Polskie okna szturmem wypierają zachodnie

  • Anna Pronińska
opublikowano: 08-04-2013, 00:00

Najwięksi produceni stolarki rozbudowują moce z myślą o eksporcie. Mniejsi natomiast rezygnują z produkcji

— W tym roku spadnie popyt na krajowym rynku, ale wzrośnie za granicą — mówi Robert Klos, ekspert Centrum Analiz Branżowych (CAB). Rok 2012 był drugi z rzędu, gdy wartość eksportu polskiej stolarki przekroczyła 1 mld zł.

Zobacz więcej

WYGRYWAJĄ EKSPORTERZY: Eksperci branży stolarki okiennej nie mają wątpliwości, że dziś na tym biznesie zarabiają ci, którzy eksportują. Firmy, które skupiły się na rynku krajowym, mają problemy. [FOT.WJ]

— W tym roku dzięki zwiększeniu mocy największych producentów, spodziewam się wzrostu o co najmniej 10 proc. — mówi Robert Klos.

Przybywa mocy

Na inwestycję za 200 mln zł porwał się bytowski Drutex, jeden z największych graczy branży (pozostali to Oknoplast Kraków, Dobroplast i Eko-Okna). Buduje halę o powierzchni ponad 50 tys. mkw. (Europejskie Centrum Stolarki). — Liczymy, że produkcja ruszy we wrześniu, a inwestycja podwoi moce do 10 tys. okien dziennie. Obecnie pracujemy pełną parą, a jeszcze nie ma sezonu w branży — mówi Leszek Gierszewski, prezes Druteksu. Większość okien trafi na eksport.

— Jestem spokojny o popyt i o wzrost przychodów w tym roku. Dynamika na pewno będzie dwucyfrowa — twierdzi Leszek Gierszewski. W 2012 r. przychody eksportowe, tzw. eksport bezpośredni, bytowskiej firmy wyniosły 160 mln zł z 438 mln zł przychodów. — Okna sprzedajemy wyłącznie na zamówienie i dla dilerów. Dlatego często nie wiemy, na jakie rynki trafią. Szacujemy, że realnie eksport może stanowić nawet 70 proc. przychodów — mówi prezes. Rynkiem numer jeden są Niemcy — trafia tam 35 proc. eksportu, a numerem dwa jest Francja. Nadzieje firma wiąże także z Włochami.

— To duży rynek i sprzedają się tam drogie okna. Dotychczas był zaniedbany przez polskich producentów. W ciągu roku liczymy, że będzie to nasz drugi rynek eksportowy — mówi Rafał Gierszewski, dyrektor sprzedaży Druteksu. W tym roku firma rozpocznie pierwszą kampanię zagraniczną. W trakcie rozbudowy są też Eko-Okna ze śląskich Kornic. Inwestycja zakończy się w przyszłym roku i pochłonie 50 mln zł. — Chcemy podwoić moce do 4,5 tys. okien dziennie. Głównie trafią na eksport, który dziś zapewnia nam 60 proc. z 220 mln zł przychodów [dane za 2012 r. — red.].

Widzimy większe zainteresowanie — w Europie Zachodniej poszukuje się tańszej alternatywy, i kusimy klientów szybkimi dostawami — mówi Michał Maciejewski, dyrekor handlowy firmy Eko-Okna. Także Dobroplast, który niedawno trafił w ręce szwajcarskiej grupy AFG, w lutym w lubelskiej strefie ekonomicznej otworzył halę produkcyjną o powierzchni 8 tys. mkw., gdzie będzie wytwarzał okna dachowe. Spółka zwiększy ich produkcję o 200 proc. Trafią na rynek krajowy i eksportowy. Zdaniem Roberta Klosa, firmy nie będą mieć problemu z popytem na rynkach zagranicznych.

— Mają przewagę cenową, są elastycznie nastawione do wymagań klientów i oferują krótkie terminy dostaw. Za granicą rośnie przekonanie o wysokiej jakości naszych produktów, które jednocześnie są tanie. Nie widzę więc w najbliższych latach zagrożenia dla załamania popytu — wylicza ekspert.

Rynek dla dużych

Najwięki producenci z każdym rokiem umacniają pozycję w kraju, ale kosztem małych. Leszek Gierszewski przyznaje, że przychodzą do niego producenci, którzy chcą kupić okna Druteksu, bo dziś małym podmiotom nie opłaca się ich produkcja. Zdaniem Michała Maciejewskiego, w branży dochodzi do konsolidacji.

— W najbliższych latach karty rozda pierwsza czwórka. Średni i mali będą upadać, bo próbują walczyć z dużymi i nie są w stanie elastycznie obsługiwać klienta zagranicznego — mówi dyrektor.

— W Polsce mniejszym firmom już nie opłaca się rywalizować ceną z dużymi producentami. Wielu więc ogranicza produkcję na rzecz dystrybucji. Zostają wytwórcami tylko niszowych produktów. Takich firm są dziesiątki w skali roku — mówi ekspert CAB.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu