Pomysł na pieniądze dla firm w naprawie

opublikowano: 11-08-2019, 22:00

Przedsiębiorcy w tarapatach mogą próbować pozyskać gotówkę na przetrwanie za pomocą crowdfundingu

Piłkarski klub Wisła Kraków, który miał olbrzymie problemy finansowe, zamiast złożyć wniosek restrukturyzacyjny i zamrozić przez to spłaty wymagalnych wierzytelności, m.in. dla piłkarzy, zdecydował się na pozyskanie pieniędzy za pomocą crowdfundingu udziałowego. To był strzał w dziesiątkę.

Wykorzystanie crowdfundingu może rozwiązać problem spółek będących w
restrukturyzacji, które potrzebują finansowania, żeby przetrwać — przekonuje
Wojciech Bokina, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny oraz partner w
Kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy
Zobacz więcej

ŚWIATEŁKO W TUNELU:

Wykorzystanie crowdfundingu może rozwiązać problem spółek będących w restrukturyzacji, które potrzebują finansowania, żeby przetrwać — przekonuje Wojciech Bokina, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny oraz partner w Kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy Fot. ARC

Nieoczekiwany sukces

Na zebranie 4 mln zł na Beesfundzie, czyli platformie crowdfundingu udziałowego, klub potrzebował około doby, choć formalnie działanie rozpisane było na miesiąc. Zdobył zaufanie ponad 9,1 tys. akcjonariuszy, którzy nabyli łącznie 40 tys. jego akcji. Tym samym Wisła Kraków ustanowiła rekord polskich zbiórek społecznościowych. Prześcignęła pod tym względem Browar Jastrzębie, który na tej samej platformie w styczniu 2019 r. uzbierał ponad 3,8 mln zł od ponad 4,3 tys. osób. Przy tym w przypadku Wisły Kraków o sukcesie zdecydowała miłość kibiców do klubu. Świadczy o tym to, że większość użytkowników serwisu Beesfund kupowała pojedyncze akcje klubu. Cena za jedną wynosiła 100 zł. Większa pakiety, mogące wskazywać na inwestorski skup, w wynikach zbiórki pokazywały się rzadko. Część klubu piłkarskiego z ponadstuletnią historią trafiła więc w ręce kibiców. Rafał Wisłocki, prezes Wisły Kraków, i Piotr Obidziński, pełnomocnik zarządu spółki ds. restrukturyzacji, zaraz po zakończeniu emisji, czyli na początku lutego, zapewniali, że pieniądze zostaną przeznaczone na obsługę zadłużenia klubu i pozwolą na jego utrzymanie przez najbliższe pół roku.

Jeden ogień, kilka pieczeni

Sukces akcji crowdfundingowej Wisły Kraków rozpalił wyobraźnię doradców restrukturyzacyjnych, którzy uświadomili sobie, że w podobny sposób można finansować spółki, które już weszły w proces naprawy. Nie od dziś wiadomo, że jednym z największych problemów podmiotów będących w restrukturyzacji jest uzyskanie finansowania.

— Wykorzystanie crowdfundingu może rozwiązać ten problem. Obejmowanie udziałów czy akcji podmiotu mającego problemy finansowe może nie jest za bardzo atrakcyjne, ale już udziały i akcje w połączeniu z rabatem na książki, garnitury lub koszule mogą przekonać inwestorów. W dodatku spółki w restrukturyzacji zwykle mają problemy ze sprzedażą zapasów magazynowych. Crowdfunding może im pomóc sprzedać stare kolekcje, czyli pozbyć się zapasów. Można też w jego ramach oferować nowe produkty, dzięki czemu obrót się rozrusza. Zbiórka społecznościowa pozwala zatem upiec nie dwie, ale nawet trzy pieczenie na jednym ogniu — tłumaczy Wojciech Bokina, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny oraz partner w Kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy.

1cae78be-dad3-11e9-8a34-2a2ae2dbcce4
Polityka gospodarcza
Nie uciekniesz przed skutkami polityki gospodarczej. Zapisz się na nasz newsletter, by nie przegapić newsów, analiz i komentarzy. Zamieniamy słowa polityków na pieniądze
ZAPISZ MNIE
Polityka gospodarcza
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Nie uciekniesz przed skutkami polityki gospodarczej. Zapisz się na nasz newsletter, by nie przegapić newsów, analiz i komentarzy. Zamieniamy słowa polityków na pieniądze
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Rozważania te na razie są jednak teoretyczne, bo nie było jeszcze przypadku wykorzystania crowdfundingu do finansowania spółki, która weszła już w proces sądowej restrukturyzacji. Ale trzeba pamiętać, że sam crowdfunding jest bardzo młody.

— W dodatku do połowy ubiegłego roku limit gotówki, którą można było zebrać tym sposobem, wynosił tylko 100 tysięcy EUR. Crowdfunding stał się bardziej atrakcyjny dla podmiotów zainteresowanych finansowaniem w kwietniu 2018 r., kiedy podniesiono jego pułap do 1 mln EUR — mówi Wojciech Bokina.

Ważne przywiązanie

Zdaniem Piotra Zimmermana, radcy prawnego, doradcy restrukturyzacyjnego w spółce Zimmerman i Wspólnicy, crowdfunding ma szansę stać się źródłem finansowania klasycznej, sądowej restrukturyzacji, ale z natury rzeczy mogłoby to mieć miejsce tylko w sytuacji marki obdarzonej specjalnym stosunkiem emocjonalnym konsumentów — albo wtedy, gdy na rozwój bardzo atrakcyjnego, nowego produktu zabrakło gotówki, ale projekt jest na tyle wiarygodny i bliski realizacji, że — mimo restrukturyzacji w toku — dłużnik zdoła przekonać do jego realności.

— Zwykle w drodze crowdfundingu start- -upy zbierają pieniądze na wprowadzenie nowego produktu, który fundatorzy nabywają ze zniżką i z pierwszeństwem przed pozostałymi potencjalnymi klientami. W przypadku restrukturyzacji nie chodzi o nowy produkt, ale o utrzymanie działalności już istniejącego podmiotu. Tutaj aktywatorem jest uczucie, którym fundatorzy darzą zagrożoną problemami finansowymi markę — mówi Piotr Zimmerman.

Andrzej Głowacki, prezes DGA Centrum Sanacji, podkreśla, że z punktu widzenia przebiegu postępowania restrukturyzacyjnego idealnie byłoby pozyskać pieniądze z crowdfundingu na jego początku, gdy spółka jest zagrożona utratą płynności. Wtedy są one najbardziej potrzebne. Z drugiej strony pożyczanie gotówki na tym etapie jest obarczone największym ryzykiem.

— Natomiast z punktu widzenia bezpieczeństwa potencjalnych inwestorów optymalny termin emisji to czas po zatwierdzeniu układu. Wtedy znane są jego parametry, a w dodatku spółka przeżyła kilkanaście pierwszych miesięcy postępowania — mówi Andrzej Głowacki.

Niektórzy eksperci zwracają uwagę, że crowdfunding jako źródło finansowania firm w restrukturyzacji to mało realne rozwiązanie. Pozyskanie pieniędzy w ten sposób jest trudne nawet dla dobrze rokującej firmy bez obciążeń w postaci długów i wierzycieli, a co dopiero w przypadku spółki, która walczy o przetrwanie. Ale zawsze to jakieś światełko w tunelu, przynajmniej dla niektórych firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu