Polskie raje dla przedsiębiorców stawiają na nowoczesność

Bartłomiej Rabij
opublikowano: 12-02-2008, 00:00

SSE oferują atrakcyjne ulgi dla inwestorów, a uzupełnieniem ich działalności są parki naukowo-technologiczne.

SSE oferują atrakcyjne ulgi dla inwestorów, a uzupełnieniem ich działalności są parki naukowo-technologiczne.

SSE to magnez, którym Polska przyciąga inwestorów. Zainwestowano w nich już 40 mld zł. Powstało tu 122 tys. miejsc pracy. Toyota, General Motors, Isuzu, Delphi, a obok nich zastępy polskich firm, które stanowią większość w strefach.

Bo przecież każdy, kto zainwestuje minimum 100 tys. EUR, może liczyć na: zwolnienie z podatku dochodowego, działkę w pełni przygotowaną pod inwestycje po konkurencyjnej cenie, darmową pomoc przy załatwianiu formalności związanych z inwestycją, a na terenie niektórych gmin także na zwolnienie od podatku od nieruchomości.

Na terenie 14 SSE działa aż 35 parków technologicznych i przemysłowych. Szczególnie tam, gdzie blisko jest do solidnego zaplecza naukowego, widać napływ inwestorów specjalizujących się w zaawansowanych technologiach. Najlepszym tego przykładem jest strefa katowicka, która od lat przewodzi rankingom (m.in. największych inwestycji — ponad 11 mld zł i największej liczby nowych miejsc pracy — ponad 30 tys.). W Gliwicach i w Katowicach swoje wydziały ma Politechnika Śląska, a godzinę drogi dalej znajdują się politechniki w Opolu i Częstochowie.

Co ciekawe, mimo że w latach 2016-2017 strefy mają zniknąć z naszej mapy gospodarczej, to wciąż przybywa im powierzchni. Ich przyszłość to biotechnologia i IT.

Synonimem sukcesu branży IT jest kalifornijska Krzemowa Dolina, gdzie powstały takie firmy, jak Google, Yahoo, Symantec, Apple, Sun Microsystems, Oracle, Adobe, eBay, Intel. W Dolinie Krzemowej działki były tanie, nie brakowało pionierskich tradycji w dziedzinie telekomunikacji i budowy komputerów, a dookoła było mnóstwo świetnych uczelni, ze Stanford University na czele.

Przykład z Doliny Krzemowej biorą twórcy kolejnych parków naukowo-technologicznych. Oferują pomoc konsultingową, tanie lokale, korzystanie z laboratoriów, internetu i temu podobne udogodnienia. Niektórzy idą jeszcze dalej. Przykładem Gdański Park Naukowo-Techniczny, zlokalizowany na terenie Pomorskiej SSE.

— Sporą powierzchnię chcemy przekazać dla działów badawczych dużych korporacji. Działalność badawczo-rozwojowa ma być wstępem do dalszych inwestycji, które będą przenosić się do „green field” w SSE — tłumaczy Iwona Grajewska z PSSE.

Tym samym przedsiębiorstwa będą mogły korzystać ze zwolnień podatkowych zarówno we wstępnej fazie projektu (park), jak i zaawansowanej, kiedy rozpoczną działalność produkcyjną (strefa). W Gdańsku na razie zainwestował Thyssen KruppKrause:

— Na terenie parku działa 11 firm inkubatorowych zatrudniających od 3 do 5 osób . W drugiej połowie 2008 r. przewidujemy pełne obłożenie powierzchni — dodaje Iwona Żygowska z PSSE.

W działającym już siódmy rok sąsiednim Pomorskim Parku Naukowo-Technicznym w Gdyni działa 70 firm zatrudniających 350 osób. Podobnie jak gdański, współpracuje z Politechniką Gdańską, ale także z Akademią Morską.

Za to na Śląsku, pomiędzy Gliwicami i Sosnowcem, działają aż 4 parki, nastawione głównie na sektor IT i telekomunikację. Najbardziej znany, gliwicki Technopark, nastawiony jest na wspieranie działalności naukowców z Politechniki Śląskiej.

Bartłomiej Rabij

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Rabij

Polecane