Polskie firmy odczuwają schłodzenie za granicą

Krzysztof Grudzień, Quercus TFI
opublikowano: 16-10-2019, 22:00

Opracowania Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP są jednym z najlepszych źródeł informacji o kondycji polskich przedsiębiorstw, a przede wszystkim o oczekiwaniach i perspektywach, jakie mają rodzimi przedsiębiorcy.

Najnowsze badanie koniunktury z prognozami na ostatni kwartał tego roku wyraźnie sugeruje dalsze schłodzenie koniunktury w polskiej gospodarce. Ogólna ocena sytuacji pogorszyła się i można zakładać, że dynamika wzrostu gospodarczego w najbliższej przyszłości będzie się obniżać. Według badania pogorszenie nastrojów w największym stopniu dotyka rodzimych eksporterów. Ostatnie „twarde” daneo deficycie na rachunku bieżącym w sierpniu pokazały niewielki wzrost eksportu jedynie o 0,2 proc. w ujęciu rocznym. Niewątpliwie w polskim handlu zagranicznym widać coraz większy wpływ globalnego spowolnienia gospodarczego. Od początku roku wyraźnie obniża się dynamika eksportu do naszego głównego partnera — Niemiec. Całkowicie też wygasł pozytywny efekt zwiększania zapasów na wypadek bezumownego brexitu. Częściowo jest to rekompensowane przez zwiększony eksport do USA i Chin, który korzysta na napięciu handlowym między tymi krajami.

Innym ciekawym wątkiem jest zachowanie się przedsiębiorstw w kwestii inwestycji i ponoszenia ryzyka w tym zakresie. Na tym polu nie jest zbyt optymistycznie. Spadek wykorzystania mocy produkcyjnych oraz spadek odsetka firm kontynuujących inwestycje sugerują, że popyt inwestycyjny firm może się dalej osłabiać w nadchodzących kwartałach. Niższą dynamikę inwestycji przedsiębiorstw sugeruje również spadek firm planujących bądź zwiększających inwestycje. Według badania NBP w procesie inwestycyjnym kluczową rolę odgrywa wysoka niepewność, jaką odczuwają polskie firmy w handlu międzynarodowym. Można zauważyć większą skłonność do ograniczania inwestycji w momentach pogorszenia się otoczenia zewnętrznego, ale nie automatycznego ich zwiększania w sytuacji poprawy. Z kolei z rynku pracy można odczytać, że presja płacowa pozostaje umiarkowana. Oczekiwany niższy wzrost PKB w połączeniuz poszukiwaniem oszczędności w kosztach pracy może redukować popyt na pracę.

Reasumując, badanie koniunktury NBP sygnalizuje tym razem bardziej widoczne osłabienie koniunktury w najbliższej przyszłości i, co za tym idzie, niższą dynamikę wzrostu gospodarczego. Wyjątkowa odporność polskiej gospodarki na negatywny wpływ otoczenia zewnętrznego ewidentnie się wyczerpuje. Z pewnością siłą wspierającą pozostanie wysoka konsumpcja prywatna, ale ona również może tracić impet. W przyszłym roku zapowiada się zatem niższy wzrost PKB. Oczywiście z pomocą mogą nadejść działania banków centralnych na świecie oraz programy fiskalne, które pośrednio wpłyną pozytywnie na kondycję polskich przedsiębiorstw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Grudzień, Quercus TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu