Polskie agencje doganiają sieciówki

Renata Zawadzka
13-01-1999, 00:00

Polskie agencje oganiają sieciówki

DUET: Saatchi & Saatchi uzyskała grand prix i zarazem nagrodę w kategorii motoryzacja za ten sam film reklamowy: „Toyota Corolla-Niemcy”. Kolejne prezentacje rzeczonej reklamy budziły na widowni głośny aplauz i nie cichsze gwizdy. Nikt nie przyjął go obojętnie. Stąd najwyższe trofeum, którym radują się Piotr Gregżno i Jacek Szulecki.

SĄ DOBRZY: Andrzej Maruszeczko i Robert Sieradzki z Ad Fabrika (na fotografii z Michałem Sorówką ze Studia Nos w środku) zbierają kolejne laury. Po miażdżącym zwycięstwie w dwóch ostatnich konkursach reklamy, rynkowa pozycja agencji znacznie wzrosła. Ma swoje znaczenie także i to, że ich projekty podobają się profesjonalistom.

PRZYBYWA KONKURENT: Wiosną na naszym rynku pojawi się elegancki magazyn „New Moment”, wydawany przez Dragana Sakana, guru reklamy na Bałkanach. Katarzyna Jóźwiak-Dragowić, szefowa polskiej edycji wręczyła nagrodę za plakat „Walkman/Discman Stamina Sony” Michaelowi Long i Leszkowi Kwiatkowskiemu z Leo Burnett.

DWA W JEDNYM: Kreatura stała się nieoficjalną inauguracją nowego tytułu prasowego. Dwa miesięczniki „Media Polska” i „Marketing Polska”, połączyły się w jeden dwutygodnik. Stanowisko redaktora naczelnego objął Piotr Pokrzywa (na zdjęciu po prawej z Piotrem Kucem, dyrektorem generalnym Alima Gerber).

JESZCZE NIEZALEŻNY: Michał Sorówka, współtwórca Studia Nos, odbiera jedną z trzech uzyskanych nagród z rąk Wiesława Podkańskiego, prezesa wydawnictwa Axel Springer Polska. Fuzja już za nim. Za rok będzie się dzielił triumfami z BBDO.

WARTO SPRÓBOWAĆ: Agencje średniej wielkości są potrzebne na rynku. Nasi klienci to nie tylko firmy polskie, ale i międzynarodowe, które porzuciły dla nas sieciówki — zapewniają: Paweł Niziński i Wojtek Szpil z Upstairs.

Do nagród w poszczególnych kategoriach ogólnopolskiego konkursu reklamy Kreatura Ő98 nominowano prace 18 agencji z 62, które wzięły w nim udział. Laury zebrało dziewięć. Choć grand prix przypadło w udziale agencji Saatchi & Saatchi, najwięcej statuetek powędrowało do Ad Fabrika.

Nad prawidłowym przebiegiem obrad objęła nadzór firma PricewaterhouseCoopers, która tę samą usługę świadczyła niegdyś dla mało komu wówczas znanych Oscarów. Może więc nieco tego blasku spłynie na nasz rodzimy konkurs. Tym bardziej że już w tym roku 45 najwyżej punktowanych prac zakwalifikowano do The Best Competition, prestiżowego konkursu organizowanego przez magazyn Advertising Age.

Ad Fabrika górą

Zadziwiający jest fenomen agencji Ad Fabrika. Po wzięciu większości Złotych Orłów tym razem także zgromadziła imponującą kolekcję nagród. W przypadku poprzedniego konkursu podejrzewano, że jego wynik był efektem wątpliwej bezstronności jury. W przypadku Kreatury, gdzie prace oceniane są przez dyrektorów kreatywnych z kilkunastu agencji, tego zarzutu nie da się postawić.

— To jest efekt kilku lat ciężkiej pracy w połączeniu z ogromną wyobraźnią, talentem, szacunkiem dla detali — mówi Paweł Niziński, członek jury, dyrektor kreatywny agencji Upstairs.

Na drugim miejscu pod względem liczby zgromadzonych trofeów uplasowała się agencja Leo Burnett, zgarniając w sumie cztery. Trzy Kreatury uzyskało Studio Nos, od niedawna pracujące wspólnie z BBDO. Pozostałe agencje otrzymały co najwyżej po dwie.

Inny krajobraz

Sukces Ad Fabrika zdaje się potwierdzeniem wcześniejszych prognoz co do zmian na polskim rynku reklamy. Jeszcze rok temu Iwo Zaniewski, dyrektor kreatywny agencji Grey Warszawa, która podzieliła się wówczas ilościowym zwycięstwem z Publicis, mówił: „sukcesy już nas z lekka demoralizują”. Tym razem musiał zadowolić się dwiema statuetkami.

Od kilku lat rośnie polska konkurencja dla międzynarodowych kolosów. Potwierdzeniem jej siły są m.in. nagrody. Jest nim także siódma pozycja w rankingu „Home & Market” uzyskana przez działającą zaledwie półtora roku polską agencję Upstairs. Zajęła ją, wyprzedzając sieciówki.

— Pracując w kilkanaście osób osiągnęliśmy około ośmiu mln złotych obrotu. To niemało, jak na tej wielkości agencję — mówi Paweł Niziński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Renata Zawadzka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Polskie agencje doganiają sieciówki