Polskie lotniska wznowiły normalną pracę

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 29-11-2006, 15:36

Większość polskich lotnisk, które od poniedziałku paraliżowała mgła wróciła do normalnej pracy.

W środę już normalnie pracują polskie lotniska, które od poniedziałku paraliżowała mgła. Problemów nie ma już warszawskie Okęcie, a także lotniska we Wrocławiu, Katowicach i Poznaniu. Po południu normalną pracę wznowił port w Krakowie. Poprawia się sytuacja w Rzeszowie.

Rzecznik warszawskich Portów Lotniczych Artur Burak powiedział w środę po południu PAP, że na lotnisku obowiązuje już pierwsza kategoria widoczności, co oznacza, że wszystkie samoloty mogą bez przeszkód startować i lądować.

Wczesnym popołudniem pracę wznowiło lotnisko w podkrakowskich Balicach. Jak poinformował PAP rzecznik Międzynarodowego Portu Lotniczego (MPL) Kraków-Balice, Piotr Pietrzak, pierwszy samolot wylądował w Balicach około 12.30. Była to rejsowa maszyna Alitalia z Mediolanu, która po wymianie pasażerów wyleciała już w drogę powrotną. Chwilę później pojawił się pusty samolot SkyEurope oczekujący w Bratysławie na poprawę warunków w Krakowie. Odleciał on z pasażerami do Rzymu. Rano odleciały też dwa samoloty do Wiednia i Paryża.

"Prognozy mówią, że co najmniej do godziny 19 będą się utrzymać sprzyjające warunki do lotów. W tym czasie wszystkie operacje powinny się odbywać" - zaznaczył Pietrzak.

Dodał, że rozładowanie spiętrzenia lotów potrwa prawdopodobnie całą środę. Z powodu gęstej mgły w poniedziałek odwołano lub skierowano na inne lotniska 29 samolotów, we wtorek - 61, a w środę - 12.

Dyżurny Portu Lotniczego Poznań-Ławica im. Henryka Wieniawskiego poinformował w środę, że we wtorek wieczorem nie wylądował żaden samolot. Do godz. 9.00 w środę nie było również startów. Od 10. w środę lotnisko pracuje normalnie, bez większych zakłóceń.

Do normy powróciła także praca na wrocławskim lotnisku, które już przyjmuje i odprawia samoloty, m.in. do Warszawy. Jak powiedział w środę PAP Tomasz Lenart z Portu Lotniczego Wrocław, nie wiadomo jednak, czy pod wieczór lotnisko z powodu mgły nie zostanie ponownie zamknięte.

"Odprawiamy samoloty od rana, ale do Warszawy zaczęliśmy dopiero teraz (wczesnym popołudniem w środę - PAP). Wcześniej warszawskie lotnisko z powodu mgły nie przyjmowało samolotów" - powiedział Lenart. Dodał, że od rana odprawiane były zagraniczne loty i można było np. wysyłać samoloty do Wielkiej Brytanii.

"Najdłużej wstrzymywaliśmy wyloty do Warszawy, ale już wszystko wróciło do normy" - zapewnił Lenart.

Według rzecznika Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach Cezarego Orzecha, śląskie lotnisko funkcjonuje normalnie, wszystkie loty odbywają się planowo.

"W środę rano niektórzy przewoźnicy podstawiali większe samoloty, by zabrać dodatkowych pasażerów, którzy przebukowali bilety z wcześniejszych lotów, odwołanych z powodu mgły" - wyjaśnił Orzech.

Poprawia się widoczność na lotnisku w podrzeszowskiej Jasionce, Jak poinformował dyżurny Portu Lotniczego w Jasionce, Michał Ombach, w środę wczesnym popołudniem widoczność wynosiła 300 metrów do przodu i 150 w górę.

Ombach dodał, że odbył się także poranny lot do stolicy, ale był opóźniony o prawie 2,5 godziny. (DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane