Popraw język latem

Dorota Czerwińska
opublikowano: 17-06-2011, 00:00

Wakacje to dla wielu dobry czas, by nadgonić zaległości lub szybko poprawić znajomość języka. Letnie kursy mogą być treściwe i niedrogie.

Przybywa kursów ćwiczących ogólne umiejętności językowe i specyficzne słownictwo

Wakacje to dla wielu dobry czas, by nadgonić zaległości lub szybko poprawić znajomość języka. Letnie kursy mogą być treściwe i niedrogie.

Na kursy językowe latem zapisują się najczęściej osoby pracujące, które w ciągu roku nie mogą uczestniczyć w zajęciach stacjonarnych. Ale często są to również ci, którzy już uczestniczą w zajęciach semestralnych, a latem chcą przyspieszyć postępy o przynajmniej jeden poziom.

— Letnie kursy są też dobrą okazją, aby spróbować nauki w szkole językowej. Osoby, które w ten sposób zapoznały się z naszą metodą nauczania, na ogół zostają z nami na dłużej — twierdzi Agnieszka Borowczyk, dyrektor okręgowy Berlitz Poland.

Jest jeszcze jeden powód. W niektórych szkołach językowych latem jest po prostu taniej. Na przykład w Archibaldzie przy zapisie do końca czerwca dostaje się nawet 50 proc. rabatu. Ale czy nauka tylko w wakacje ma sens?

— Nauka języka w każdym czasie ma sens. Choć jej wynik zawsze zależy od motywacji — mówi Agnieszka Borowczyk.

Według niej letnie kursy mają wiele zalet — to wiedza w pigułce, uczestnik wie, jakie konkretne kompetencje uzyska, szybko robi widoczne postępy. A to bardzo zachęcające.

Duży wybór

Zdaniem Katarzyny Kieszkowskiej, prezes Lang LTC, w wakacje zmieniają się nieco oczekiwania co do kursów językowych. Zawsze liczy się jakość merytoryczna, przygotowanie i profesjonalizm lektora, ale latem wielu słuchaczy chce zmiany tematów i formuły zajęć.

— Niektórzy chcą odejść od kursów menedżerskich, tematyki biznesowej i zająć się lżejszymi tematami w formule sprzyjającej swobodnej konwersacji. Pracodawcom zależy na tym, żeby pracownicy się ośmielili, "rozgadali" i nabrali pewności językowej — uważa prezes Lang LTC.

Jej szkoła prowadzi m.in. dyskusyjne warsztaty na różne tematy, np. o komunikacji w podróży, awaryjnych sytuacjach podczas rozmów telefonicznych, niuansach w używaniu metafor. Takie zajęcia odbywają się w małych grupach i mają luźniejszą formułę. Ale są też zajęcia, które przygotowują do egzaminu językowego.

— Dla jednej z firm przygotowaliśmy intensywny kurs przygotowujący do egzaminu FCE — informuje Katarzyna Kieszkowska.

Bogatą ofertę kursów wakacyjnych ma też Archibald.

— Chodzi nam o to, aby słuchacze mogli pogodzić naukę języków z planami wakacyjnymi. Są to kursy o różnej częstotliwości — od krótkich i bardzo intensywnych po regularne — mówi Monika Burchart, kierownik marketingu i PR Archibald Centrum Języków Obcych.

Specjalne umiejętności

— Latem mamy więcej pytań o kursy ukierunkowane na specyficzne umiejętności, tzw. skill-based courses — zauważa Agnieszka Borowczyk.

W Berlitzu kursy będą się odbywały w trzytygodniowych sesjach — intensywne zajęcia z dawką 45 lekcji. Tematyka zależy od poziomu znajomości języka.

— Mamy na przykład kursy presentations, business correspondence, human resources, english for sales purchasing, for marketing advertising, for accounting, business small talk. Są przydatne dla tych, którzy trochę znają angielski, a potrzebują znajomości większej liczby specjalistycznych słów, umiejętności prowadzenia prezentacji po angielsku czy większej swobody podczas rozmów o sprawach marketingowych, księgowych lub dotyczących zarządzania — dodaje Agnieszka Borowczyk.

A może za morze

W czasie wakacji dużym zainteresowaniem cieszą się kursy językowe za granicą. Korzystają z nich często pracownicy korporacji, którym do awansu potrzebna jest lepsza lub bardziej specjalistyczna znajomość języka. Czasem kurs za granicą to bonus, którym firma nagradza najlepszych pracowników.

— Wśród naszych klientów są osoby, które co roku wyjeżdżają do szkół językowych, ale za każdym razem wybierają inne miejsce lub język, np. jednego roku angielski na Malcie, następnego w Londynie, a w kolejne wakacje hiszpański na Majorce. Oferujemy naukę różnych języków w wielu krajach, ale słuchacze zainteresowani angielskim najczęściej wybierają Anglię i Maltę — mówi Katarzyna Kieszkowska.

Dodaje, że menedżerowie często szukają kursów biznesowych lub specjalistycznych i takich, które oprócz nauki zapewnią realizację pasji np. grę w golfa, tenis, taniec, a nawet nurkowanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu