Polskie kluby płacą za dużo

PAP
08-09-2009, 16:17

Polskie kluby piłkarskie przeznaczają na  pensje piłkarzy i trenerów większy procent przychodów niż zespoły w czołowych ligach europejskich - wynika z raportu dotyczącego finansów w futbolu przygotowanego przez firmę doradczą "Deloitte".

Według autorów, w czołowych ligach europejskich stosunek sumy przeznaczanej na wynagrodzenia do przychodów klubu wynosi około 60 procent. "Taki odsetek jest uważany za bezpieczny dla stabilności ekonomicznej klubów oraz pozwala zbudować silną drużynę" - wyjaśnił jeden z autorów raportu Jacek Bochenek.

W lidze angielskiej procent ten wynosi 62, we Włoszech - 68, a w Polsce kluby ekstraklasy przeznaczają na płace średnio 72 procent przychodów.

"To jedno z niepokojących zjawisk w dość optymistycznej rzeczywistości finansowej polskiego futbolu ligowego" - przyznają autorzy raportu.

Mniej niż 60 procent przychodów na pensje wydają cztery kluby ekstraklasy - PGE GKS Bełchatów, Korona Kielce, Cracovia i Jagiellonia Białystok. Na poziomie ok. 60 procent przychodów na wynagrodzenia przeznaczają Lech Poznań, Wisła Kraków (po 62) oraz Ruch Chorzów (61).

Z kolei Legia Warszawa na płace w 2008 roku wydała 123 procent swoich przychodów. Jeszcze więcej na wynagrodzenia przeznaczyły Widzew Łódź - 145 proc. przychodów oraz Górnik Zabrze - 170 proc. Widzew w 2008 roku spadł z ekstraklasy, a Górnik rozpoczął budowę drużyny, która miała walczyć o najwyższe laury, a spadła do pierwszej ligi.

"W przypadku naszych klubów stosunkowo drodzy jak na polskie warunki piłkarze nie poprawiają wyniku sportowego" - wyjaśnił jeden z autorów raportu Paweł Pawlik.

Łącznie przychody klubów polskiej ekstraklasy wyniosły w ubiegłym roku 65 mln euro. "To 15 razy mniej niż najsłabszej z +wielkiej piątki+ ligi francuskiej" - wynika z raportu.

W stosunku do poprzednich 12 miesięcy przychody wzrosły o 12 procent, czyli więcej niż w przypadku czołowych lig europejskich, np. w Anglii było to siedem, a we Francji - dwa procent.

"Przychody ligi stale rosną, ale są mniejsze niż wynikałoby to siły polskiej gospodarki. Negatywny wpływ mają na to wciąż słaba infrastruktura oraz zamieszanie związane ze skutkami tzw. afery korupcyjnej" - dodał Pawlik. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Polskie kluby płacą za dużo