Popyt próbował walki, nic z tego nie wyszło

Jakub Ozdowski
21-10-2008, 00:00

Poniedziałkowa sesja na GPW, zwłaszcza w wykonaniu WIG20, znów pokazała niemoc krajowego parkietu. Po gwałtownej, piątkowej wyprzedaży akcji, gdy obroty handlu na GPW przekroczyły 2 mld zł, wielu inwestorów spodziewało się że indeks blue chipów odrobi chociaż kilka cennych punktów. Próbował, ale nic z tego nie wyszło. Po bardzo zmiennej sesji WIG20 roztrwonił pokaźny urobek.

Na otwarciu WIG20 wzrósł ponad 2,4 proc. Popyt próbował walki. W trakcie notowań indeks zyskiwał nawet 3,5 proc. Niestety, dobrych informacji było jak na lekarstwo i podaż tuż po południu przejęła stery na GPW. Fixing dobił jeszcze krajowe blue chipy i główny warszawski indeks stracił ostatecznie 0,02 proc. WIG20 nie zdołał przełamać ważnego oporu przy 1,8 tys. pkt. Główny warszawski indeks nie był w stanie dogonić uciekającego peletonu europejskich wskaźników. W zasięgu wzroku nie znalazł się nawet czeski wskaźnik PX50, który zyskał 2,5 proc. Z węgierskim indeksem BUX trudno się porównywać, bo polska gospodarka ma znacznie mocniejsze podstawy.

Poniedziałkowa sesja to dowód, że trend spadkowy szybko się nie skończy. Ci, którzy liczyli, że WIG20 nie będzie odstawał od europejskich wskaźników, mocno się rozczarowali. Karty nadal rozdają sprzedający. Wykorzystają każdy korekcyjny wzrost do pożegnania się z akcjami.

Najgorzej wypadł KGHM oraz dwa największe polskie banki. Lubiński koncern miedziowy zyskiwał na dzisiejszej sesji nawet 5 proc. Jednakże problemy z utrzymaniem rentowności, o których informował sam prezes Mirosław Krutin, oraz zapowiedź 24-godzinnego strajku załogi negatywnie wpłynęły na wynik sesji. KGHM stracił ostatecznie 4,3 proc. Mocno spadały notowania Pekao, choć Unicredit, jego włoski akcjonariusz, tracił tylko 1 proc. Podaż była bardziej bezwzględna dla polskiego banku, przeceniając go o 4,2 proc. Sprzedający pozbywali się również akcji PKO BP, który staniał o 2,1 proc., choć podczas sesji jego notowania rosły nawet o 3,7 proc.

Jakub Ozdowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Ozdowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Popyt próbował walki, nic z tego nie wyszło