Popyt na miedź będzie rósł

Materiał partnera
opublikowano: 27-11-2018, 22:00

Rozmowa z Marcinem Chludzińskim, prezesem KGHM Polska Miedź

KGHM szykuje się na wzrost popytu na produkowany przez firmę surowiec. Jesteśmy spółką strategiczną dla gospodarki, a w rozwoju mają pomóc nam innowacje — mówi prezes Marcin Chludziński.

W dłuższej perspektywie miedzi będzie coraz mniej na rynku, a popyt
będzie rósł. Trzeba się koncentrować na efektywnym wydobyciu z dobrych złóż —
mówi Marcin Chludziński, prezes KGHM Polska Miedź.
Zobacz więcej

KLAROWNA PROGNOZA:

W dłuższej perspektywie miedzi będzie coraz mniej na rynku, a popyt będzie rósł. Trzeba się koncentrować na efektywnym wydobyciu z dobrych złóż — mówi Marcin Chludziński, prezes KGHM Polska Miedź. Fot. Marek Wiśniewski

KGHM podał wyniki po pierwszych trzech kwartałach 2018 r., o kilka procent niższe od prognozowanych przez analityków. Czy są one dla pana satysfakcjonujące?

Marcin Chludziński, prezes KGHM Polska Miedź: Po dziewięciu miesiącach 2018 r. skorygowana EBIDTA wyniosła prawie 3,8 mld zł, zysk netto blisko 1 mld zł, bo 976 mln zł, można więc powiedzieć, że realizujemy założony plan. Trzeba pamiętać, że nadrabiamy zaległości technologiczne z ubiegłego roku związane z awarią pieca w Hucie Miedzi Głogów. Widzimy ewidentnie lepszy wynik jeśli chodzi o produktywność. Natomiast warto podkreślić zmienność warunków makroekonomicznych. W I połowie 2018 r. średnia cena miedzi wynosiła około 7 tys. USD za tonę, teraz oscyluje wokół 6 tys. USD. Po drugie na naszą sprzedaż wpływają również różne wydarzenia na świecie. Mimo że jesteśmy na szóstym miejscu wśród firm miedziowych w skali globu, to np. na wojny handlowe wpływu nie mamy. Koncentrujemy się więc na trosce o efektywność i elastyczne poruszanie się w tej zmiennej rzeczywistości. W tym kontekście uważam, że wyniki są satysfakcjonujące.

Mówicie o swojej branży, że jest strategiczna dla gospodarki. Co to według pana oznacza?

Warto tu wskazać dwa wątki. Pierwszy, dość oczywisty, ale należy o tym pamiętać — miedź jest zasobem ograniczonym, nie ma tego surowca w nieskończonej ilości. A tymczasem popyt na niego rośnie. W takich branżach jak energetyka, elektrotechnika, odnawialne źródła energii, elektronika czy w przedsięwzięciach związanych z elektromobilnością jest on coraz większy. Według naszych szacunków, w tym roku dostępność miedzi na rynku będzie o około 40 tys. ton większa niż popyt, ale w przyszłym spodziewany jest już dość duży deficyt po stronie podaży. W dłuższej perspektywie tej miedzi będzie coraz mniej na rynku, a popyt będzie rósł. Trzeba się koncentrować na efektywnym wydobyciu z dobrych złóż. W przypadku ograniczonego dostępu do tego produktu kierunek sprzedaży miedzi będzie decyzją strategiczną.

A co ma pan na myśli mówiąc „efektywne wydobycie”?

Jednym z elementów składających się na efektywne wydobycie jest przygotowanie nowych złóż do eksploatacji. Już w tym momencie podnosimy nakłady, by w przyszłości rozpocząć wydobycie. Druga sprawa to efektywność bieżąca, czyli działania jakie należy podejmować w kontekście troski o koszt. Mam na myśli wprowadzanie innowacji, nowych technologii związanych między innymi z wydobyciem.

Jakie innowacyjne rozwiązania pomagają wam w trosce o tę efektywność?

To kilka obszarów. Jeden związany z bezpieczeństwem i predykcją zdarzeń — to są np. czujniki gazu, systemy pomagające wykrywać drgania sejsmiczne czy wykorzystanie Big Data w analizie niebezpiecznych zdarzeń historycznych tak, aby zapobiec im w przyszłości. Mówimy też o transmisji danych, automatyzacji produkcji. Realizujemy program KGHM 4.0, który zawiera w sobie poszczególne inicjatywy, a można śmiało powiedzieć, że w wielu dziedzinach jesteśmy zaawansowani na tle świata.

Jednym z dużych odbiorców Waszej miedzi są Chiny. Odwiedził je pan niedawno. Jakie są prognozy co do koniunktury i popytu na surowiec na tym gigantycznym rynku?

Tak, podpisaliśmy nowy kontrakt z China Minmetals, partnerem,z którym współpracujemy już od ponad 20 lat. To kontrakt o największym wolumenie, jaki dotychczas zawarliśmy. W całym okresie kontraktowym, od 2019 do 2023 r. sprzedaż sięgnie nawet 14 mld zł. Chiny odpowiadają za ponad 50 proc. światowego zużycia miedzi i co jest bardzo istotne, podtrzymują swoje plany inwestycyjne, np. w obszarze branży budowlanej czy projektów infrastrukturalnych. Państwo Środka uruchamia też wewnętrzne narzędzia pobudzania wzrostu gospodarczego w związku z napięciami handlowymi. Jesteśmy pełni optymizmu i cieszymy się, że partnerzy biznesowi z Chin podpisują z nami wieloletnie kontrakty. Warto też dodać, że współpraca z Chinami to nie tylko sprzedaż miedzi. Rozmawiamy o sprzedaży maszyn, a także innych metali przez nas wytwarzanych.

Jak duży wpływ na wynik KGHM ma sprzedaż do Chin?

Eksport do Chin stanowi ponad 13 proc. przychodów spółki, podobnie jak do Niemiec. Ale eksport KGHM jest dość rozproszony. Nasze produkty sprzedajemy w Ameryce Północnej, Południowej, ale i w innych miejscach na całym świecie. Najwięcej, ponad 25 proc. przychodów z naszej sprzedaży, pochodzi z rynku krajowego.

Jak KGHM, jako największy odbiorca przemysłowy, szykuje się na prognozowane wzrosty cen energii elektrycznej w Polsce?

Rzeczywiście zużywamy dużo energii elektrycznej, ale też robimy wiele, żeby było to dla nas efektywne kosztowo. Aż 20 proc. naszej konsumpcji zaspokaja własna produkcja. Duży nacisk kładziemy na efektywność energetyczną. Myślimy o zielonej energii i szerszym zastosowaniu źródeł odnawialnych w systemie energetycznym KGHM. Prowadzimy sporo działań, które spowodują, że nawet jeśli ceny energii będą wyższe, w mniejszym stopniu dotkną KGHM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Popyt na miedź będzie rósł