Ponar chce rozmów z oponentami

KSA
opublikowano: 22-01-2008, 00:00

Na razie spółka nie ma zgody na przejęcie Hydrotoru. Ponownie usiądzie do rozmów z jego akcjonariuszami.

Na razie spółka nie ma zgody na przejęcie Hydrotoru. Ponownie usiądzie do rozmów z jego akcjonariuszami.

NWZA Hydrotoru nie zgodziło się na podwyższenie kapitału w ramach kapitału docelowego. Część nowych papierów miała trafić do Ponaru, który wcześniej podpisał porozumienie z prezesem i pracownikami producenta hydrauliki, dotyczące odkupienia ich walorów (w sumie 27 proc. akcji, dających 57 proc. głosów). Emisji sprzeciwiło się porozumienie akcjonariuszy — fundusze BPH TFI i państwo Bodziachowscy. Akcjonariusze Hydrotoru zareagowali na te wieści wzrostem kursu o 8,6 proc.

— Ponownie przystąpimy do negocjacji. Zależy nam na wypracowaniu rozwiązania, które będzie satysfakcjonowało akcjonariuszy obu spółek — mówi Piotr Wiaderek, główny udziałowiec Ponaru.

Na wyjaśnienie sytuacji daje sobie kilka tygodni. Jeśli strony nie dojdą do porozumienia, Ponar może przeprowadzić buy-back.

— Mamy pieniądze z emisji na przejęcie. Jeśli do niego nie dojdzie, gotówka powinna wrócić do akcjonariuszy — tłumaczy Piotr Wiaderek.

Podkreśla przy tym, że to ukłon w stronę drobnych udziałowców, bo główni będą raczej wyłączeni z wykupu. Buy-back ma jeszcze jedno uzasadnienie.

— Ponar może zdobyć w ten sposób płynne aktywa, które mogą być wykorzystane jako środek płatniczy przy kolejnych planowanych przejęciach — tłumaczy Piotr Wiaderek.

Zaznacza jednak, że wykup akcji własnych to na razie tylko pomysł. W lutym ma o tym rozmawiać rada nadzorcza Ponaru. Z kolei zarząd spółki szykuje się do spotkania z mniejszościowymi akcjonariuszami FAM. Chce zaprezentować im wizję spółki i rozwiać wszelkie wątpliwości, które narodziły się przy okazji zmian właścicielskich. Nic dziwnego: po doświadczeniach z Hydrotorem Ponar powinien z większą uwagą podchodzić do porozumień akcjonariuszy mniejszościowych w spółkach, które chce przejąć.

Tymczasem właśnie zakończyła się emisja akcji w Relpolu — kolejnej spółce kontrolowanej przez Piotra Wiaderka i Ponar. Producent przekaźników na razie nie precyzuje, na co wyda uzyskane blisko 52 mln zł. Wcześniej wskazywano, że również może być zainteresowany przejęciami.

— Myślę, że w ciągu najbliższych tygodni zarząd przedstawi zarys strategii na 2-3 lata — mówi Piotr Wiaderek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KSA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy