Pomógł Goldman Sachs

Tadeusz Stasiuk
15-03-2006, 00:00

Po niewyraźnej pierwszej fazie sesji amerykańskie giełdy zdecydowanie odbiły. Początkowe niezdecydowanie wynikało z mieszanej reakcji na najnowsze dane makro i wyniki spółek. Przed sesją na parkiet dotarły gorsze od prognozowanych przez ekonomistów dane o deficycie obrotów bieżących i wynikach sprzedaży detalicznej. Z miejsca doprowadziły one do spadku rentowności amerykańskich papierów skarbowych, gdyż wspomniane wskaźniki trochę zmniejszyły obawy o dalsze podwyższanie stóp procentowych.

Dopiero prezentacja rezultatów banku Goldman Sachs tchnęła w graczy więcej optymizmu, co zaowocowało zwyżką indeksów. Były one lepsze od oczekiwań analityków. Na dodatek władze spółki podwyższyły kwotę kwartalnej dywidendy. W efekcie kurs zwyżkował nawet powyżej 5 proc. Zachęciło to graczy do nabywania walorów innych przedstawicieli sektora z Lehman Brothers Holdings i JP Morgan na czele.

Po przeciwnej stronie rynku znalazły się papiery Procter & Gamble, producenta dóbr powszechnego użytku. Rynkowy potentat rozczarował obniżając prognozę przychodów ze sprzedaży, w rezultacie czego podczas wtorkowej sesji był najsłabszym ogniwem prestiżowej średniej Dow Jones.

Cieszyć się mogli za to posiadacze walorów AIG. Broker Merrill Lynch potwierdził rekomendację „kupuj” dla walorów ubezpieczyciela i dodał je do swojej ekskluzywnej listy obserwacyjnej. Ten sam bank inwestycyjny przysłużył się do zwyżki notowań US Steel. Podobne motywy stały za wzmocnieniem ceny akcji Anheuser -Busch, największego na świecie producenta piwa, którego lepiej ocenili Deutsche Bank i Bear Stearns.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pomógł Goldman Sachs