Ponad 2 tys. osób chce odejść z grupy Mittal Steel Poland

Polska Agencja Prasowa SA
19-12-2005, 14:45

Ponad dwa tysiące pracowników koncernu Mittal Steel Poland i jego spółek zależnych wyraziło chęć dobrowolnego odejścia z pracy w ramach Programu Aktywizacji Zawodowej. Odprawy dla nich będą kosztować firmę - według nieoficjalnych wyliczeń - blisko 200 mln zł.

Ponad dwa tysiące pracowników koncernu Mittal Steel Poland i jego spółek zależnych wyraziło chęć dobrowolnego odejścia z pracy w ramach Programu Aktywizacji Zawodowej. Odprawy dla nich będą kosztować firmę - według nieoficjalnych wyliczeń - blisko 200 mln zł.

    "Biznesplan na 2006 rok zakładał zatrudnienie na poziomie 10.411 pracowników. To oznacza, że musimy w sposób radykalny zrestrukturyzować zatrudnienie w spółce. Ta restrukturyzacja trwa cały czas i jej częścią jest trwający nowy program dobrowolnych odejść" - powiedział w poniedziałek PAP wiceprezes koncernu Jerzy Podsiadło.

    Po raz pierwszy koncern ogłosił taki program rok temu. Skorzystało z niego blisko 800 osób, a wraz z pracownikami, którzy skorzystali z osłon socjalnych (m.in. świadczeń przedemerytalnych), redukcja zatrudnienia sięgnęła 1,2 tys. osób. Program obejmował jednak wyłącznie załogę spółki-matki. Nowy program skierowano także do pracowników niektórych spółek zależnych.

    Rzecznik koncernu, Andrzej Krzyształowski, powiedział PAP, że nowy program adresowany jest do liczącej obecnie ok. 13,2 tys. spółki-matki oraz do pracowników 28 spółek zależnych, zatrudniających łącznie ok. 8,7 tys. osób. Są to spółki będące 100-procentową własnością Mittal Steel Poland, świadczące ważne usługi związane z produkcją.

    Ostateczna wielkość redukcji zatrudnienia w spółce-matce i spółkach zależnych ma być znana w końcu stycznia. Dyrekcja koncernu analizuje obecnie 2.049 złożonych podań; około dwie trzecie z nich złożyli pracownicy spółek zależnych.

    Pracownicy ważni dla firmy, np. z powodów technologicznych, mogą nie otrzymać zgody na odejście. Natomiast pracodawca może złożyć propozycję skorzystania z programu innym pracownikom; jak dotąd nie wiadomo, ilu ich będzie. Szacuje się, że w sumie odejść z pracy może ponad 2 tys. osób.

    Odchodzący otrzymają odprawy w wysokości 42-85 tys. zł w zależności od stażu pracy, a dodatkowo 6-miesięczną pensję. Ci, którzy odejdą jeszcze w tym roku, otrzymają dodatkowo 4 tys. zł. Średnio odchodzący pracownik otrzyma ok. 90 tys. zł, co przy założeniu, że liczba odchodzących przekroczy 2 tys. osób oznacza, że łączne koszty programu mogą sięgnąć blisko 200 mln zł.

    Wiceprezes Podsiadło przyznał, że koszty programu zaważą na tegorocznym wyniku finansowym koncernu, jednak z całą pewnością będzie on dodatni, choć nie tak duży jak w rekordowym ubiegłym roku, kiedy zysk przekroczył 1,6 mld zł. Rentowność firmy będzie poniżej 17 proc., zakładanych w biznesplanie na przyszły rok.

    Przedstawiciele koncernu są ostrożni w prognozach, czy i w jaki sposób może być osiągnięte założone w biznesplanie zatrudnienie 10.411 osób w końcu przyszłego roku. Problemem jest sprecyzowanie, co tak naprawdę kryje się za tą liczbą - chodzi bowiem nie tyle o zatrudnienie w samej spółce-matce, co o liczbę pracownikówzwiązanych bezpośrednio z produkcją stali.

    Krzyształowski nie wykluczył, że po odliczeniu od stanu załogi koncernu (13,2 tys. osób) pracowników nieprodukcyjnych oraz dodaniu pracowników niektórych spółek serwisowych (w sumie we wszystkich pracuje 8,7 tys. osób) wskaźnik może kształtować się inaczej. Być może koncern zdecyduje się na kolejne programy, skłaniające pracowników do odejścia z pracy. Nie będzie jednak problemem, jeśli założona wielkość nie zostanie dotrzymana.

    "Wielkość zatrudnienia nie jest najważniejszym wskaźnikiem. Nikt - ani rząd, ani Komisja Europejska - nie jest zainteresowany, żeby to robić na gwałt i bez jakiegokolwiek planu. Komisja Europejska uważa, że o wiele ważniejszy jest wskaźnik rentowności, natomiast przekroczenie wskaźnika zatrudnienia nie będzie wielkim problemem" - powiedział wiceprezes Podsiadło.

    Mittal Steel Poland to największy w Polsce producent stali. Skupia dawne huty: Katowice, im. Sendzimira, Florian i Cedler, co daje ok. 70 proc. potencjału całego polskiego hutnictwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ponad 2 tys. osób chce odejść z grupy Mittal Steel Poland