Popyt na złoto najmniejszy od 2009 r.

Tomasz Hońdo starszy analityk Quercus TFI
opublikowano: 10-11-2017, 16:25
aktualizacja: 10-11-2017, 16:25

Najnowszy kwartalny raport World Gold Council (WGC) przynosi jak zwykle porcję ciekawych danych statystycznych na temat rynku złota. Okazuje się, że w ostatnich kwartałach popyt na szlachetny metal wyraźnie osłabł (choć mówienie o załamaniu byłoby przesadą).

WGC dzieli popyt na pięć kategorii. Tak to wyglądało w III kwartale.

Tradycyjnie popyt ze strony przemysłu jubilerskiego (Jewellery) jest największy, ale tym razem to właśnie on rozczarował. WGC podaje, że był to najsłabszy III kwartał od ... siedemnastu lat. Głównie za sprawą Indii, które obok Chin są największym źródłem popytu na złotą biżuterię. W III kw. popyt w Indiach był aż o 25% mniejszy, niż przed rokiem. Dlaczego? WGC tłumaczy to zamieszaniem związanym z wprowadzeniem nowego podatku od sprzedaży oraz objęciem zakupów biżuterii przepisami dotyczącymi walki z praniem pieniędzmi. Z tego drugiego kroku rząd po kilku miesiącach się wycofał, więc być może w IV kw. sytuacja zacznie wracać do normy.

Z danych WGC wynika też, że mizerny jest w tym roku popyt ze strony funduszy typu ETF, które złoto kupują wtedy, gdy otrzymują wpłaty gotówki od klientów. Z naszych własnych dociekań wynika, że w tym roku zasoby największego ETF-a właściwie stoją w miejscu.

Niektórzy analitycy sugerują, że spekulacyjny popyt na złoto jest "kanibalizowany" przez gwałtowną hossę na rynku wirtualnych kryptowalut, z bitcoin na czele. Niektórzy posunęli się nawet do stwierdzenia, że "bitcoin to nowe złoto". Obecna wartość rynkowa bitcoinów to ok. 119 mld USD, co w przeliczeniu daje prawie 2900 ton złota. Ta liczba sugerowałaby, że kryptowaluty faktycznie mogą mieć namacalny (negatywny) wpływ na spekulacyjny popyt na kruszec, który tradycyjnie również postrzegany jest jako alternatywa dla papierowego pieniądza.

Ogółem wg szacunków WGC na rynku złota panowała w III kwartale przewaga podaży (1146 ton, w tym 841 ton z wydobycia) nad popytem (915 ton). To tłumaczyłoby dlaczego notowania złota nie mogą jak na razie wejść w trend wzrostowy z prawdziwego zdarzenia. Trzeba jednak pamiętać, że o ile podaż kruszcu jest dość stabilnym parametrem, to ostatnie dane nt. popytu niekoniecznie muszą być dobrym prognostykiem na kolejne kwartały, bo ten potrafi się gwałtownie zmieniać. W szczególności popyt ze strony ETF-ów cechuje swoiste sprzężenie zwrotne z cenami złota (kiedy złoto drożeje, zachęceni klienci wpłacają gotówkę, więc fundusze kupują złoto, dodatkowo nakręcając zwyżki; to działa też w drugą stronę).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Hońdo starszy analityk Quercus TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Popyt na złoto najmniejszy od 2009 r.