Polskie porty morskie muszą uciekać do przodu

Bogdan Tychowski
17-03-2005, 00:00

Konkurencja między portami Europy jest wielka. Aby jej sprostać, zarządy polskich placówek inwestują w ich unowocześnienie. Czasami z pomocą przychodzi im UE.

W Polsce istnieją trzy duże porty o strategicznym znaczeniu — gdański, gdyński i szczecińsko-świnoujski oraz nieco mniejszy — policki, który na rozbudowę otrzymał z Unii Europejskiej 30 mln zł. Jest jeszcze kilka pomniejszych, też modernizowanych, do których zaliczają się porty w Kołobrzegu i Elblągu, także odgrywające ważną rolę w gospodarce transportowej Polski. Aby nie wypaść poza margines europejskiej gospodarki morskiej, wszystkie muszą inwestować w rozwój infrastruktury i nowoczesne rozwiązania organizacyjne usprawniające obsługę statków.

Szczecin-Świnoujście

W obydwu zachodniopomorskich portach przeładowano w 2004 r. ponad 15,5 mln ton ładunków, co stanowi wzrost o 8,6 proc. w porównaniu z rokiem 2003. Efektem jest zysk netto szacowany na 7,8 mln zł. I ten zespół portów inwestuje w rozwój.

— W roku 2004 Minister Infrastruktury wydał zgodę na realizację w szczecińskim porcie współfinansowanej ze środków UE bazy kontenerowej na Ostrowie Grabowskim. Zaakceptował także projekt budowy infrastruktury Zachodniopomorskiego Centrum Logistycznego. Baza kontenerowa zostanie dofinansowana ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego kwotą 53 mln zł, natomiast na budowę centrum logistycznego Bruksela wyłoży 21,6 mln zł. Zachodniopomorskie Centrum Logistyczne powstanie na terenach o powierzchni około 30 ha w głównym ciągu komunikacyjnym rejonu przeładunków drobnicy konwencjonalnej i w bezpośrednim sąsiedztwie projektowanego terminalu kontenerowego — wylicza Dariusz Rutkowski, prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin-Świnoujście.

Gdańsk

Port Gdański, największy w kraju, w 2004 r. przeładował 23,3 mln ton różnych towarów, co oznacza wzrost o ponad 2,1 mln ton. Za sprawą budowanej właśnie nowoczesnej bazy kontenerowej stanie się niebawem jednym z największych i najnowocześniejszych w Europie.

W Gdańsku przeładowuje się głównie ładunki masowe i kontenery.

— Wpisanie portu jako ważnego węzła multimodalnego w strukturę VI Transeuropejskiego Korytarza Transportowego Północ-Południe umożliwiło wejście na priorytetową listę projektów finansowanych z budżetu unijnego w latach 2007- -13. To z kolei wydatnie poprawi infrastrukturę dostępu do portu od strony lądu. Także fundusze, po które port sięgnął realizując projekty w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego — Transport wpłyną na znaczną poprawę infrastruktury portowej — mówi Andrzej Kasprzak, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.

Gdynia

Również port w Gdyni, którego przeładunki w 2004 r. osiągnęły 10 mln ton, planuje inwestycje. Ich łączna wartość wyniesie 129 mln zł, a ich celem jest poprawa połączeń drogowych między portem a miastem i głównymi szlakami komunikacyjnymi.

Najważniejsza to dokończenie budowy Trasy Kwiatkowskiego, która pochłonie około 17 mln zł. Kosztem 50 mln zł rozbudowana zostanie także ulica Polska. Obecnie kontynuowana jest przebudowa ulicy Węglowej.

— Chcemy zmodernizować także ulice: Rotterdamską, Celną, Rumuńską oraz Dokerów. Dzięki portowym inwestycjom drogowym za trzy lata wszystkie drogi wewnątrz portu i prowadzące do portu będą miały nowe nawierzchnie. Ponadto kontynuujemy przebudowę nabrzeża Holenderskiego.

Jeszcze w 2005 r. rozpocznie się w porcie budowa nowego biurowca. Obiekt o powierzchni użytkowej 5 tys. mkw. pochłonie 10 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bogdan Tychowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polskie porty morskie muszą uciekać do przodu