Polski rynek faluje,ale to byki są górą

Adrian Boczkowski
02-03-2009, 00:00

W krajowym popycie drzemie siła, której nie zmąciły fatalne dane makroekonomiczne z zagranicy (załamanie produkcji przemysłowej w Japonii czy pogłębiające się problemy amerykańskiego rynku nieruchomości, pracy i dóbr trwałego użytku). Nawet gdy okazało się, że w IV kwartale amerykański PKB spadł o 6,2 proc. (miało to być 3,8 proc.), nie doszło do wyprzedaży.

Doczekaliśmy się wreszcie trochę normalności. Dobre wyniki są nagradzane odpowiednimi wzrostami kursów, a słabe nie są zbyt mocno karane. Zainteresowani akcjami czekają już na fakty i konkretne wyniki działań, a nie na obietnice (brak entuzjazmu po ogłoszeniu planów rekordowych wydatków fiskalnych w USA). Osuwanie się zagranicznych indeksów poniżej listopadowych dołków z technicznego punktu widzenia nie wróży nic dobrego. Z drugiej strony, rośnie prawdopodobieństwo wzrostów warszawskich indeksów (patrz s. 20).

W minionym tygodniu WIG20 wykonał pięć wyraźnych ruchów, raz w dół, raz w górę. Aktywni gracze mieli więc wspaniałą okazję do zarobku. W piątek, gdy zachodnie parkiety przez cały dzień spadały (1,5-2,5 proc.), WIG20 zdołał w trakcie sesji zdecydowanie wybić się i w pięknym stylu przebić 1400 pkt. Nie udało się utrzymać tej bazy, ale widać ich dobrą formę i czekanie na pretekst do większej zwyżki. WIG20 stracił w tydzień zaledwie 0,77 proc., a WIG 0,64 proc. To dwa, trzy razy mniej niż Londyn, Paryż czy Budapeszt. Nad Wisłą inwestorzy przypomnieli sobie o deweloperach, którzy często pokazali wyniki lepsze od oczekiwań, oraz o spółkach informatycznych, które wciąż prowadzą zyskowny biznes. Ich indeksy branżowe wzrosły w tydzień o ponad 3 proc.

Na fali drożejącej miedzi w zeszłym tygodniu 3,5 proc. zyskał KGHM, ale marsz w górę wstrzymały informacje, że spółka nie liczy na rentowną produkcję metalu w tym roku. Giełdowi gracze coraz mocniej drżą o przyszłość Vistuli, która musi w miesiąc zrolować 250 mln zł kredytu (obecna kapitalizacja spółki to nieco ponad 100 mln zł). Jej kurs spadł w tydzień o 17 proc., a w miesiąc już o blisko 60 proc. Notowaniami PKO BP i Orlenu nie wstrząsnęły tymczasem mocno obniżone wyceny analityków z UBS i Credit Suisse, bo jedynie potwierdziły obecną wycenę rynkową tych spółek.

Adrian Boczkowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polski rynek faluje,ale to byki są górą