Polsko-rosyjski pat transportowy

MIB
opublikowano: 19-02-2011, 00:00

Trwa wojna o zezwolenia. Rosjanie nie odpuszczają. My też. A kierowcy czekają w ciężarówkach.

Trwa wojna o zezwolenia. Rosjanie nie odpuszczają. My też. A kierowcy czekają w ciężarówkach.

Rosjanie rozważają alternatywne warianty przewozu towarów do Europy z ominięciem Polski — poinformowała w poniedziałek Izba Handlowo-Przemysłowa Federacji Rosyjskiej (IHP FR). Twierdzi, że dwustronne rozmowy w spraw zezwoleń na międzynarodowe przewozy drogowe w 2011 r. nie przynoszą rezultatów. W efekcie od połowy stycznia na przewóz do i z Rosji czeka już ponad 100 tys. ton ładunków.

IFP FR informuje, że kontyngent zezwoleń na 2010 r. wynosił po 150 tys. dla każdej strony. Polscy przewoźnicy dostali 125 tys. zezwoleń na przewozy dwustronne i 25 tys. na przewozy do i z krajów trzecich. Z kolei przewoźnicy rosyjscy — 145 tys. na przewozy dwustronne i 5 tys. do i z krajów trzecich (oprócz Włoch). Izba utrzymuje, że Polska domaga się zwiększenia liczby zezwoleń na przewozy ładunków z Europy do Rosji i z Rosji do Europy o 50 tys. Na co Rosjanie przystać nie mogą, bo naraziłoby to ich przewoźników na straty. Szacują, że przystając na Polskie żądania, Rosja straciłaby na frachcie nawet 150 mln EUR.

Co na to Polacy? Po pierwsze — nie zgadzają się z informacją, jakoby otrzymali w 2010 r. 25 tys. zezwoleń na przewozy do/z krajów trzecich.

— Taką liczbę tego rodzaju zezwoleń mieli tylko przez dziewięć miesięcy. W całym roku było to ponad 30 tys. zezwoleń na przewozy do/z krajów trzecich. W tym kontekście nieprawdziwa jest także informacja, że Polska domaga się od Rosjan o 50 tys. takich zezwoleń więcej niż w 2010 roku. Strona rosyjska nie uwzględnia faktu, że we wrześniu 2010 r. jednostronną decyzją ograniczyła drastycznie liczbę zezwoleń EKMT. W efekcie polscy przewoźnicy w 2011 r. w stosunku do 2010 r. utracili 60 proc. możliwych wcześniej jazd w relacji kraje trzecie — Federacja Rosyjska — twierdzi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

Izba Handlowo-Przemysłowa FR podała, że negocjacje dotyczące zezwoleń prowadzą delegacje Ministerstwa Transportu FR i Ministerstwa Infrastruktury RP. Ostatnia runda odbyła się 12 stycznia w Warszawie. Nic nie dała. Tymczasem ważność zezwoleń na 2010 r., wydanych przez oba kraje, wygasła 15 stycznia 2011 r.

— Oferujemy Rosjanom dowolną liczbę zezwoleń, o ile władze Federacji przekażą polskim przewoźnikom odpowiednią liczbę zezwoleń na przewozy do/z krajów trzecich, gwarantującą wykonywanie transportu na poziomie z 2010 roku — dodaje Jan Buczek.

IHP FR utrzymuje, że Rosja, by nie dopuścić do całkowitego wstrzymania przewozów, zaproponowała utrzymanie — do czasu ostatecznego uregulowania problemu — liczby pozwoleń na poziomie z 2010 r.

— Ale ta propozycja nie zaspokaja potrzeb Polaków co do liczby zezwoleń na przewozy do/z krajów trzecich — zaznacza Jan Buczek.

Następny termin rozmów ustalono na 26 stycznia.

— Na razie polskie pojazdy stoją w Rosji do czasu przekazania kierowcy nowego ważnego zezwolenia. Nie ruszą, chyba że obie strony zgodzą się na ich uwolnienie w jakiś inny sposób. Ale o tym na razie nic nie wiemy — sumuje Jan Buczek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy