Pomaga integracja i ceny złomu

Sebastian Gawłowski
10-03-2005, 00:00

Dywidenda najwcześniej za rok. Zagraniczny road show już teraz — mówi szef idącego na giełdę Złomrexu.

„Puls Biznesu”: Po emisji akcji jako prezes i główny udziałowiec zachowa Pan bezwzględną kontrolę nad spółką (70 proc. głosów). Akcjonariusze mniejszościowi mogą się tego obawiać.

Przemysław Sztuczkowski: Nie powinni. Do rady nadzorczej zaprosimy ich dwóch niezależnych przedstawicieli. Bez ich zgody nie będzie można zmieniać lub zawierać umów pomiędzy podmiotami powiązanymi z zarządem, spółką lub akcjonariuszami.

W 2004 r. Złomrex poprawił skonsolidowany zysk brutto na sprzedaży i operacyjny. Co na to wpłynęło?

Złomrex od lat przynosi duże zyski (mam na myśli wyniki POSW Złomrex, wniesionego aportem do Złomrexu SA), ale ubiegłoroczny był najlepszy. Grupa miała 111 mln zł zysku netto i 123 mln zł EBIT. Zawdzięczamy to zwłaszcza zwiększeniu obrotu złomem, kęsami i wyrobami hutniczymi. Pomógł wzrost cen złomu i wyrobów stalowych. Ponadto dzięki tarczy podatkowej Ferrostalu Łabędy, rzeczywista stawka podatkowa grupy wyniosła tylko 3,7 proc.

Wypłacicie dywidendę?

W tym roku nie. W latach 2006-07 chcielibyśmy przeznaczyć na nią 15-30 proc. zysku netto.

Złomrex chce przejmować firmy w segmencie produkcyjnym, dostawczym i dystrybucyjnym rynku stali. Na czym polega przewaga konkurencyjna tak zintegrowanej grupy?

Staliśmy się znaczącym graczem na rynku hutniczym właśnie integracji pionowej. Jej wynikiem jest udział w pełnym cyklu wytwarzania: zaczynając od zaopatrzenia w złom, poprzez wytop stali i walcowanie, na dystrybucji gotowych produktów kończąc. Dzięki integracji zaopatrzenia, przetwórstwa i zbytu, zarówno w części stalowej jak i metali nieżelaznych, mamy wyższe przychody ze sprzedaży, marże handlowe i zysk netto. To pozwala zdecydowanie obniżyć ryzyko zmian koniunktury.

Jakie są wyniki spółek z grupy? Czy zarząd skonsoliduje jej strukturę?

Ferrostal Łabędy wypracował 446 mln zł przychodów ze sprzedaży netto, 19 mln zł zysku operacyjnego i 44 mln zł zysku netto, Walcownia Bruzdowa miała 232 mln zł przychodów ze sprzedaży, a Odlewnia Metali Szopienice 14 mln zł. Podmioty grupy pozostaną oddzielnymi jednostkami, powiązanymi operacyjnie ze Złomrexem.

Co to za spółka Walcownia Bruzdowa?

Kupiliśmy ją na początku 2005 r., by zoptymalizować strukturę grupy. Dzierżawi od Złomrexu walcownię w Zawierciu. Jest on jej jedynym dostawcą i odbiorcą.

Dlaczego chcecie pieniędzmi z emisji pokryć 20 mln zł zobowiązań za kupno Ferrostalu Łabędy od Stalexportu?

Zapłata jest właśnie jednym z celów emisji. Złomrex przeleje w czterech ratach na konto Stal- exportu 19,5 mln zł (ostatnia 30 grudnia). Mamy zapewnione finansowanie na wypadek nieuzyskania pieniędzy z emisji.

A jak zabezpieczyliście interesy Złomrexu w umowie o współpracy z ukraińskim Donbasem w sprawie inwestycji na polskim rynku hutniczym?

W nowej spółce Donbas będzie miał 75 proc. głosów minus jeden, a Złomrex — 25 proc. plus jeden głos. Ważne decyzje, w tym inwestycyjne, podejmowane będą kwalifikowaną większością głosów.

Krajowy rynek kapitałowy zawalony jest ofertami publicznymi. Czy wobec tego macie plany zagranicznego road show?

8 marca rozpoczęliśmy spotkania z zagranicznymi inwestorami. Potrwają do 14 marca. Planujemy rozmowy w Londynie, Frankfurcie, Sztokholmie, Wiedniu i Kopenhadze. Właśnie zakończyliśmy pierwszą część spotkań w kraju i jestem zadowolony z reakcji inwestorów. Mam nadzieję, że podobnie będzie za granicą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pomaga integracja i ceny złomu