Polskie regiony się bogacą (MAPA)

opublikowano: 28-05-2017, 22:00

Wzrost PKB na osobę to powód do dumy. Ale i obaw — o ograniczenie unijnych funduszy.

W perspektywie finansowej, która rozpocznie się od 2020 r., Unia Europejska może nie być już tak hojna dla Polski. Powód? Wzrost zamożności. Z najnowszych danych Eurostatu (za 2015 r., opublikowanych w kwietniu 2017 r.) wynika, że do regionów, w których PKB na mieszkańca przekroczył 75 proc. unijnej średniej, dołączyły Dolny Śląsk (76 proc.) i Wielkopolska (75 proc.). Blisko tej granicy jest zaś Śląsk (71 proc.). - czy jest powód do obaw o ograniczenie funduszy z UE?

Zobacz więcej

Pixaby CC0 Public Domain

Zgodnie z obecnymi regułami polityki wyrównywania szans regiony o PKB na mieszkańca poniżej 75 proc. unijnej średniej są kwalifikowane jako słabiej rozwinięte i otrzymują największe wsparcie. Regiony z przedziału 75-90 proc. są traktowane jako „przejściowe”, a powyżej 90 proc. jako bardziej rozwinięte (w Polsce tylko Mazowsze). Jeżeli obecne zasady podziału funduszy spójności zostaną zachowane po 2020 r., to te regiony mogą otrzymać mniejsze wsparcie.

— Owszem, jest duże prawdopodobieństwo, ale za wcześnie, żeby to oceniać. Wpływ na ograniczenie unijnych dotacji dla Polski może mieć nie tylko bogacenie się regionów, ale też to, że w UE mogą się pojawić nowe państwa członkowskie, jest kryzys gospodarczy, Brexit. Ale — podkreślam — nie znamy jeszcze regulacji na nową perspektywę finansową, od których wszystko zależy — mówi Marcin Wajda, dyrektor departamentu rozwoju regionalnego i funduszy europejskich w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego.

Właśnie Mazowsze być może dostanie jednak więcej pieniędzy z Unii. A to dlatego, że pod koniec 2016 r. Komisja Europejska zgodziła się na statystyczny podział regionu na Warszawę (wraz dziewięcioma stosunkowo bogatymi okolicznymi powiatami, m.in. pruszkowskim, otwockim i wołomińskim) oraz pozostałe Mazowsze.

Wejdzie on w życie od 2018 r. Ze wstępnych szacunków Ministerstwa Rozwoju wynika, że PKB na mieszkańca Warszawy przekroczy wówczas 147 proc. unijnej średniej, podczas gdy pozostała część Mazowsza — z 60-procentowym unijnym PKB — wejdzie do grupy najbiedniejszych regionów. Mazowsze osiągnęło 109 proc. średniej unijnej PKB na mieszkańca, jak podaje Eurostat. Nadal jednak pozostaje daleko w tyle za regionami z naszej części Europy obejmującymi Bratysławę (188 proc.) czy Pragę (178 proc.).

Samorząd Mazowsza statystyczny podział przyjął z ulgą. Dzięki temu bowiem biedniejsza część regionu ma niemal pewne większe wsparcie z UE. Marcin Wajda informuje, że marszałek Adam Struzik stara się już w Związku Województw Rzeczypospolitej Polskiej o włączenie Mazowsza do makroregionu Polski Wschodniej po 2020 r.

Jako jedna z najbiedniejszych w UE korzysta ona ze specjalnego wsparcia. — Po podziale Mazowsze będzie pod względem społecznym i gospodarczym spójne z makroregionem Polski Wschodniej. Wyłączenie go z tej grupy jest trochę nienaturalne, co widać nawet na mapie. Jeśli program operacyjny Polska Wschodnia będzie kontynuowany, to powinno liczyć na większe wsparcie finansowe z UE — mówi Marcin Wajda.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu