Ponad 300 mln zł w budżecie na wypadek pandemii ptasiej grypy

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 25-10-2005, 18:47

Ponad 300 mln zł zarezerwowano w budżecie państwa na wypadek wybuchu pandemii ptasiej grypy. Pieniądze te mogą być wykorzystane w 2005 lub w 2006 roku, m.in. na zakup szczepionek oraz na wydatki inspekcji weterynaryjnej - poinformowała we wtorek w Warszawie po posiedzeniu rządowego zespołu koordynacji kryzysowej Elżbieta Suchocka z resortu finansów.

Ponad 300 mln zł zarezerwowano w budżecie państwa na wypadek wybuchu pandemii ptasiej grypy. Pieniądze te mogą być wykorzystane w 2005 lub w 2006 roku, m.in. na zakup szczepionek oraz na wydatki inspekcji weterynaryjnej - poinformowała we wtorek w Warszawie po posiedzeniu rządowego zespołu koordynacji kryzysowej Elżbieta Suchocka z resortu finansów.

    Sekretarz stanu w MSWiA Tadeusz Matusiak sprecyzował, że pieniądze te będą wykorzystane m.in. na zakup szczepionek, leków, ubrań ochronnych, a w sytuacji wybuchu epidemii - na pokrycia kosztów uśmiercania ptaków i odszkodowań dla właścicieli.

    Jak zapowiedział Główny Lekarz Weterynarii Krzysztof Jażdżewski, między 14 a 18 listopada z udziałem amerykańskich ekspertów odbędą się specjalne ćwiczenia polskich służb na wypadek wybuchu pandemii ptasiej grypy.

    Wyjaśnił, że ćwiczenia obejmą cykl wykładów z reagowania kryzysowego oraz symulację zagrożenia. Mają sprawdzić, na niewielkim obszarze, skuteczność procedur i stan przygotowania służb. 

    Jażdżewski podkreślił, że w Polsce nie ma obecnie zagrożenia  ptasią grypą. "Nie można jednak do końca przewidzieć, czy choroba wystąpi, m.in. dlatego, że nadal trwają przeloty dzikich ptaków" - zastrzegł.

    Główny Inspektor Sanitarny Andrzej Trybusz uspokajał, że wirus ptasiej grypy jest dla ludzi mało zaraźliwy. "Pojawienie się nowych ognisk grypy u ptaków nie jest jednoznaczne z wystąpieniem zachorowań wśród ludzi" - podkreślił.

    Poinformował, że Państwowa Inspekcja Sanitarna prowadzi stały monitoring zachorowań na grypę, od 1 października w cyklach tygodniowych. Dodał, że niezależnie od nadzoru epidemiologicznego prowadzony jest również nadzór wirusologiczny: od osób chorych pobierany jest materiał biologiczny, który następnie badany jestpod kątem rodzaju wirusa, wywołującego w danym roku sezonowy wzrost zachorowań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane