Pomyśl o terminie, zanim się przekształcisz

Paweł Jakubczak
14-12-2006, 00:00

Zły wybór terminu przekształcenia oznacza dla spółki liczne problemy i niepotrzebne nakłady pracy na korygowanie błędów.

Ze spółki A wydzielono oddziały. Przejęły je dwie inne firmy: B i C. Podziału dokonano zgodnie z prze- pisami kodeksu spółek handlowych. Zajęło to kilka miesięcy i kosztowało kilkadziesiąt tysięcy złotych (tyle pochłonęła obsługa prawna, honoraria dla biegłych dokonujących wyceny, koszty obowiązkowych ogłoszeń oraz badanie planu podziału przez biegłego wyznaczonego przez sąd rejestrowy).

Wniosek o rejestrację podziału trafił do sądu rejestrowego. Zgodnie z przepisami podział następuje z dniem wydania przez sąd odpowiedniego postanowienia. Wpis do Centralnej Bazy Danych Krajowego Rejestru Sądowego nastąpił 29 czerwca, a do spółki A zawiadomienie o tym dotarło 5 lipca.

Dopiero wówczas dowiedziała się ona o tym, że kilka dni wcześniej została podzielona, jej oddziały należą do spółek B i C, a pracownicy tych oddziałów są pracownikami tych dwóch spółek. Tym samym zamówienia, płatności i wszelkie inne czynności związane z funkcjonowaniem tych oddziałów dokonane po dniu rejestracji są wadliwie, zawarte umowy nieważne, a faktury wystawione po tej dacie podlegać muszą korekcie. Co więcej, składki na ZUS, zaliczki na podatek dochodowy pracowników i wynagrodzenia — zostały opłacone przez spółkę A w części wadliwie.

— W opisanej sytuacji możliwa jest korekta wadliwie dokonanych czynności. Często jednak konieczny będzie udział kontrahentów —np. w przypadku umów zawartych w związku z funkcjonowaniem części przedsiębiorstwa, która przeszła na inny podmiot — mówi Paweł Zgliński z kancelarii prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners.

W każdej sytuacji wymaga to znacznego nakładu pracy, wielu nerwów i ponoszenia niepotrzebnych kosztów, w tym związanych z zaangażowaniem pracowników w sprawy inne niż dotyczące bieżącej działalności spółki.

— A przecież proces restrukturyzacji powinien być przeprowadzony tak, by w możliwie nieznacznym i nieodczuwalnym stopniu wpłynął na działalność restrukturyzowanych podmiotów —dodaje Paweł Zgliński.

Masz wpływ na termin

— Wbrew pozorom, nawet w tej sytuacji możliwe jest sterowanie terminem połączenia, podziału czy przekształcenia — wyjaśnia Aleksander Gałek z kancelarii prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners.

Z reguły możliwe jest zaproponowanie sądowi takiego terminu wpisu postanowienia do Centralnej Bazy Danych, by satysfakcjonowało to restrukturyzowane podmioty i pozwalało podjąć przemyślaną decyzję sędziemu.

— Często lepiej przełożyć zakończenie procesu na przykład o jeden miesiąc, niż doprowadzić do „losowego” zarejestrowania przekształcenia, połączenia czy podziału — wyjaśnia Rafał Szymkowiak, partner w kancelarii prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners.

Nadal wątpliwości

— Dbałość o rejestrację podziału czy połączenia w konkretnym dniu nie rozwiewa wszelkich wątpliwości związanych z określeniem chwili, w której taki podział czy połączenie wywarło skutki prawne — mówi Rafał Szymkowiak.

Załóżmy, że rejestracja podzia- łu firmy transportowej nastąpiła 31 października. Wpis postanowienia sądu rejestrowego nastąpił o godzinie 12, a przedsiębiorca dowiedział się o tym trzy godziny później. Do tego czasu jednak wystawił 100 faktur, przyjął kilkadziesiąt zamówień i wystawił dokumenty przewozowe na realizację kilkunastu zleceń. Kierowcy mieli licencję transportową wystawioną na spółkę A, podczas gdy cały dział transportu podlegał przejęciu przez spółkę B. Powstaje pytanie, czy dokonane tego dnia czynności były prawidłowe?

— Kodeks spółek handlowych posługuje się terminem dnia podziału lub wydzielenia i trudno jednoznacznie wskazać, jaką chwilę w przypadku tych procesów ustawodawca uznał za istotną dla określenia momentu przekształcenia, połączenia czy podziału — mówi Paweł Zgliński.

W grę wchodzić może początek dnia, koniec tego dnia albo chwila dokonania wpisu w Krajowym Rejestrze Sądowym, którą sąd rejestrowy określa dokładnie, co do minuty. Kodeks spółek handlowych odwołuje się do dnia wpisu do rejestru.

— Opowiadam się za końcem dnia, w którym nastąpiła rejestracja, jako momentem istotnym dla przejścia majątku i pracowników na spółkę przejmującą. Trzeba pamiętać, że nawet w razie dołożenia najwyższej staranności i przy bieżącym monitorowaniu sądu rejestrowego przedsiębiorca o fakcie rejestracji dowiaduje się z reguły z pewnym opóźnieniem — mówi Paweł Zgliński.

Określenie chwili podziału jest przy tym niezwykle istotne. Przedsiębiorstwo to organizm żywy, w którym każdego dnia dokonywane są operacje gospodarcze, wystawiane dokumenty księgowe, składane deklaracje czy regulowane daniny publiczne.

— Należałoby postulować określenie w przepisach lub wypracowanie w doktrynie jednoznacznego stanowiska, czy w dniu rejestracji np. podziału tuż przed wpisem postanowienia sądu w KRS, lub po wpisie, majątek, pracownicy itd. należą już do spółki przejmującej część majątku spółki dzielonej, czy nadal jeszcze do końca tego dnia do spółki dzielonej. Oczywiście najkorzystniej byłoby wstrzymać wszelkie działania w dniu rejestracji, nie zawsze okazuje się to jednak możliwe — stwierdza Paweł Zgliński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Jakubczak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Pomyśl o terminie, zanim się przekształcisz