Polski StethoMe najlepszym start-upem w regionie

Barłomiej Mayer
opublikowano: 18-10-2017, 22:00

Poznańska firma dostanie setki tysięcy dolarów na inwestycje. To możliwe dzięki zwycięstwu w regionalnej edycji konkursu Startup World Cup 2018.

Regionalny finał Startup World Cup 2018 odbył się w czeskiej Pradze. Polska firma StethoMe dostała się najpierw do ścisłego grona 10 finalistów, a następnie została zwycięzcą konkursu. Pokonała 354 konkurentów z 29 krajów i w przyszłym roku pojedzie reprezentować region podczas światowego finału Startup World Cup 2018 w San Francisco.

WRÓCIŁ
Z TARCZĄ:

Wojciech Radomski, prezes firmy
StethoMe, przywiózł z Pragi puchar dla najlepszego start-upu w Europie
Środkowo-Wschodniej.
Zobacz więcej

WRÓCIŁ Z TARCZĄ: Wojciech Radomski, prezes firmy StethoMe, przywiózł z Pragi puchar dla najlepszego start-upu w Europie Środkowo-Wschodniej. Fot. Wojciech Robakowski

— Zdobycie tej nagrody oznacza przede wszystkim to, że dowie się o nas więcej ludzi, więcej rodzin i wzrośnieszansa, że nasz produkt będzie kiedyś mógł pomóc większej liczbie dzieci — mówi nam Wojciech Radomski, prezes StethoMe.

Tym produktem jest inteligentny stetoskop, służący do domowej diagnozy chorób płuc i serca u dzieci — StethoMe. Dzięki głowicy, którą przykłada się do ciała malucha, urządzenie nagrywa i dokonuje wstępnej analizy dźwięków, jakie „słyszy” w jego klatce piersiowej. Komunikaty przekazuje rodzicom na wyświetlaczu.

— Marzymy, aby taki inteligentny stetoskop znalazł się kiedyś w każdym domu, tak jak dziś w każdym domu jest termometr — mówi szef StethoMe. Szanse na to rosną, bo oprócz dyplomu za zwycięstwo firma otrzyma też nagrodę finansową — możliwość inwestycji w wysokości do 100 tys. USD.

Ponadto firma podpisała właśnie termsheet (jeden z pierwszych dokumentów dotyczący przyszłej potencjalnej inwestycji) z dużym zagranicznym inwestorem. StethoMe na tym etapie nie może jeszcze ujawniać szczegółów. Początkowo firma chciała uruchomić komercyjną sprzedaż swoich urządzeń na początku 2018 r. Teraz jednak postanowiła zmienić plany.

— Jesteśmy co prawda już gotowi, żeby wyjść na rynek z naszym produktem, ale głównym wyróżnikiem naszej oferty nie jest samo urządzenie, ale algorytmy, które we współpracy z nim pozwalają stwierdzić, czy w płucach lub sercu dziecka nie ma niepokojących sygnałów. Uznaliśmy więc, że lepiej będzie zaoferować rynkowi pełną ofertę. Dlatego obecnie jesteśmy w trakcie aktualizacji strategii — mówi prezes.

Na razie, na początku przyszłego roku poznański start-up rozpoczyna pilotażowy etap współpracy z firmami medycznymi w całej Europie. Ma on pozwolić dobrać odpowiednie algorytmy i udowodnić skuteczność rozwiązania. Już teraz start-up jest w trakcie certyfikacji urządzenia, ponieważ w branży medycznej jest to proces trudny i czasochłonny.

— Spodziewamy się, że uzyskanie wszystkich niezbędnych badań i certyfikatów trochę potrwa i ze sprzedażą naszego urządzenia wraz z algorytmami będziemy mogli ruszyć w 2019 r. — wyjaśnia Wojciech Radomski. Prezes przyznaje, że Polska nie jest głównym rynkiem dla jego firmy. Nie oznacza to jednak, że w polskich sklepach nie będzie można kupić jej produktu. — Zaczynamy od rynków europejskich, ale docelowo

zamierzamy wejść na rynek Stanów Zjednoczonych. Właśnie tam telemedycyna jest najbardziej rozwinięta. Dostrzegamy jednocześnie wielki postęp w tej dziedzinie na Starym Kontynencie. W związku z tym dziś trudno powiedzieć, co będzie za dwa, trzy lata i czy w kolejnej dekadzie liczniejsza przecież Europa nie prześcignie Ameryki pod względem liczy osób korzystających z urządzeń telemedycznych. Jesteśmy więc bardzo czujni — podsumowuje prezes zwycięskiego start-upu.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polski StethoMe najlepszym start-upem w regionie