Polskie opiekunki mają wzięcie na Zachodzie

  • Alina Treptow
opublikowano: 04-09-2016, 22:00

Promedica24 chce wyjmować miliard złotych rocznie z kieszeni niemieckich i brytyjskich seniorów

Specjalizującą się w usługach opiekuńczych Promedia24 miała kilkadziesiąt milionów złotych przychodów, gdy pod koniec 2010 r. zainwestował w nią fundusz PineBridge. Sześć lat później jest w swoim segmencie największa w Niemczech, a jej sprzedaż zbliża się do pół miliarda złotych rocznie. — W ciągu ostatnich dwóch lat urośliśmy o 50 proc. W 2020 r. chcemy mieć 1 mld zł przychodów. Oczekuje tego fundusz, który wspiera naszą ekspansję zagraniczną — mówi Łukasz Puciłowski, prezes Promediki24.

Dwa lata temu Bloomberg opisywał zjawisko masowego zatrudniania się Polek w niemieckich domach opieki
Zobacz więcej

Dwa lata temu Bloomberg opisywał zjawisko masowego zatrudniania się Polek w niemieckich domach opieki Bloomberg

Dwa filary

Dziewięć zer firma chce uzbierać dzięki dwóm kluczowym rynkom — niemieckiemu i brytyjskiemu. W podboju pierwszego, który generuje gros przychodów, Promedice pomogło przejęcie niemieckiej spółki Pflegeagenturplus.

— Niemiecki rynek jest bardzo atrakcyjny i szybko się rozwija. Obecnie współpracujemy tam ze 115 franczyzobiorcami. Do końca 2020 r. ich liczba powinna się zwiększyć do 250. Na koniec bieżącego roku liczba kontraktów podpisanych z klientami zbliży się do 4 tysięcy — mówi Łukasz Puciłowski.

Prezes szacuje, że za Odrą w pracuje 300 tys. opiekunek domowych, sęk w tym, że tylko co dziesiąta legalnie. Podniesienie płacy minimalnej w Niemczech spowodowało jednak, że część opiekunek wychodzi z szarej strefy.

— Dlatego od niedawna mamy w Niemczech sześć biur, zajmujących się m.in. rekrutacją. Pierwsze miesiące ich działalności dowiodły, że decyzja była właściwa — coraz częściej zdarza się, że do biura przychodzą wraz z klientami opiekunki do tej pory pracujące w szarej strefie — informuje Łukasz Puciłowski.

Oprócz Niemiec Promedica24 spore nadzieje wiąże z Wielką Brytanią. Na koniec roku liczba kontraktów ma się prawie podwoić i wynieść 150-200. W ciągu najbliższych lat zwielokrotni się też liczba brytyjskich franczyzobiorców — na koniec 2020 r. powinno ich być około 120.

— Z brytyjskim rynkiem wiążemy bardzo duże nadzieje, nie tylko ze względu na jego wielkość i potencjał wzrostu (dane w tabelce obok), ale też na nasze możliwości rekrutacyjne — mówi Łukasz Puciłowski. Zdaniem prezesa, konkurencja na Wyspach jest mniejsza niż w Niemczech. W dodatku większość firm specjalizujących się w opiece domowej stosuje stawki godzinowe, więc oferta naliczającej opłatę za cały dzień Promediki24 jest tańsza.

Nie wszystko na raz

Zagranicznych podbojów miało być więcej. Spółka przymierzała się do wejścia do Włoch i Austrii. Oba projekty trafiły jednak do zamrażarki, bo — jak twierdzi prezes — Promedica nie chciała chwytać kilku srok za ogon. Skupiła się więc szczególnie na rynku niemieckim i brytyjskim, na których ma jeszcze dużo do zrobienia. Realizację miliardowych planów może utrudnić brexit. Firma jest jednak dobrej myśli.

— Monitorujemy sytuację. Bardzo szybko pozyskujemy brytyjskich franczyzobiorców, a Brytyjczycy doskonale zdają sobie sprawę, że nie znajdą u siebie pracowników w niektórych sektorach. Usługi opiekuńcze niewątpliwie należą do tej kategorii, a nasze opiekunki są na Wyspach cenione — twierdzi Łukasz Puciłowski. © Ⓟ

Bomba demograficzna

W Niemczech żyje ponad 80 mln osób, z czego blisko 17 mln ma powyżej 65 lat, a według prognoz, na które powołuje się Promedica24, za trzy dekady liczba osób po 85. roku życia się podwoi. W ciągu najbliższych kilku lat legalny rynek usług opiekuńczych za Odrą ma urosnąć czterokrotnie. W Wielkiej Brytanii żyje 63 mln osób, z czego blisko 9 milionów ma więcej niż 65 lat. W 2086 r. jedna trzecia brytyjskiego społeczeństwa będzie po sześćdziesiątce.

OKIEM EKSPERTA

Niewiadomą jest brexit

AGNIESZKA SZPARA

prezes Affidei

Sukces w Niemczech świadczy o tym, że Promedica24 bardzo dobrze radzi sobie na rynkach zagranicznych. W Wielkiej Brytanii ma jeszcze duże możliwości rozwoju, ale kluczowy będzie brexit. Na razie nie wiadomo, jak wpłynie na rynek, ale z pewnością będzie to wpływ negatywny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu