoma podmiotami resorty finansów i skarbu prowadzą tymczasem analizy dotyczące ich połączenia.

Pomysł połączenia sprzedającego gry liczbowe oraz losy o łącznej wartości 2,71 mld zł Totalizatora Sportowego z balansującym przed rokiem na krawędzi bankructwa, sprzedającym tylko losy Polskim Monopolem Loteryjnym (z 3 mln zł obrotów w 2002 roku) odżywa od czasu do czasu - raz z inspiracji szefów którejś z firm, raz urzędników kontrolujących je resortów.

Obecnie koncepcja ta jest bliższa realizacji, niż kiedykolwiek.

„Kwestie związane z ewentualnym połączeniem Totalizatora Sportowego Sp. z o.o. z Polskim Monopolem Loteryjnym Sp. z o.o. są obecnie przedmiotem analiz prowadzonych w MinFin i MSP i przedstawienie stanowiska MinFin w tej sprawie na tym etapie byłoby przedwczesne” - czytamy w odpowiedzi na pytanie agencji ISB nadesłanej z resortu finansów.

Wiceminister skarbu Józef Woźniakowski, wypowiadając się na ten temat na początku października 2003 roku stwierdził, że nie zmienił swych planów i zamierza połączyć obie firmy hazardowe.

„Dwa lata temu, czy w ubiegłym roku, gdy padał nasz partner PGS, sam zarząd był zwolennikiem szukania pomocy. Dziś mamy nowego partnera, grecką spółkę Intralot, przynosimy zyski i nie widzę takiej potrzeby” – powiedział ISB Ryszard Naleszkiewicz, prezes Polskiego Monopolu Loteryjnego.

W maju 2001 roku ówczesny zarząd PML-u złożył w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości. Spółkę uratowała wówczas - poprzez udzielenie pożyczki - amerykańska firma PGS, która wspólnie z PML chciała zorganizować sieć wideoloterii.

Gdy w Sejmie opóźniało się uchwalenie nowelizacji ustawy o grach losowych, Amerykanie sami zaczęli mieć kłopoty finansowe i wycofali się z Polski.

W listopadzie 2002 roku PML zyskał nowego partnera, prowadzącą loterie w 18 krajach grecką spółkę Intralot (w Polsce powołała ona spółkę Pollot będącą agentem i dystrybutorem PML), którą do naszego kraju zwabiła wizja prowadzenia wideoloterii.

Gdy okazało się, że tego typu gry hazardowe zostały obłożone 45-proc. podatkiem, co znacznie zmniejsza ich zyskowność, PML i Pollot zrezygnowały z ich wprowadzenia. W ich miejsce partnerzy chcieli wprowadzić gry liczbowe, wchodząc na podwórko posiadającego na nie monopol TS.

Ostatecznie PML poprzestał na organizowaniu loterii. Obecnie w sprzedaży jest 8 produktów tego typu, zaś kolejnych 12 jest przygotowywanych.

Plany PML-u, który w 2002 przy przychodach w wysokości 3 mln zł odnotował 119.000 zł zysku netto i wpłacił do budżetu 0,5 mln zł podatku od gier, zakładają , że w przyszłym roku spółka osiągnie 90 mln zł przychodów, zaś w 2005 roku przekroczą one 100 mln zł.

Według prezesa Naleszkiewicza stanie się tak dzięki rozbudowie sieci sprzedaży, która pod koniec tego roku ma liczyć 9.000 punktów (na początku września 2003 miała ich 3.000) oraz greckim inwestycjom, właśnie w sieć sprzedaży i elektronikę, które mają wynieść łącznie 10 mln euro.

Poprawa sytuacji PML stawia pod znakiem zapytania celowość połączenia z TS.

„Nie widzę żadnych argumentów ekonomicznych przemawiających za takim rozwiązaniem” – powiedział Naleszkiewicz. Dodał, że nie jest to możliwe od strony prawnej, bo PML został wymieniony z nazwy w ustawie o grach losowych i wiążą go umowy z kontrahentami.

Zerwanie umowy z Grekami pociągnęłoby za sobą konieczność zapłacenia kar umownych w wysokości około 8 mln zł. Jednak Intralot mógłby wystąpić z roszczeniami wynikającymi z utraconych zysków, które według szacunków PML mogłyby przekroczyć 60 mln euro.

„Umowa z Intralotem została podpisana na 10 lat, bo to bardzo trudno rentujący biznes. Nakłady Intralotu mają zwrócić się dopiero po 5-6 latach” – tłumaczy Naleszkiewicz.

„Jeśli trzeba, zapłacimy kary umowne. Wszystko musi się odbyć zgodnie z prawem” – uważa natomist wiceminister Woźniakowski.

Natomiast resort finansów uważa, że z punktu widzenia wpływów budżetowych istnienie dwóch spółek urządzających gry objęte monopolem państwa może być uzasadnione pod warunkiem, że podmioty te dysponują podobnym potencjałem ekonomiczno-finansowym umożliwiającym rozwój rynku, skuteczne konkurowanie i walkę o klienta, jak czytamy w nadesłanej do ISB odpowiedzi ministerstwa.

„Jednocześnie należy wskazać, że w przypadku dużego zróżnicowania pod względem ekonomicznym i finansowym podmiotów wykonujących monopol w grach, podmiot silniejszy może zdominować rynek skutecznie ograniczając działalność konkurenta, a w konsekwencji przyczynić się do jego upadłości. Podmiot nie posiadający własnych zasobów kapitałowych, sieci dystrybucyjnej, itp. uczestniczyć może w rynku tylko poprzez swoiste ‘wydzierżawienie’ swojego prawa do monopolu zewnętrznym inwestorom” – czytamy dalej.

Według analityków u podłoża koncepcji połączenia TS i PML leży właśnie ostatnie sformułowanie z odpowiedzi resortu finansów. Wysokość prowizji od obrotu jaką PML oddaje Pollotowi objęta jest tajemnicą, która jednak znana jest obu resortom.

W ciągu kilku ostatnich lat TS skutecznie zajął miejsce PML w sektorze loterii. TS prowadzi obecnie sprzedaż 8 loterii(czyli więcej niż PML), ma liczącą ponad 8.300 sieć punktów sprzedaży i tylko w roku 2002 sprzedał losy o łącznej wartości 145 mln zł.

Według ocen analityków przyłączenie PML do TS mogłoby przysporzyć temu ostatniemu więcej problemów i prawnych i finansowych, niż pożytku. Ich zdaniem najlepiej byłoby postawić PML w stan likwidacji, zapłacić kary umowne i oddać TS PML jako markę.

Z drugiej jednak strony wyeliminowanie z rynku rosnącego w siłę gracza jakim jest PML byłoby zdecydowanie na rękę Totalizatorowi, który zostałby jedynym monopolistą już nie tylko na rynku gier liczbowych ale i loterii.

„Nikt nie występował do nas z wnioskiem o połączenie z Polskim Monopolem Loteryjnym, ani nie konsultował takiej koncepcji” – odpowiedział na pytanie ISB Paweł Burdzy, rzecznik prasowy TS. Nie chciał jednak jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy byłoby to dla TS korzystne, czy nie.

W roku 2002 przychody TS z tytułu sprzedaży gier liczbowych i loterii pieniężnych wyniosły 2.371 mln, zaś zysk netto 71,3 mln. W tym samym roku wpłaty do budżetu państwa (z tytułu podatku od gier i loterii, dopłat do gier, podatku dochodowego od osób prawnych i innych obciążeń) wyniosły 1.046,9 mln złotych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polski Monopol Loteryjny przeciwny połączeniu z Totalizatorem Sportowym