Popyt na największe spółki odstraszył niedźwiedzie na GPW

Włodzimierz Uniszewski
03-01-2008, 17:41

Po fatalnym zakończeniu inaugurującej nowy rok sesji za oceanem można było przypuszczać, że niedźwiedzie będą miały dzisiaj ucztę. Jednak scenariusz wydarzeń ułożył się niezupełnie po ich myśli, a  posiadacze akcji mogli na koniec dnia mówić o sporym szczęściu.

Bykom od początku pomagał brak panicznej wyprzedaży na rynkach zagranicznych. Poranne nastroje w Europie były stonowane dzięki rosnącym kontraktom terminowym na amerykańskie indeksy. To pomogło przetrwać indeksowi Wig20 pierwsze minuty handlu, kiedy podaż mogła wyrządzić największe szkody. Chociaż szybko znalazł się on poniżej psychologicznej bariery 3400 pkt., nie spędził tam zbyt wiele czasu. Po znacznej przecenie pod koniec roku nie było wielu chętnych do sprzedaży akcji za wszelką cenę. Wykorzystali to inwestorzy z gotówką w portfelach i szybko podnieśli indeks powyżej poziomu wsparcia.

Dalszy przebieg sesji był bardzo spokojny, a popyt kontrolował blue chipy, nie dopuszczając do ponownego testu  wsparcia. Największe spółki radziły sobie znacznie lepiej od mniejszych kuzynów. Indeks mWig40 musiał długo znosić harce podaży, ale ostatecznie udało mu się znacznie zmniejszyć rozmiary sięgającej momentami 2 proc. straty i zakończyć dzień tylko 0,5 proc. pod kreską. Wśród średniaków i maluchów wyróżniały się akcje Elstaru Oil po informacji o podpisaniu z Lotosem wartej 29 mln. zł umowy na dostawę biokomponentów. Papiery spółki zyskały niemal 15 proc. Podobny wzrost zanotowały akcje Budopolu Wrocław. Przez większość sesji w czołówce były także walory Centrostalu.
Wig20 został z kolei zdominowany przez trzy spółki – KGHM, Pekao i TPSA. To trio posiadało wystarczającą siłę, aby najpierw obronić indeks przed przeceną, a potem podnieść go ponad poziom środowego zamknięcia. Akcje tych spółek zyskały średnio powyżej 2 proc., dzięki czemu Wig20 zdołał zakończyć źle zapowiadającą się sesję niespodziewanym zyskiem. Pomogło mu w tym także pozytywne otwarcie notowań za oceanem. Po niezłych danych z rynku pracy umocnił się dolar, a to spowodowało korzystną dla akcji korektę notowań ropy i złota. 

Popyt pokazał dzisiaj determinację do ochrony newralgicznych dla rynku spółek. Obrona Wig20 nie zwiastuje oczywiście odwrócenia spadkowego trendu. To będzie zależało wyłącznie od rozwoju sytuacji na głównych światowych rynkach. Można tylko założyć, że gdyby tam doszło jednak do ocieplenia, reakcja na dość mocno wyprzedanej GPW byłaby silna. Już jutro poznamy najważniejsze dane z amerykańskiego rynku pracy – comiesięczny raport Departamentu Pracy. W następnym tygodniu zaczną natomiast napływać pierwsze raporty ze spółek. Jeśli nie pojawią się jakieś szczególnie negatywne dane, indeks Dow Jones Industrials ma szansę utrzymać się powyżej wsparcia w rejonie 12700 pkt., czekając na redukcję stóp przez Fed 30 stycznia. Jednak dalsze sygnały świadczące o recesji i możliwość wzrostu ceny ropy powyżej 100 USD będą stanowić dostateczne zagrożenie, by przyglądać się rozwojowi sytuacji na rynkach z większą niż zwykle ilością gotówki w portfelu.

Włodzimierz Uniszewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Popyt na największe spółki odstraszył niedźwiedzie na GPW