Polskie startupy w Berlinie

Materiał partnera
opublikowano: 23-01-2017, 09:59

Wywiad z Urszulą Lachowicz

 

Według raportu “Polish Startups Report 2016” w Polsce istnieje ok. 2,700 startupów. Większość z nich skupia się na produkcji aplikacji, oprogramowania komputerowego lub udostępnieniu swoich usług innym firmom. Niemiecka stolica ze swoim atrakcyjnym hubem przyciąga firmy z całego świata, również Polaków. Z danych agencji doradczej Gruenden wynika, że w Berlinie nowy startup powstaje co 20 minut. Który z nich ma szansę na sukces?  Urszula Lachowicz, Senior Marketing Manager (Styla) oraz założycielka społeczności Polish Berlin Tech opowiada o berlińskiej scenie polskich startupów.

Dlaczego postanowiliście zaprosić polskie startupy do Berlina?

Pamiętam, jak latem zeszłego roku spotkałam się z dziennikarką Exberlinera (angielski magazyn o kulturze i społeczności Berlina). Rozmawiałyśmy o programistach, polskim i niemieckim ekosystemie startupowym. Kiedy ja starałam się opowiedzieć jak najwięcej o tym, co dzieje się w Polsce, jakie mamy międzynarodowe sukcesy, to ze strony prasy wciąż wracał temat, dlaczego polscy programiści są tacy dobrzy i dlaczego przyjeżdżają do Berlina. I o ile prawdą jest, że jesteśmy dość liczną grupą narodowościową w tym międzynarodowym hubie, to jednak nie dawało mi spokoju, że wiedza i zainteresowanie polską sceną startupową jest tu delikatnie mówiąc niewielkie. Obserwuję to nawet u siebie w pracy, kiedy testujemy jakieś nowe narzędzie i mówię “hej, a wiecie, że to jest startup z Polski?”, zazwyczaj słyszę “jesteś pewna? myślałem, że z USA” i zaczyna się wielkie sprawdzanie i potem zaskoczenie, że Polacy jednak fajne rzeczy robią. Krótko mówiąc, mamy opinię dobrych specjalistów, ale nie dobrych biznesmenów. Gdy więc Joanna Skuza ze SpeedUp Group powiedziała mi o pomyśle zorganizowania Polish Tech Night w Berlinie, nie zastanawiałam się ani chwili.

Czym jest Polish Tech Night?

Naszym długofalowym celem jest stworzenie obszaru dla współpracy polskiego i niemieckiego ekosystemu startupowego. W większości przypadków oznaczać to będzie pomoc w dotarciu polskich startupów do niemieckich inwestorów, ale zdarzyły się już pierwsze przypadki, że niemiecki akcelerator czy anioł biznesu pytał mnie o kontakty do polskich startupów. Wiem, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale są pierwsze oznaki. Wracając do Polish Tech Night, zaprosiliśmy na konferencję zarówno polskie startupy jak i berlińskich inwestorów oraz osoby z lokalnej społeczności startupowej. Ponieważ była to pierwsza edycja wydarzenia, zaczęliśmy od przedstawienia tego, jak wygląda polska scena startupowa. Odbył się też panel dyskusyjny, do którego zaprosiliśmy zarówno przedstawicieli startupów (Kontakt.io i Neufund), inwestorów (Point Nine Capital i SpeedUp Group) jak i organizację wspierającą niemieckie startupy (German Startups Association). Przede wszystkim jednak zaprosiliśmy 6 polskich startupów, by mogły zaprezentować swoje pomysły przed berlińskimi inwestorami i społecznością technologiczną.

Co Berlin może zaoferować polskim startupom?

Przedsiębiorcy postanawiają założyć tutaj startup ze względu na obecność inwestorów, zarówno niemieckich jak i zagranicznych, oraz prężnie działających akceleratorów jak hubraum, Axel Springer Plug&Play czy Techstars. Dodatkowo Berlin jest prężnie działającym ekosystemem, w którym znajdziesz ekspertów z całego świata. Liczba wydarzeń czy inicjatyw dla startupów jest tu niemal nieskończona. Ale są też kwestie niezwiązane z technologią, jak jakość życia przy dość niskich kosztach utrzymania (szczególnie jeśli porównasz je do Londynu) oraz to, co dla wielu Polaków wydaje się barierą - język niemiecki. Nie zniechęcam nikogo do nauki tego języka, ale w Berlinie można bez problemu poradzić sobie komunikując się tylko po angielsku. Szczególnie gdy obracasz się w środowisku startupowym.

W Berlinie jest wielu Polaków pracujących w technologiach, na których skupia się Polish Berlin Tech.  Czy wśród nich znajdują się projekty prowadzone przez Polaków?

To prawda, Polish Berlin Tech skupia polską społeczność startupową Berlina, jest też często pierwszym punktem kontaktu, dla tych, którzy się tutaj dopiero przeprowadzili. Oczywiście mamy w Berlinie startupy założone i/lub prowadzone przez Polaków, jak Neufund, Cringle, Ahoy, Vai Kai, 3YOURMIND, Stagelink,  EXP360, YOBO. Działają w różnych branżach (np.: kryptowaluty, druk 3D czy VR) i są w różnych fazach rozwoju. Jest też inwestor z polskimi korzeniami - Point Nine Capital.

Co było głównym powodem podjęcia przez Polaków decyzji o założeniu/prowadzeniu swojej firmy w Berlinie?  

Prócz wielu indywidualnych przyczyn, te najczęściej wymieniane i wspomniane już wyżej: to dostęp do inwestorów, rozwiniętego ekosystemu startupowego, niewielki koszt utrzymania w porównaniu do Londynu.  Zresztą nie różnią się one niczym od powodów kierujących założycielami startupów innych narodowości.

Wiem, że w planach macie zorganizowanie kolejnej edycji Polish Berlin Tech Night 2017. Na co uczestnicy powinni zwrócić szczególną uwagę podczas aplikacji/przygotowywania prezentacji na to wydarzenie? 

Warto pomyśleć, co chciałbyś/chciałabyś znaleźć w Berlinie, inwestora czy klientów, i przygotować przekaz dostosowany do Twojego celu. Poświęcić chwilę na poszukanie, co mogłoby wyróżnić Twój startup na tle niemieckiej czy międzynarodowej konkurencji. Jeśli chcesz przedstawić liczby, nie skupiaj się na polskim rynku, znajdź te obrazujące problem na świecie, w Europie czy w Niemczech (w zależności, na jakim rynku chcesz się skupić). I przede wszystkim - o ile nie wymagamy znajomości języka niemieckiego - pitch po angielsku musi być doszlifowany. Dołącz do aplikacji film ze swojej prezentacji (lub nagraj taką). Musimy być pewni, że poradzisz sobie w prezentowaniu swojego pomysłu w tym języku.

Teraz krótko o niemieckich startupach, działających w Polsce: Założone w Berlinie firmy takie jak np. wirtualne centrum handlowe ShopAlike czy portal z jedzeniem na telefon Pizzaportal błyskawicznie osiągnęły powodzenie. W czym tkwi ich klucz do sukcesu?

Niemieckie startupy bardzo metodycznie podchodzą do rozwoju, jest moment testowania i przygotowania się na wejście na kolejny lokalny rynek. To, co podoba mi się w podejściu startupów jak Shopalike czy Pizzaportal to to, że najpierwsz sprawdzają w mniejszej skali czy produkt się sprawdzi np. w Polsce i czy jest na niego potrzeba. Jeśli się to potwierdzi, przygotowują konkretny plan i uruchamiają budżet, by go szybko skalować. Berlin ma w swoim DNA wpisane doświadczenie ekspertów i inwestorów zajmujących się wprowadzaniem produktów na nowe rynki, zdobyte na przykład w Rocket Internet czy Project A Venture. Może i jest w tym także element skoku na głęboką wodę, ale stoi za tym porządna analiza, biznesplan, spore pieniądze oraz wiedza i doświadczenie pochodzące od mentorów i profesjonalistów.  

 

Wywiad przeprowadziła Anna Mencel 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polskie startupy w Berlinie