Ponar albo Wschód

ZK
19-07-2006, 00:00

Hydrotor chce przejąć wadowicki Ponar. Będzie trudno, bo największy akcjonariusz nie zamierza sprzedać akcji.

Hydrotor, producent hydrauliki siłowej dla rolnictwa, ogłosił wezwanie na 66 proc. akcji Ponaru, oferującego takie same wyroby, tyle że dla przemysłu.

— Chcemy stworzyć grupę producentów elementów hydraulicznych mogącą konkurować z zagranicznymi koncernami — mówi Wacław Kropiński, prezes Hydrotoru.

Ale sukces oferty stoi pod znakiem zapytania. Chodzi o cenę. Firma z Tucholi daje 30 zł za akcję.

— Taki poziom wynika z naszych wewnętrznych analiz — wyjaśnia Wacław Kropiński.

Akcjonariusze wadowickiej firmy nie tak dawno zezwolili zarządowi na sprzedaż własnych walorów (około 6 proc.), ale za cenę nie niższą niż 33 zł. Ponar ostatnio poprawia wyniki finansowe i apetyty jego udziałowców rosną.

— Przy realizacji obecnej strategii rozwoju nie jestem zainteresowany sprzedażą moich akcji w ogłoszonym wezwaniu — deklaruje Leszek Szwedo, największy akcjonariusz Ponaru z 10-procentowym pakietem.

Wezwanie dojdzie do skutku, jeśli Hydrotor obejmie przynajmniej 50 proc. plus jedną akcję.

— Nie rozmawialiśmy jeszcze z akcjonariuszami Ponaru — dodaje prezes Hydrotoru.

Takie negocjacje są w planach. Ale Hydrotor ma już alternatywny plan na wypadek fiaska wezwania.

— Zainwestujemy w maszyny, a do 20 mln zł możemy przeznaczyć na akwizycje na Wschodzie — zapowiada Wacław Kropiński.

Ponar ma też inne wyjście, wchodząc np. do grupy amerykańskiego koncernu.

Kurs spółki rozpoczął wczoraj sesję spokojnie, ale potem zwyżkował nawet o ponad 20 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ZK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ponar albo Wschód