Polskim przedsiębiorcom brakuje talentów

Emil Górecki
opublikowano: 17-11-2011, 00:00

Bez względu na szczebel, trudno o pracownika z potencjałem — uważają przedsiębiorcy

Szukasz pracowników fizycznych lub technicznych? Masz problem, choć mniejszy niż przed rokiem. Jesteś wykwalifikowanym inżynierem lub rzutkim menedżerem? Aż 40 proc. pracodawców w Polsce czeka na ciebie — wynika z raportu przygotowanego przez firmę rekrutacyjną Manpower Group.

— „Talenty” to pracownicy, którzy nie tylko mają odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie w wykonywaniu swojej pracy, ale dodatkowo mają potencjał rozwoju i miękkie umiejętności, jak zdolność do prawidłowego odnajdywania się w sytuacji. Polska od dawna znajdowała się wśród krajów, w których o takich pracowników było trudniej od średniej światowej. W tym roku taki problem zgłasza 40 proc. badanych przedsiębiorstw, jeszcze przed rokiem było to 51 proc. — mówi Iwona Janas, dyrektor generalna Manpower Group. Na świecie brak takich pracowników odczuwa 34 proc. przedsiębiorców, nieznacznie więcej niż w 2010 r.

Poszukiwani fizyczni…

Badanie objęło w Polsce 750 firm o różnej wielkości. Pierwszą „krajową” dziesiątkę najbardziej poszukiwanych na rynku pracy talentów od czterech lat otwierają u nas wykwalifikowani pracownicy fizyczni. Ich koledzy bez kwalifikacji też utrzymywali wysoką pozycję — w tym roku 7.

— Bezrobocie w Polsce wynosi ponad 11 proc., nasze rekrutacje prowadzone w każdym większym mieście są udane, nie brakuje kandydatów. W tej kategorii trudno mówić o talentach, bardziej cenimy to, czy pracownika można obdarzyć zaufaniem. Problemy mieliśmy w 2009 r., kiedy wielu Polaków wyjechało pracować za granicę — mówi Marta Łukuciejewska, dyrektor biura rekrutacji w spółce Impel, która zatrudnia głównie personel sprzątający i porządkowy. Tu jednak tajemnicą może być słowo „talent”, bo tego typu firmy z reguły borykają się ze sporą fluktuacją zatrudnionych.

Przekrój poszukiwanych zawodów nie jest zaskakujący. Jak mówi Iwona Janas, system edukacji w Polsce już od dawna nie jest spójny z potrzebami rynku, podobnie jak w wielu innych krajach — również na Zachodzie. A ponieważ mogły zaoferować lepsze warunki pracy, to dodatkowo wysączyły polski rynek z bardziej przedsiębiorczych pracowników.

…i prezesi

Z badania Manpower wynika też, że po raz pierwszy w dziesiątce najbardziej poszukiwanych talentów pojawiła się wyższa kadra zarządzająca. Dlaczego?

— Nie chodzi o brak takich ludzi na rynku. W trudniejszym czasie, a taki prawdopodobnie nadchodzi, właścicielom firm trudniej jest przyznać, że mój prezes jest zły i trzeba go zmienić. Wolą się męczyć z obecnym, niż podejmować ryzyko, że przyjmą jeszcze gorszego — tłumaczy Francois Nail, partner zarządzający firmy RSQ, która zajmuje się coachingiem menedżerów wyższego szczebla.

Są jednak takie branże, w których lepiej pracy nie szukać. To budownictwo (zwłaszcza drogowe), nadal bankowość oraz sektor publiczny.

— Od kilku miesięcy dużo się mówi o kolejnym spowolnieniu, jednak niektóre branże nadal mogą zachować optymizm: to obszar IT, telekomunikacja, FMCG czy centra finansowo-księgowe. Jednak przy scenariuszu pesymistycznym i nadejściu drugiej fali kryzysu wszystkim firmom będzie zależało na zminimalizowaniu kosztów stałych — uważa Artur Skiba, dyrektor zarządzający Antal International.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu