Polskie nieruchomości są nadal atrakcyjne dla inwestorów

  • Marta Sieliwierstow
06-03-2012, 00:00

Niezbyt optymistyczne nastroje w Unii Europejskiej niekorzystnie wpływają na lokalne rynki nieruchomości

Trwające już od kilku miesięcy spekulacje na temat trwałości UE i przyszłości wspólnej waluty negatywnie wpływają na europejski rynek nieruchomości. Ograniczenie źródeł finansowania i trudniejszy dostęp do kredytów zmniejszają aktywność inwestorów.

Nie są oni zainteresowani nieruchomościami w krajach, w których kurs walut jest niestabilny.

Mimo że w połowie 2011 r. zwiększyło się zainteresowanie nieruchomościami o niższym standardzie, w tym roku inwestorzy decydują się raczej na bezpieczniejsze inwestycje, czyli najlepiej położone budynki najwyższej klasy.

Europejska huśtawka

Minimalny wzrost popytu w zeszłym roku, w połączeniu ze spadającą liczbą nieruchomości oddanych do użytku zmniejszyły nieznacznie współczynnik pustostanów w najlepszych biurowcach i centrach handlowych. Stąd niewielkie wzrosty czynszów.

Według prognoz agencji doradczej Savills, ta tendencja będzie mniej widoczna w 2012 r., w związku z przewidywanym wzrostem bezrobocia w większości krajów europejskich i zamiarem ograniczenia inwestycji przez prywatnych inwestorów.

To negatywnie wpłynie na popyt na biura i na wskaźnik zaufania konsumentów. Według prognoz Oxford Economics, po 2013 r., kiedy bezrobocie zacznie się zmniejszać, to zjawisko się odwróci, a popyt wzrośnie. Przy założeniu, że uda się powstrzymać zaburzenia w gospodarkach europejskich, związane z restrukturyzacją zadłużenia Grecji, powinniśmy uniknąć głębszej recesji i wejść na ścieżkę powolnego wzrostu gospodarczego.

W takiej sytuacji inwestorzy będą się koncentrowali na najatrakcyjniejszych nieruchomościach na najważniejszych rynkach, takich jak Londyn, Monachium, Amsterdam, Warszawa, Sztokholm i Paryż.

— Dzięki elastycznemu kursowi walutowemu i stabilnemu eksportowi, głównie do Niemiec, Polska może bezpiecznie przetrwać zawirowania. Dodatkowo osoby prywatne, a co ważniejsze również firmy, mają znaczne oszczędności, które w przypadku poprawy prognoz z łatwością mogą być zainwestowane, co wpłynie pozytywnie na wszystkie segmenty rynku nieruchomości— ocenia Katarzyna Kotkowska, starszy rzeczoznawca w dziale wycen i doradztwa Savills.

W roli lidera

W 2012 r. zwiększą się różnice stóp zwrotu między nieruchomościami o różnym standardzie i poziomie ryzyka, jak również między głównymi rynkami europejskimi i krajami o największym ryzyku niestabilności, takimi jak Grecja lub Portugalia. Tam prawdopodobnie stawki czynszów i wartość nieruchomości wciąż będą spadały. W zdecydowanej większości państw europejskich wzrost gospodarczy nie przekroczy w tym roku 2 proc.

Na tym tle prognoza 2,5 proc. wzrostu gospodarczego w Polsce pozwala nam wysunąć się na pozycję lidera. Może to stanowić istotny sygnał dla inwestorów, którzy poszukują stabilnych i atrakcyjnych rynków nieruchomości. W konsekwencji Warszawa jest stawiana w jednym rzędzie z Londynem, Monachium i Amsterdamem jako atrakcyjny cel inwestowania w niepewnych czasach.

Dodatkowo nasz rynek nieruchomości wesprą zagraniczne firmy coraz bardziej zainteresowane przenoszeniem do Polski działalności i tworzeniem nowych miejsc pracy, zwłaszcza dla wyspecjalizowanej kadry. To zwiększy zapotrzebowanie na powierzchnie biurową i przemysłową.

— Ostatnie prognozy wzrostu gospodarczego oznaczają, że Polska nadal będzie się wyróżniała na międzynarodowym rynku inwestycyjnym. Ponieważ nie tylko w Polsce inflacja jest dość wysoka w stosunku do wzrostu gospodarczego, może to pozytywnie wpłynąć na rynek nieruchomości mniej atrakcyjnych. Od lat nieruchomości są uznawane za zabezpieczenie przed inflacją i zamiast odnotowywać malejące zwroty z obligacji lub depozytów, fundusze inwestycyjne czerpały korzyści z wysokich czynszów — podsumowuje Mark Freeman, dyrektor działu wycen i doradztwa Savills Polska.

Określenie mniej atrakcyjna nieruchomość nie powinno sugerować gorszych obiektów, tylko takie, które nie spełniają wymagań międzynarodowych inwestorów instytucjonalnych. Ich strategia inwestycyjna może obejmować tylko ograniczoną liczbę obiektów na najlepszych rynkach. Zazwyczaj budynki biurowe powstające w Warszawie i centra handlowe w największych stolicach regionów będą spełniały ich oczekiwania.

OKIEM EKSPERTA

W dobrej kondycji

WOJCIECH PISZ

dyrektor grupy rynków kapitałowych w Cushman & Wakefield

Dobre wyniki makroekonomiczne Polski, dostępność finansowania dla profesjonalnie przygotowanych inwestycji oraz stosunkowo wysoka podaż atrakcyjnych obiektów zachęcały w 2011 r. do zawierania umów. Rynek rozwija się dynamicznie mimo krótkiego impasu pod koniec III kw. 2011 r. Sukcesywny wzrost liczby transakcji na rynku inwestycjiw nieruchomości komercyjne świadczy o tym, że nasz kraj wciąż jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc do lokowania pieniędzy. W 2012 r. rynek inwestycyjny będzie silnie uzależniony od rozwoju sytuacji na międzynarodowych rynkach finansowych, których płynność zmalała pod koniec zeszłego roku. Przewidujemy jednak, że najwięcej inwestycji będzie dotyczyło budynków biurowych w stolicy i obiektów handlowych w miejscowościach od 100 do 300 tys. mieszkańców. Biorąc pod uwagę toczące się negocjacje, należy również oczekiwać wyraźnego wzrostu liczby transakcji na rynku magazynowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Polskie nieruchomości są nadal atrakcyjne dla inwestorów