Polskie lotniska wznowiły normalną pracę

(Marek Druś)
opublikowano: 29-11-2006, 19:34

W środę po południu z powodu mgły pogorszyły się warunki na warszawskim lotnisku im. F. Chopina. Odwołano niektóre loty w podrzeszowskiej Jesionce, w Poznaniu i w Krakowie. Lotniska we Wrocławiu, Katowicach i Krakowie pracują już normalnie.

W środę po południu z powodu mgły pogorszyły się warunki na warszawskim lotnisku im. F. Chopina. Odwołano niektóre loty w podrzeszowskiej Jesionce, w Poznaniu i w Krakowie. Lotniska we Wrocławiu, Katowicach i Krakowie pracują już normalnie.

Na warszawskim Okęciu przed godz. 18 warunki pogodowe pogorszyły się i kwalifikują się do drugiej kategorii. W tej sytuacji decyzję, czy wylądować na innym lotnisku, podejmuje pilot samolotu - powiedział PAP rzecznik prasowy Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze Artur Burak.

Widzialność na podrzeszowskim lotnisku w Jasionce w środę wieczór sięga około 300 metrów. W związku z tym odwołano wieczorny lot z Rzeszowa do Warszawy. Nie przybędzie też samolot ze stolicy - poinformował PAP dyżurny Portu Lotniczego w Jasionce. Dyżurny dodał, że w środę z Rzeszowa do Warszawy odleciały dwa samoloty - rejs poranny był spóźniony o 2,5 godziny, natomiast popołudniowy odleciał zgodnie z planem.

Jak poinformowano PAP w porcie lotniczym we Wrocławiu, sparaliżowane od poniedziałku z powodu mgły lotnisko pracuje już normalnie. Samoloty lądowały i startowały normalnie od środy rano, ale niektóre loty, m. in. do Warszawy były odprawiane z opóźnieniem. Od popołudnia samoloty odprawiane są już normalnie. Mgła ustąpiła i żaden z lotów nie jest zagrożony.

Śląskie lotnisko działa normalnie, wszystkie loty odbywają się planowo; przed południem przyjęto 10 dodatkowych samolotów, które z powodu mgły nie mogły wylądować na innych lotniskach ľ poinformował PAP w środę po południu rzecznik Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach, Cezary Orzech.

äWidzialność jest bardzo dobra, wynosi 3000 m. Przewoźnicy podstawiają do nas większe samoloty, by zabrać dodatkowych pasażerów, którzy przebukowali bilety z wcześniejszych lotów, odwołanych z powodu mgły. Do Warszawy odleciały już trzy samoloty, które od poniedziałku czekały na poprawę tamtejszych warunków" ľ wyjaśnił Orzech.

W Poznaniu przez większą część dnia samoloty lądowały i startowały normalnie. "Widoczność spadła znacznie po godzinie 15:00, ale nadal utrzymują się warunki sprzyjające lądowaniu. Niektóre przyloty odwołano: z Warszawy, Monachium i Frankfurtu, odwołano też odloty: trzy do Warszawy, po jednym do Monachium i Frankfurtu.

Przyloty odbywały się z pewnym opóźnieniem, ale także planowo" - poinformowała w środę PAP Hanna Surma rzeczniczka Portu Lotniczego Poznań - Ławica im Henryka Wieniawskiego. Łącznie w środę w Poznaniu, pięć samolotów odleciało a cztery wylądowały.

Wczesnym popołudniem pracę wznowiło lotnisko w podkrakowskich Balicach. Jak poinformował PAP rzecznik Międzynarodowego Portu Lotniczego (MPL) Kraków-Balice, Piotr Pietrzak, pierwszy samolot wylądował w Balicach około 12.30. Była to rejsowa maszyna Alitalia z Mediolanu, która po wymianie pasażerów wyleciała już w drogę powrotną. Chwilę później pojawił się pusty samolot SkyEurope oczekujący w Bratysławie na poprawę warunków w Krakowie. Odleciał on z pasażerami do Rzymu. Rano odleciały też samoloty do Wiednia i Paryża.

äPrognozy mówią, że co najmniej do godziny 19 będą się utrzymywać sprzyjające warunki do lotów. W tym czasie wszystkie operacje powinny się odbywać" ľ zaznaczył Pietrzak.

Dodał, że rozładowanie spiętrzenia lotów potrwa prawdopodobnie całą środę. Z powodu gęstej mgły w poniedziałek odwołano lub skierowano na inne lotniska 29 samolotów, we wtorek - 61, a w środę - 12.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane