Popyt atakował przed finałem

Sebastian Gawłowski
19-05-2005, 00:00

Wczorajsza sesja na rynku terminowym przyniosła nadspodziewanie silne odreagowanie dotychczasowych spadków. Popyt uderzył w ostatniej fazie sesji. Wcześniej nic nie wskazywało na to, że kupujący zakończą dzień w świetnych humorach. W efekcie wzrostu kontrakty wróciły w okolice majowych szczytów i głównej linii trendu spadkowego. Opory są więc bardzo silne. Końcówka tygodnia przesądzi o losach korekty wzrostowej.

Notowania rozpoczęły się luką hossy i wzrostem o 8 pkt. Pierwsze transakcje zawarto na poziomie 1841 pkt. Jednocześnie kontrakty przełamały opór na 1835 pkt. Od tej pory zmiany były niewielkie — przez większą część dnia kontrakty wahały się w przedziale 1838-1848 pkt. Kupujący wyraźnie czekali na impuls do podciągnięcia cen najpopularniejszej serii. Sygnał do zwyżki dały dobre dane makro zza oceanu, podanie daty wyborów w Polsce i umocnienie złotego na rynku walutowym. Kontrakty do końca sesji wspinały się dynamicznie i wyznaczyły maksimum na pułapie 1880 pkt. Zamknięcie wypadło zaledwie punkt poniżej dziennego szczytu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Popyt atakował przed finałem