Polsko-polska rywalizacja o Leopardy

  • Piotr Nisztor
opublikowano: 14-02-2014, 00:00

Walka o kontrakt na modernizację czołgów rozegra się między trzema kontrolowanymi przez państwo firmami zbrojeniowymi.

Nowa strategia dla sektora obronnego zakłada ścisłą współpracę państwowych przedsiębiorstw przy realizacji kontraktów dla armii. Dzięki temu powinny uniknąćwewnętrznej, wyniszczającej walki o zlecenia. To właśnie rodzime firmy mają zgarnąć lwią część ze 140 mld zł przeznaczonych w najbliższych latach na uzbrojenie i modernizację. Rywalizacji polsko-polskiej chyba jednak nie uda się uniknąć. Dowodem jest lista chętnych na modernizację 128 czołgów Leopard. Umowa będzie warta prawie miliard złotych. W szranki stanęły trzy konsorcja, których liderami są państwowe przedsiębiorstwa: Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu, Zakłady Mechaniczne Bumar Łabędy i PCO. Dobrały sobie do współpracy zagranicznych partnerów z Turcji i Niemiec.

— Te trzy podmioty złożyły wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu — informuje Jacek Sońta, rzecznik ministerstwa obrony.

Podkreśla, że wszystkie spełniają warunki przetargowe. Na pytanie, dotyczące rywalizacji trzech państwowych podmiotów, nie odpowiedział. Taką sytuacją zbulwersowany jest generał Waldemar Skrzypczak, były wiceminister obrony narodowej.

— Gdy pracowałem w resorcie, sugerowałem, by powstało jedno polskie konsorcjum do realizacji tego zadania. Byłoby to korzystnedla krajowego przemysłu obronnego. Wówczas nie tylko pieniądze pozostałyby w kraju, ale powstałaby rodzima wersja zmodernizowanego Leoparda — mówi Waldemar Skrzypczak. Ryszard Kardasz, prezes PCO, odpiera zarzuty.

— Nie ma mowy o wojnie polsko-polskiej. Jeśli wygramy, naszymi podwykonawcami będą zakład z Poznania i Bumar Łabędy. Gdy jedna z tych firm otrzyma zlecenie, to my będziemy podwykonawcą — tłumaczy Ryszard Kardasz.

Podkreśla również, że konsorcjum złożone tylko z polskich firm nie dałoby rady zrealizować zlecenia w terminie wyznaczonym przez MON — do końca 2018 r. (kontrakt ma zostać zawarty do lipca 2014 r.). — Zagraniczny partner jest niezbędny — uważa Ryszard Kardasz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu