Popyt się poprawia, ale...

  • Jacek Kowalczyk
23-02-2012, 00:00

...drogie surowce i paliwa, niestabilny kurs złotego oraz wyższa składka rentowa nadal doskwierają Gazelom Biznesu

Utrzymująca się w Polsce relatywnie silna koniunktura gospodarcza sprawiła, że słaby popyt wreszcie przestał być głównym zmartwieniem rodzimych przedsiębiorców. W rankingu barier gospodarczych prowadzonym przez „Puls Biznesu” problemy firm ze sprzedażą spadły w bieżącym kwartale z pierwszego na czwarte miejsce.

W prawie trzyletniej historii badania, problem niedostatecznego popytu jeszcze nigdy nie była oceniany przed przedsiębiorców jako tak mało bolesny jak obecnie.

— To dobra wiadomość. Pokazuje, że gospodarka mimo wszystko ma się dobrze i powinna uniknąć głębszego spowolnienia. Te dane wpisują się w inne pozytywne informacje płynące z gospodarki — mówi Marcin Mróz, główny ekonomista BNP Paribas Polska.

Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorcy nie mają powodów do narzekania. Firmy uwierają obecnie przede wszystkim wysokie koszty działalności — drogie surowce i komponenty oraz wysokie ceny benzyny.

To właśnie ta bariera wskoczyła na szczyt naszego rankingu. Oprócz tego przedsiębiorcy narzekają na walutowy „rollercoaster” i nieterminowe płatności od klientów. Rozwścieczyła ich też decyzja rządu o podwyższeniu składki rentowej. Poniżej przedstawiamy analizę najważniejszych wniosków z badania.

Biznes coraz bardziej kosztowny

Jaka jest główna bariera w rozwoju Pana/Pani firmy? Odpowiedzi szefów i właścicieli firm (w proc.) – sondaż z pierwszej połowy lutego 2012 r.

Wysokie ceny materiałów 16

Egzekwowanie zobowiązań 14

Niestabilność złotego 14

Słaby popyt 13

Biurokracja/wysokie podatki/zmiany prawa 12

Wysokie koszty pracy 9

Konkurencja/wojna cenowa 8

Brak wykwalifikowanych pracowników 5

Słaby dostęp do kapitału 4

Inne 5

Źródło: Gazelowy Indeks Tendencji

Wysokie koszty znowu atakują

Przedsiębiorcy przeżywają powtórkę sytuacji sprzed roku, kiedy ceny surowców i materiałów wystrzeliły w górę. Wtedy odsetek firm, dla których główną barierą są koszty, wzrósł do 15 proc., później spadł do 7 proc., a teraz znowu urósł — wynosi 16 proc., czyli najwięcej w prawie trzyletniej historii badania. Co sprawia, że ceny surowców, materiałów i benzyny rosną?

Przed rokiem powodem „kosztowej górki” były zamieszki w Afryce Północnej i kataklizm w Japonii, teraz to skutek słabego złotego, niepokoju wokół Iranu. — Firmy mają coś za coś.

Słaby złoty pomaga polskiej gospodarce, bo zwiększa konkurencyjność eksportu oraz wypiera import, robiąc miejsce rodzimej produkcji. Ale ten pozytywny efekt drogich walut ma też negatywne skutki, czyli drożejące surowce i podwyższone ceny transportu — tłumaczy Marcin Mróz.

Chwiejność złotego utrudnia planowanie

Niestabilność złotego to bariera, która już kwartał temu silnie awansowała w naszym rankingu — wskoczyła z piątego na drugie miejsce. Nic dziwnego, pod koniec ubiegłego roku złoty gwałtownie tracił na wartości, powodując straty importerów.

Odsetek firm, dla których zmienność kursów waluty była problemem, wynosił 15 proc. W obecnej edycji rankingu niestabilność złotego utrzymała wysoką, drugą pozycję. Odsetek firm, dla których kurs jest główną barierą w rozwoju, wynosi obecnie 14 proc.

— Kwartał temu złoty gwałtownie się osłabił, zbliżając się do rekordowych poziomów. W styczniu i lutym natomiast złoty zaczął nagle szybko zyskiwać na wartości, co odbierało konkurencyjność eksporterom. W obu przypadkach tak duże zmiany kursowe są kosztem dla przedsiębiorców i mają prawo ich niepokoić — komentuje Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Zmienność kursów walut jest dla wielu firm poważnym problemem, bo rodzi ryzyko strat na zawieranych kontraktach lub generuje koszty związane z wykupieniem zabezpieczenia się przed tym ryzykiem.

Ponadto, utrudnia przedsiębiorcom jakiekolwiek planowanie. Od początku roku złoty umocnił się o 30 gr do euro. Dla wielu firm budżety na 2012 r. są już więc nieaktualne.

Składka rentowa zniechęca do zatrudniania

We wszystkich dziesięciu dotychczasowych edycjach badania odsetek firm, dla których główną barierą w rozwoju były wysokie koszty pracy, nigdy nie przekraczał 3 proc. W najnowszym rankingu ta bariera nagle gwałtownie przybrała na sile — na wysokie koszty pracy narzeka już 9 proc. Gazel.

— Tak mocny wzrost musi wynikać z podniesienia przez rząd składki rentowej po stronie pracodawcy. Przedsiębiorcy w badaniu wyrazili dezaprobatę dla tej decyzji. Sądzę jednak, że w kolejnych badaniach, kiedy emocje opadną, odsetek firm deklarujących wysokie koszty pracy jako główną barierę spadnie w okolice dotychczasowych poziomów — mówi Monika Kurtek.

Jak wynika z publikowanych niedawno badań „Pulsu Biznesu”, aż 73 proc. pracodawców zamierza przerzucić przynajmniej część wyższej składki rentowej na pracowników — ograniczą płace lub zatrudnienie. Tylko 9 proc. przedsiębiorców zamierza samemu (kosztem osiąganego zysku) pokryć podwyżkę daniny.

Problem z popytem schodzi na dalszy plan

13 proc. przebadanych przez nas firm uważa, że główną barierą w rozwoju jest dla nich słaby popyt. To najniższy odsetek w prawie trzyletniej historii badania. Jeszcze kwartał wcześniej grono to było niemal dwukrotnie bardziej liczne — problem z popytem deklarowało 22 proc. Gazel.

— Mimo zawirowań za granicą kondycja naszej firmy jest niezła i konsekwentnie się poprawia — twierdzi Janusz Remlein, współwłaściciel firmy transportowej Arka-trans.

Według ekonomistów, słabnące problemy przedsiębiorstw ze znalezieniem klientów na swoje produkty to po prostu skutek odporności polskiej gospodarki na drugą falę kryzysu na świecie.

— Nasz PKB cały czas rośnie i nic nie wskazuje na to, by tempo tego wzrostu miało gwałtownie spaść. Sądzę, że w bieżącym roku wzrost gospodarczy spowolni tylko nieznacznie — do 3,3 proc. z 4,3 proc. w ubiegłym roku — mówi Marcin Mróz.

Jest GIT

„Puls Biznesu” nie tylko pisze o procesach gospodarczych, ale też je bada. Od połowy 2008 r. prowadzimy Gazelowy Indeks Tendencji (GIT), czyli cykl badań na grupie Gazel Biznesu.

Pytamy szefów i właścicieli firm o to, jak oceniają różne aspekty koniunktury gospodarczej i czego się spodziewają. Takie subiektywne deklaracje przedsiębiorców to cenny materiał badawczy. Pozwala przewidzieć, co czeka nas w gospodarce w niedalekiej przyszłości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Popyt się poprawia, ale...