Polskie fundusze kształtują koniunkturę na rynku akcji

Jacek Maliszewski
17-09-2001, 00:00

Polskie fundusze kształtują koniunkturę na rynku akcji

Bardzo często inwestorzy giełdowi zastanawiają się nad tym, co w danej chwili robią inni inwestorzy. Czyż nie każdy chciałby znać poczynania wszystkich pozostałych uczestników gry? A jeśli nie wszystkich, to przynajmniej tych największych, z największym zasobem gotówki lub akcji. Gdybyśmy wiedzieli wcześniej, że kilka grubych ryb szykuje się do mocnego kupowania akcji, to spróbowalibyśmy ich ubiec. Gdyby zaś się okazało, że rekiny finansjery mają zamiar sprzedawać duże pakiety akcji, zrobilibyśmy to przed nimi.

Problem w tym, iż o faktach takich dowiadujemy się (jeśli w ogóle) już po zdarzeniu, czasami zaś z plotek z niewiadomego źródła. Co prawda fundusze inwestycyjne podają co pół roku swoje raporty, w których ujawniają skład swych portfeli inwestycyjnych, lecz informacja ta jest po pierwsze podawana tylko dwa razy w roku, a po drugie z dużym poślizgiem czasowym. O tym, jakie akcje posiadał na koniec ubiegłego roku najstarszy fundusz inwestycyjny na naszym rynku (Pioneer 1), dowiedzieliśmy się w maju roku 2001 (podobnie zresztą o portfelach innych). W czasie gdy opublikowane zostały te informacje, skład portfela tego funduszu mógł być już zupełnie inny.

Istnieje jednak sposób, by przynajmniej w przybliżeniu określić, czy dany fundusz w jakimś okresie raczej powiększał udział akcji w portfelu na rzecz papierów skarbowych czy też na odwrót, czyli zmniejszał wagę akcji w portfelu. Metoda ta nie jest oczywiście metodą doskonałą i cały czas może być modyfikowana. Nie będę teraz zdradzać wszystkich tajemnic związanych ze sposobem wyliczania tak zmieniającego się w czasie składu portfela inwestycyjnego, lecz odsyłam do artykułów naukowych na ten temat opublikowanych przeze mnie w piśmie „Bank i Kredyt” oraz „Przegląd Statystyczny”.

Jak pewnie już wszyscy się domyślają metoda ta jest oparta na prostych narzędziach statystycznych. Wyniki uzyskane tą metodą nie pokazują dokładnych wartości, lecz są tylko szacunkowym przybliżeniem. Najwięcej treści niesie ze sobą nie konkretna liczba, lecz tendencja układania się tych liczb w czasie. Dlatego też do wizualizacji całej analizy, do wyciągania wniosków z niej płynących używać należy wykresów. Spójrzmy na wykres 1, na którym zobrazowałem zmieniający się udział akcji w portfelu Pioneer 1 (największy pod względem aktywów fundusz inwestycyjny). Nie ulega wątpliwości, iż obecnie w funduszu tym udział akcji (wyliczony jako średnia z 60 dni sesyjnych, czyli ponad 2 miesięcy notowań) oscyluje w przedziale 50-63 proc. Reszta, czyli 50-37 proc., to udział pozostałych składników portfela inwestycyjnego (głównie obligacje i bony skarbowe).

obecnie, gdy na rynku funduszy inwestycyjnych jest więcej, a na dodatek ogromny wpływ mają fundusze emerytalne, nie jest już tak łatwo jednemu funduszowi wpływać na koniunkturę giełdową. Ale w latach 1993-95, kiedy Pioneer 1 nie miał praktycznie żadnego innego konkurenta posiadającego tak znaczny kapitał do dyspozycji, mógł on sam jeden wywoływać długotrwałe fale bessy lub hossy. Wystarczy spojrzeć na początkową część wykresu. W okresie tym Pioneer rozpoczął gwałtowne opróżnianie portfela z akcji na kilka miesięcy przed osiągnięciem przez indeks WIG swego maksimum. Podobnie zachował się kilkanaście miesięcy później, gdy zaczął szybko odbudowywać swój portfel akcji na parę miesięcy przed dnem bessy.

Tak było kiedyś. Teraz aby móc przewidzieć takie zmiany na giełdzie, trzeba na bieżąco śledzić poczynania kilkunastu funduszy emerytalnych i inwestycyjnych jednocześnie. Sprawa się komplikuje, ale idea nadal pozostaje ta sama. Proponuję jeszcze spojrzeć na wykres 2, na którym przedstawiłem podobne informacje co na wykresie 1, tyle że tym razem dla drugiego dużego funduszu, jakim jest DWS 3 (akcyjny). Fundusz ten (a raczej zarządzający tym funduszem) zasłynął wielokrotnie z dobrego „timingu”, czyli wyczuwania istotnych punktów zwrotnych na rynku akcji i aktywnego wykorzystywania tych zdarzeń do osiągania dodatkowych korzyści z gry spekulacyjnej. Co prawda zmienił się zarządzający aktywami, ale dobrze opracowane strategie działają nawet po jego odejściu. Jak widzimy od paru miesięcy udział akcji w portfelu tego funduszy systematycznie rośnie. Nie wiem, czy i tym razem fundusz DWS przewidział zbliżający się koniec bessy, ale warto wiedzieć, że ludzie tam pracujący od kilku miesięcy napełniają portfel akcjami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Maliszewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Polskie fundusze kształtują koniunkturę na rynku akcji