Polski start-up ma globalne ambicje

opublikowano: 21-01-2020, 22:00

Spółka wrocławskich deweloperów właśnie weszła do Skandynawii, a w Polsce złożyła wniosek patentowy.

Kogifi, spółka oferująca rozwiązania oparte na AI i AR, powstała dwa lata temu. — W ciągu pięciu najbliższych lat staniemy się spółką o wartości 0,5 mld zł — mówi Tomasz Gibas, prezes Kogifi. Po sprzedaży cztery lata temu za kilkanaście milionów złotych swojego poprzedniego dziecka — Coders Center (nabyła ją ukraiński SoftServe) — Tomasz Gibas rozwija Kogifi. W dwa lata obecności na rynku spółka pozyskała do swojegoportfela 10 globalnych klientów, m.in. firmy: Alcatel Lucent Enterprise, Change of Scandinavia, Fanuc, Mercedes Benz, Orbico Group i Siemens Healthineers. W ubiegłym roku miała 8 mln zł przychodów.

Kogifi stoi na dwóch nogach. Po pierwsze, oferuje rozwiązania technologiczne dla branży e-commerce, które dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji (AI) pozwalają lepiej pozycjonować strony w sieci i zwiększać sprzedaż. Po drugie, oferuje własny produkt — Aidar. To autorskie rozwiązanie dla firm produkcyjnych, bazujące na m.in. technologii rozszerzonej rzeczywistości Microsoftu. Pozwala prowadzić zaawansowane szkolenia pracowników w wirtualnym świecie, tj. w rozszerzonej rzeczywistości (AR).

— Opracowaliśmy mechanizm, który umożliwia rzeczywiste odwzorowanie ciężaru przedmiotu, co podczas szkolenia daje m.in. możliwość wypracowania pamięci mięśniowej — mówi Tomasz Gibas.

Spółka stara się o opatentowanie tych rozwiązań, a także o dotację NCBR na dalszy rozwój. Będzie też intensywnie pozyskiwać klientów za granicą. W ubiegłym roku przejęła niemiecką firmę Made in Point, która otworzyła jej drzwi na rynek zachodniego sąsiada, a niedawno otworzyła biuro w Szwecji.

— W planach mamy także biuro w USA. Ten rok chcemy zamknąć co najmniej 22 mln zł przychodów. To najmniej optymistyczny scenariusz — mówi Tomasz Gibas.

Niewykluczone, że spółka wkrótce poszuka inwestora strategicznego.

— Intensywnie się rozwijamy. Mamy w planach zwiększanie zatrudnienia na poziomie pięciu osób miesięcznie. Do tej pory stawialiśmy na rozwój organiczny, ale zdaję sobie sprawę, że trudno na dłuższą metę utrzymać takie tempo. Gdyby udało się pozyskać inwestora i około 30 mln zł, to biorąc pod uwagę zainteresowanie naszymi usługami, zakładam, że w pięć lat staniemy się spółką o wartości 0,5 mld zł — mówi Tomasz Gibas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane