Polskie banki dmuchają na zimne

Jacek Kowalczyk
07-10-2008, 00:00

Amerykańska gospodarka poradzi sobie z kryzysem finansowym. Tym bardziej Polska jest bezpieczna — uważa Marian Noga, członek RPP.

Amerykańska gospodarka poradzi sobie z kryzysem finansowym. Tym bardziej Polska jest bezpieczna — uważa Marian Noga, członek RPP.

Przyjęty w piątek przez Izbę Reprezentantów plan Paulsona nie uspokoił inwestorów — giełdy na świecie wczoraj ostro spadły. Jednak Marian Noga, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP), uważa, że strategia amerykańskiego sekretarza skarbu prędzej czy później przyniesie stabilizację.

— Na rynkach akcji panuje ogromna nerwowość, indeksami rządzą nastroje, a nie fakty. A fakty są takie, że plan daje realną szansę na uspokojenie sytuacji na rynku finansowym w Stanach Zjednoczonych. Jest to inicjatywa mająca poparcie polityczne, firmuje ją rząd, a nie pojedyncza instytucja — mówi Marian Noga.

Wracające dolary

Jego zdaniem, jeśli amerykańskiej administracji uda się sprawnie i racjonalnie wprowadzić w życie plan Paulsona, czyli przede wszystkim wpompować w system finansowy 700 mld USD, może to zażegnać zagrożenie dla rozwoju gospodarczego.

— Realna gospodarka USA, mimo kryzysu finansowego, zachowuje się całkiem poprawnie. Nawet jeśli wzrost gospodarczy spadnie do spodziewanych przez analityków 1,8-1,9 proc. w III kwartale, to i tak będzie to całkiem dobry wynik. Makroekonomiczne podstawy są całkiem dobre, co oznacza, że plan może ograniczyć zasięg kryzysu tylko do sektora finansowego i nie rozleje się na całą gospodarkę — uważa członek RPP.

Marian Noga spodziewa się, że problem braku kapitału w amerykańskim systemie finansowym wkrótce się skończy.

— Kiedy zaczęły pojawiać się niepokojące informacje o sytuacji banków, inwestorzy w pośpiechu wyjmowali pieniądze z rynku finansowego USA i przerzucali je na rynki surowcowe. Teraz, kiedy pojawiła się nadzieja, kapitał może niedługo zacząć wracać do systemu finansowego. Pierwszymi sygnałami takiego procesu mogą być ostatnie spadki cen surowców — twierdzi Marian Noga.

Strach przez paniką

Ekonomista zapewnia, że sytuacja w Stanach Zjednoczonych nie zagraża systemowi finansowemu w Polsce, a zacieśnianie polityki kredytowej przez polskie banki to tylko dmuchanie na zimne.

— Instytucje finansowe w Europie mogły być dość mocno zaangażowane w tzw. toksyczne aktywa, dlatego wiele z nich już przeżywa kłopoty i być może będą pojawiały się kolejne niepokojące informacje. Nasze banki były znacznie bardziej zachowawcze, dlatego nie grożą im takie problemy. Zaostrzenie warunków udzielania kredytów bierze się raczej z obawy o nieracjonalną panikę — uważa członek RPP.

Jego zdaniem, stosunkowo bezpieczna jest też polska gospodarka realna.

— Spowolnienia nie unikniemy, ale będzie ono dosyć łagodne. W III kwartale roczna dynamika wzrostu gospodarczego wyniesie około 5 proc., wobec 5,8 proc. w II kwartale. W całym 2008 r. PKB wzrośnie o 5,4-5,5 proc. — prognozuje Marian Noga.

Niepokojące informacje na temat kryzysu w USA i w Europie nie zmieniły jego oceny dotyczącej sytuacji monetarnej w Polsce.

— Nadal jestem zwolennikiem jeszcze jednej podwyżki stóp procentowych o 25 pkt bazowych. Zwłaszcza w kontekście szybkiego wejścia do strefy euro. Musimy jak najprędzej zacieśniać politykę pieniężną, by w 2010-11 r. nasza inflacja zbliżyła się do tej w Eurolandzie — uważa Marian Noga.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polskie banki dmuchają na zimne