Polskie metropolie mogą stracić wabik dla inwestorów

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 23-09-2008, 00:00

Nowe przepisy w strefach ekonomicznych miały wejść w życie we wrześniu. Nie wejdą. A inwestorzy czekają.

Ministerstwo Finansów twardo mówi nie poszerzaniu stref w dużych miastach

Nowe przepisy w strefach ekonomicznych miały wejść w życie we wrześniu. Nie wejdą. A inwestorzy czekają.

Firmy, które chcą inwestować w specjalnych strefach ekonomicznych, muszą uzbroić się w cierpliwość. Chociaż powierzchnia stref została w sierpniu zwiększona o 8 tys. ha, nadal nie ma znowelizowanych rozporządzeń i stref poszerzać nie można. Ministerstwo Gospodarki (MG) planowało w lipcu, że nowe rozporządzenia wejdą w życie na początku września.

— Okazało się, że jest dużo uwag. Nowy planowany termin to 10 października — mówi Teresa Korycińska z MG.

Zamknięte grody

Zmian wymaga rozporządzenie dotyczące włączania do stref terenów prywatnych.

— Musimy uzgodnić możliwość tworzenia stref ekonomicznych w dużych miastach z Ministerstwem Finansów, które zakwestionowało ich celowość — mówi Teresa Korycińska.

Sporo firm wybiera na inwestycje metropolie. Strefą ekonomiczną objęta jest np. fabryka Procter Gamble na warszawskim Targówku czy 3M we Wrocławiu.

— Bardzo źle by się stało, gdyby wprowadzono administracyjny zakaz obejmowania terenem strefy gruntów w dużych miastach. Jest to jeden z elementów zachęcania inwestorów nie tylko produkcyjnych, ale także usługowych — podkreśla Paweł Tynel z Ernst Young.

Ministerstwo Gospodarki nie chce całkowicie zabronić podobnych inwestycji.

— Zaproponowaliśmy MF rozwiązanie w połowie drogi. Chodzi o to, by w dużych miastach, jak Warszawa, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Katowice i Łódź, tworzyć strefę nie ze względu na kryterium bezrobocia, lecz wprowadzania innowacyjnych technologii — mówi przedstawicielka MG.

Niestety, to nie rozwiąże sprawy.

— W projektach usługowych ciężko pokazać innowacyjność. Co będzie, jeśli przez brak możliwości utworzenia strefy stracimy projekt centrum dla wykształconych na 1500 osób, bo nie będzie można zaoferować takiej formy wsparcia? To samo dotyczy centrum badawczo-rozwojowych oraz tzw. KPO (knowledge process outsourcing). Sztuką jest dobrze oceniać projekty. Sztywny zakaz może rodzić dużo problemów w przyszłości i tworzyć precedensy — mówi Paweł Tynel.

I tak nieźle

Niestety, to nie wszystkie przeszkody.

— Rządowe Centrum Legislacji zażądało, żeby ujednolicić sposób opisywania granic stref we wszystkich 14 stref [każda ma oddzielne rozporządzenie — przyp. red.]. Musimy przewertować setki stron — wyjaśnia Teresa Korycińska.

— Najważniejsze, że prace mają się już ku końcowi. Można się było spodziewać, że temat stref będzie szeroko dyskutowany. Chwała i tak Ministerstwu Gospodarki, że szybko przygotowało dokumenty wykonawcze do zmienionej w wakacje ustawy strefowej — uważa Paweł Tynel.

2020

Do tego roku ma — zgodnie z projektem rozporządzenia —zostać wydłużony okres funkcjonowania stref ekonomicznych. W przypadku inwestycji strategicznej będzie możliwość wydłużenia terminu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu